Białostocki ks. Adam Anuszkiewicz nagrał piosenkę "Miłość do Kościoła". CHWDP - Chrystus Wam Daje Pokój (wideo)

Julita Januszkiewicz
Julita Januszkiewicz

Wideo

Udostępnij:
Ja się z tym liczę, że i na mnie będą krzyczeć różni ludzie - mówi Adam Anuszkiewicz, kapelan zakładu poprawczego. Nagrał piosenkę "Miłość do Kościoła, w której rapuje.

Ja się z tym liczę, że i na mnie będą krzyczeć różni ludzie – mówi Adam Anuszkiewicz, kapelan zakładu poprawczego. Nagrał piosenkę „Miłość do Kościoła”, w której rapuje.

Gdzie się ksiądz nauczył rapować?
Ks. Adam Anuszkiewicz: W Zakładzie Poprawczym w Białymstoku. Tam chłopcy żyją tą muzyką. Niejako z przymusu wchodząc w ich życie, chcąc być z nimi, zapoznałem się z nią. Rapuję z nimi dla żartów, by nie być takim niedostępnym, zdystansowanym, nie budować barier.

Czy rap to dobry sposób na ewangelizację?
Myślę, że używanie takiego języka, który jest zrozumiały dla odbiorcy to jest ta droga, którą chciałbym iść. I to nie taki rap, gdzie mówię, tak jak przeciętny duchowny na kazaniu. Te słowa są też dobrane pod danego odbiorcę. Można powiedzieć, że jest to taki trochę slang uliczny.

Białostocki ks. Adam Anuszkiewicz nagrał piosenkę
Wojciech Wojtkielewicz

Co w piosence oznacza zwrot ChWDP?
„Chrystus Wam Daje Pokój”. Chociaż niektórym kojarzy się to z wulgarnym przekazem, nienawiścią, ze złością, z wyrażaniem swojej niechęci do policji. Ja chciałem to zsakralizować, trochę przywrócić dobro do tego przekazu. I przemienić zło w dobro, bo taki jest sens mojego życia. I po to idę do ludzi, których spotykam.

Jak długo powstawała piosenka?

Może z miesiąc. Pamiętam, że jeden chłopak powiedział w złości: będę księdzu śpiewał nienawiść do Kościoła, tak zostałem wychowany. A ja mu na to: a ja ci będę śpiewał miłość do Kościoła, tak zostałem wychowany. I tak, z takiego pierwszego impulsu zaczęły się rodzić kolejne myśli. I powstała piosenka. Zauważyłem, że wywołała poruszenie, a niektórych zaciekawiła. Śpiewam też o sobie, że Bóg mi daje siłę, że mi pomagał. Po to to robię, by komuś podać rękę, by następna chwila życia była lepsza i przyjemniejsza.

Co ksiądz miał myśli mówiąc, że spróbuje zszokować wchodząc w sutannie w przestrzeń zła?
Do tej pory rap wydawał się być zarezerwowany dla przestrzeni ulicy, więzienia, agresji, kojarzony jako antysystemowe myślenie, więc też jako antykościelne. To jest takie szokujące, że ksiądz słucha takiej muzyki.

A ksiądz jej słucha?
Zdarza mi się. Ale nie oznacza, że lubuję się w niej. Robię to przy okazji, trochę z przymusu, i trochę z chęci, aby być razem z człowiekiem, który tego słucha. Skoro widzę, że jest to ważne dla chłopaków w poprawczaku, z którymi pracuję, to wchodzę w tę przestrzeń, aby zobaczyć jak to na nich wpływa. Może trzeba coś wyjaśnić, pomóc odczarować, odkręcić, odkłamać.

Jak oni odbierają Boga?
Każdy z nich wierzy po swojemu. Większość z nich jest zagubionych, ale też wierzących. Może jest to zaskakujące, ale gdy poproszę, by ktoś ze mną poszedł do kaplicy, pomodlił się, to zawsze ktoś się znajdzie. Chłopaki zapraszają mnie na herbatę. Rozmawiamy, pożartujemy. Widoczne jest duże pragnienie prawdy, uczciwości i bunt przeciwko złu. Chciałem to też wyrazić w tej piosence. Ja też się buntuję przeciwko złu. Mnie też boli zło w Kościele. I też widzę, że niektórzy księża to są dzbany.

To jakie ksiądz zło widzi w Kościele?
No chyba to zło jest ukazywane bardzo mocno w mediach. Ksiądz jest takim samym człowiekiem narażonym na grzech, jak każdy inny.

A jakie były reakcje innych księży na piosenkę?
Młodsi koledzy wydają się być pozytywnie nastawieni, starsi nie wiedzą o co chodzi, nie słyszeli jej.

Czy z kurii był już telefon?
Nie.

Ksiądz uczy w szkole podstawowej i gimnazjum. To jak reaguje młodzież?
Z radością. Na korytarzu wykrzykują: „ChWDP proszę księdza”. Udało mi się trochę zdemoralizować młodzież (śmiech). Przybijamy piątki i pozdrawiamy się: „Chrystus Wam Daje Pokój”.

A co na to dyrektor szkoły i inni nauczyciele?
Dyrektor chyba nie wie. Ma inne życie. Jeszcze nie wezwał mnie na dywanik. Nie obawiam się. Ale jak wezwie, to będziemy śpiewać.

Rok temu internet podbił ksiądz kulturysta. Wywołał nawet zgorszenie.
Ja też chodzę na siłownię. Przekaz mojej piosenki jest jednoznacznie kościelny, ewangeliczny, tylko może jego forma jest zaskakująca.

Nie boi się ksiądz potępienia?
Ja się z tym liczę, że i na mnie będą krzyczeć różni ludzie. Każdy z nas dostaje jakąś reprymendę, ale to nie koniec świata. Żyjemy dalej, robimy swoje.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stały gość

Powinien jeszcze kazania rapować, na nabożeństwach dla młodzieży.

A
Agent47

Klechy już się nawet za "rap" biorą żeby tylko zatrzymać i zaimponować naiwnym i zindoktrynowanym małolatom.

J
Jaga_BKS
Tak...mamy dość wyuzdanych klech
Których fałsz sięga gwiazd
Słyszę tu ich śmiech!
Dzieci płacz... chłopców jęk...
Sku..rwysynom muzyką
(...)
Dodaj ogłoszenie