Wyszki. Przedsiębiorcy i rolnicy boją się kryzysu

Krzysztof Jankowski Fot. Krzysztof Jankowski
Czujemy zimny oddech kryzysu na plecach – przyznawali przedsiębiorcy, którzy spotkali się w Wyszkach (powiat bielski).

Nikt jednak nie potrafił odpowiedzieć, ile czasu kryzys potrwa.

– Liczymy, że nasze trudności są przejściowe – mówił Sergiusz Marty-niuk, prezes „Pronaru”, którego zakład w Strabli w gminie Wyszki musiał skierować część pracowników na bezpłatne urlopy.

Do trudnej sytuacji przyznawali się też inni pracodawcy.

– Odczuwamy głównie wzrost kosztu obsługi bankowej – mówił Wojciech Kaczmarczyk, dyrektor techniczny operatora usługi „Internet Bielski”. – Jesteśmy zmuszeni podnieść odrobinę opłaty, by nie być zmuszonym do zwolnień.

Dużą część uczestników spotkania stanowili miejscowi rolnicy, którzy niepokoili się o swoje dochody.

– Porównując naszą sytuację do ubiegłego roku, nawozy są droższe, a mleko tańsze – mówił Wojciech Niewiński z Niewina Popławskiego. – Rolnicy szukają najlepszego z odbiorców mleka, ale ci tłumaczą się kryzysem na rynku przetworów mlecznych.

– Czekamy na interwencje na rynku mleka – przyznawał Piotr Żukow-ski, wiceprezes oddziału „Mlekovity” w Bielsku Podlaskim. – Dzięki niej najbliższe miesiące powinny uspokoić sytuację.   

Minimalna płaca w górę. Wzrośnie przynajmniej o 184 zł

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie