MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Białostocki sąd odwoławczy oddalił zażalenia ws. aresztów dla rodziców podejrzanych o znęcanie się nad niemowlęciem

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Decyzja Sądu Okręgowego w Białymstoku jest prawomocna i nie podlega dalszemu zaskarżeniu
Decyzja Sądu Okręgowego w Białymstoku jest prawomocna i nie podlega dalszemu zaskarżeniu Izabela Krzewska/ Polska Press
Sąd Okręgowy w Białymstoku oddalił zażalenia prokuratora i obrońcy. W efekcie 36-latek pozostanie w areszcie, a jego 37-letnia żona na wolności. Białostoczanie są podejrzani o fizyczne znęcanie się nad dzieckiem. 4-miesięczna dziewczynka przed Wielkanocą trafiła do szpitala z obrażeniami ciała. Służby powiadomili lekarze.

- Został zachowany status quo. Nasze zażalenie nie zostało uwzględnione, podobnie jak zażalenie drugiej strony - poinformowała we wtorek (9.05) Anna Milewska, zastępca Prokuratora Rejonowego Białystok-Północ.

Postanowienie Sądu Okręgowego w Białymstoku, które - jak potwierdziła kierownik Biura Obsługi Interesantów Marzena Wojtach - zapadło dzień wcześniej, jest już prawomocne i nie podlega dalszemu zaskarżeniu.

Białostoczanie podejrzani o znęcanie się nad córką. Grozi im 8 lat więzienia

Pierwotnie prokuratura wnioskowała o 3-miesięczny areszt dla obojga rodziców. Uzasadniała to m.in. grożącą podejrzanym surową karą (od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności). Uznała również, że istnieje w ich przypadku obawa matactwa, czyli wpływania na zeznania świadków, ale także kontaktu podejrzanych ze sobą, którzy mogą chcieć ustalić korzystną linię obrony.

Czytaj też:

W pierwszej instancji białostocki sąd rejonowy 14 kwietnia br. uwzględnił wniosek, ale tylko w stosunku do mężczyzny. Wobec uprawomocnienia się tego postanowienia (sąd odwoławczy oddalił zażalenie obrońcy) 36-latek pozostanie w areszcie. Wobec jego o rok starszej żony (po oddaleniu zażalenia śledczych) prokurator ostatecznie nie zastosował żadnych środków zapobiegawczych, w tym o charakterze wolnościowym.

Niemowlę ze śladami maltretowania trafiło na SOR. Lekarz zadzwonił na nr 112

Śledztwo wszczęto na skutek interwencji personelu SOR-u Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku (UDSK), dokąd 6 kwietnia br. karetka przywiozła córkę podejrzanych. Pogotowie wezwała matka dziewczynki.

Warto przeczytać:

Jak informowała potem prokuratura, 4-miesięczne niemowlę miało na ciele liczne obrażenia, w tym siniaki i złamania, między innymi okolic głowy. Lekarz, który zajmował się małą pacjentką - mając podejrzenie, że niemowlę było maltretowane - zadzwonił na numer alarmowy, a operator powiadomił policję.

W wyniku śledztwa 13 kwietnia rodzice zostali zatrzymani, a następnego dnia usłyszeli zarzut fizycznego znęcania się nad córką, nieporadną ze względu na wiek. Znęcanie miało polegać m.in. na zadawaniu uderzeń po całym ciele.

Zarzut obejmuje okres od 15 listopada 2022 r. do 4 kwietnia 2023 r. Żadne z rodziców nie przyznało się do winy.

Zobacz także:

Organy ścigania podały, że małżeństwo ma jeszcze jedną córkę w wieku 4 lat. Po zatrzymaniu rodziców, sąd rodzinny zdecydował o umieszczeniu dziewczynki w pieczy zastępczej.

Prokuratura sprawdza m.in. czy starsza córka również była ofiarą przemocy ze strony opiekunów.

- Na chwilę obecną treść zarzutów nie uległa zmianie - zaznacza prokurator Anna Milewska.

4-miesięczna pokrzywdzona z SOR-u trafiła na oddział neurologii UDSK. Jak wynika z informacji przekazanych przez dyrektor placówki Annę Wasilewską, dziewczynka po 2 tygodniach została wypisana ze szpitala.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny