MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Białystok. Rodzice z zarzutami znęcania się nad 4-miesięczną córeczką. Grozi im nawet 8 lat więzienia. Ojciec trafił do aresztu

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Białystok-Północ. O areszt dla rodziców dziewczynki wnioskuje z uwagi na obawę matactwa, a także grożącą podejrzanym surową karę
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Białystok-Północ. O areszt dla rodziców dziewczynki wnioskuje z uwagi na obawę matactwa, a także grożącą podejrzanym surową karę Wojciech Wojtkielewicz/ Polska Press
Dziewczynka ze śladami maltretowania trafiła na SOR w Białymstoku. Miała obrażenia ciała i głowy, w tym złamania. Służby powiadomił personel szpitala. Rodzice dziecka usłyszeli zarzuty znęcania się nad córką. W piątek sąd uwzględnił wniosek prokuratora i zastosował wobec 36-latka areszt tymczasowy. Matka dziecka pozostanie na wolności.

- Dziecko przebywa na oddziale neurologii - powiedziała nam Anna Wasilewska, dyrektor Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

Szczegółów na temat stanu zdrowia dziewczynki dyrekcja ani kierownik SOR nie ujawniają, powołując się na tajemnicę lekarską.

Wiadomo, że niemowlę w szpitalu jest od tygodnia. Historia ma bowiem swój początek w Wielki Czwartek (6 kwietnia).

- O godzinie 14.14 operator Centrum Powiadamiania Ratunkowego przyjął zgłoszenie z SOR-u w UDSK od lekarza, który przyjął małą pacjentkę. Stwierdził, że nosi na sobie ślady maltretowania. Operator przyjął zgłoszenie i natychmiastowo poinformował o tym fakcie policję - mówi Piotr Hryniewicki, operator numeru 112, rzecznik CPR w Białymstoku.

Jak ustaliliśmy karetkę, która zawiozła dziecko do szpitala, wezwała matka.

Znęcanie się nad dzieckiem. Dziewczynka mogła być maltretowana od urodzenia

Dziewczynka posiadała obrażenia głowy i ciała. Policjanci zebrany materiał i dokumentację medyczną przekazali prokuratorowi. Ten, po analizie akt, wydał polecenie zatrzymania rodziców dziewczynki. To 36-letni ojciec i 37-letnia matka. W piątek (14.04) białostoczanie usłyszeli zarzuty.

- W toku śledztwa sprawcom przedstawiono zarzuty znęcania się fizycznego nad osobą nieporadną ze względu na wiek, to jest nad 4-miesięcznym dzieckiem. Znęcanie polegało m.in. na zadawaniu uderzeń po całym ciele pokrzywdzonej - mówi Michał Toruński, szef Prokuratury Rejonowej Białystok-Północ. - W wyniku znęcania u dziecka powstały liczne obrażenia ciała, w tym podbiegnięcia krwawe oraz złamania trwające powyżej 7 dni.

Czytaj też:

Podejrzanym grozi nawet 8 lat więzienia. Kobieta ani mężczyzna nie przyznali się do winy.

- Biorąc pod uwagę obawę matactwa, a także grożącą podejrzanym surową karę, prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy - informuje prokurator Toruński.

Sąd Rejonowy w Białymstoku wniosek ten uwzględnił tylko co do ojca dziecka. 37-letnia matka dziewczynki pozostanie na wolności. Postanowienie sądu nie jest prawomocne.

Zarzuty obejmują okres od 15 listopada 2022 r. do 4 kwietnia 2023 r. Oznacza to, że dziewczynka mogła być maltretowana praktycznie od urodzenia.

Znęcanie się nad dzieckiem. W Podlaskiem drastycznie wzrosła liczba "Niebieskich Kart"

Jak przyznaje Piotr Hryniewicki wiarygodne zgłoszenia na nr 112 dotyczące znęcania się nad dziećmi zdarzają się niezwykle rzadko.

- Krzyki, płacz zgłaszane są jako zakłócanie ciszy nocnej lub awantura domowa. Ludzie nie wiedzą, że prócz kłótni dwójki dorosłych, może dochodzić również do przemocy w stosunku do dziecka - tłumaczy pracownik Centrum Powiadamiania Ratunkowego.

Dodaje, że te nieliczne zgłoszenia alarmowe zwykle pochodzą od bezpośrednich świadków lub osób trzecich - jak nauczyciele, którzy zauważyli niepokojące ślady na ciele dziecka.

Krzywda najmłodszych zawsze bulwersuje. Skalę przemocy wobec dzieci trudno jednak oszacować. Pewnym wskaźnikiem może być liczba założonych Niebieskich Kart (dokument służbowy wypełniany w przypadku stwierdzenia przemocy w rodzinie).

- U nas zdarza się to incydentalnie. W ciągu roku przyjmujemy może kilkanaścioro takich dzieci. Ale trzeba pamiętać, że są to pacjenci z problemem medycznym, który okazuje się spowodowany krzywdzeniem. Rzeczywista skala przemocy nie jest znana - mówi Witold Olański, kierownik SOR na UDSK.

Do wszczęcia procedury Niebieskiej Karty zobowiązanych jest pięć instytucji. Prócz ochrony zdrowia, to także pomoc społeczna, oświata, gminna komisja rozwiązywania problemów alkoholowych i policja.

Zobacz także:

Z danych komendy wojewódzkiej wynika, że w całym woj. podlaskim w 2020 r. policjanci wszczęli wobec małoletnich (osób do 18. roku życia) 428 procedur Niebieskiej Karty, w 2021 r. - 463, w 2022 r. - 634 (wzrost o 171, czyli o prawie 37 proc.). Do marca 2023 r. NK założono już 208.

- Widzimy większą liczbę zakładanych Niebieskich Kart w związku z podejrzeniem przemocy wobec dzieci. To przede wszystkim efekt większej świadomości i wyczulenia społeczeństwa na takie sytuacje. Częściej reagujemy, kiedy mamy podejrzenie, że dziecku dzieje się krzywda - uważa mł. asp. Elżbieta Zaborowska z podlaskiej policji.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Ceny złota na nowym, historycznym poziomie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny