Białystok inwestycyjnie zwalnia

Julia Szypulska [email protected] tel. 85 748 74 25
Białystok inwestycyjnie zwalnia
Białystok inwestycyjnie zwalnia sxc
To trudny budżet – przyznaje Tadeusz Truskolaski, prezydent miasta. Dobra informacja jest taka, że mimo kryzysu, dochody będą wyższe. Zmniejszy się też zadłużenie.

Prezydent właśnie podpisał projekt budżetu na przyszły rok. – To budżet rozsądku i racjonalizacji wydatków – mówi Tadeusz Truskolaski. – Pole do swobodnego podejmowania decyzji nie jest duże.
Miasto musi się bowiem dostosować do nowej ustawy o finansach publicznych. Zawiera ona znacznie surowsze zapisy dotyczące zadłużania się samorządów. Poza tym, trzeba kontynuować już rozpoczęte bądź zaplanowane inwestycje.
– Wykreślenie niektórych zadań spowodowałoby ogromne straty – tłumaczy prezydent Truskolaski.
Jednocześnie przyznaje, że miasto nie będzie już tak intensywnie inwestować jak w poprzednich latach. Wydatki na ten cel mają wynieść 378,3 mln zł. Jeśli chodzi o inne, to tradycyjnie najwięcej pieniędzy pochłonie oświata – 500 mln, pomoc społeczna – 159 mln oraz transport i łączność – 377 mln.

Miasto spodziewa się za to uzyskać dochody wyższe o 3,2 proc. w porównaniu do bieżącego roku. Głównie poprzez podwyższenie podatków, np. od nieruchomości. Znacznie rzadziej będą też zaciągane kredyty. Wszystko po to, by utrzymać wskaźnik zadłużenia na bezpiecznym poziomie.
– Zakładamy, że będzie to 55,97 proc., ale spodziewamy się, że w rzeczywistości nie dojdziemy do tego pułapu – wyjaśnia Stanisława Kozłowska, skarbnik miasta. Dopuszczalny prawem wskaźnik to 60 proc.

Na ten rok ustanowiono zadłużenie na poziomie 51,7 proc. W 2013 roku deficyt budżetowy ma się zmniejszyć o prawie połowę. Planowany jest na ponad 90 mln zł.

Projekt budżetu trafił już do radnych. – Dużo tu kreatywnej księgowości. Wskaźnik zadłużenia będzie wysoki, mimo że nie ma w budżecie finansowania stadionu czy zakładu utylizacji odpadów – wskazuje Rafał Rudnicki, przewodniczący klubu PiS. – Miasto zakłada też spory dochód ze sprzedaży gruntów, ale nie wiadomo, czy uda się to zrealizować. Czeka nas trudny rok.
– Dalsze inwestycje dobrze się kojarzą, bo wpływają na rozwój miasta. Jednak musimy mieć na nie pieniądze – mówi dr Anatoliusz Kopczuk z Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania w Białymstoku. – Trzeba mieć na wkład własny. Można zaciągnąć kredyt, ale to się wiąże z pewnym ryzykiem.
Radni zajmą się przyszłorocznym budżetem już 10 grudnia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie