Wybory 2019. Samorządowcy ruszyli do wyborów. Czekają nas roszady w sejmiku, powiatach i radach gmin?

(mg, hel, mara )Zaktualizowano 
Na liście do Sejmu znalazł się cały sejmikowy klub PSL. Nowi radni mogą też pojawić się w radach gmin i powiatów. Podlascy samorządowcy ruszyli bowiem do wyborów. Jeżeli zdobędą mandaty czekają nas duże lokalne przetasowania.

Samorządowcy na listach wyborczych nie są niczym nadzwyczajnym. Partie często po nich sięgają. - Samorządowcy są rozpoznawalni, dobrze znani w środowiskach lokalnych. A skoro zasiadają w radach gmin, czy powiatów, to oznacza, że zostali już wcześniej przez kogoś wybrani. Może zadziałać prawo serii: na kogoś głosowało się w wyborach samorządowych, to można na tę samą osobę zagłosować w wyborach sejmowych - uważa dr Maciej Białous, socjolog z Uniwersytetu w Białymstoku.

Którzy lokalni politycy zmienią samorząd na Wiejską, okaże się 13 października w dniu wyborów. Kandydatom, którzy zdobędą mandat sejmowy lub senacki, automatycznie wygaszany jest ten samorządowy. Kto wtedy zajmie ich miejsce w gminach, czy powiatach?

- W przypadku sejmiku i rad powiatów i miast na prawach powiatu wchodzi kolejny z listy kandydat - wyjaśnia Marek Rybnik, dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Białymstoku.

W przypadku mniejszych gmin, a także wójtów, czy burmistrzów konieczne będą wybory uzupełniające.

Jesienią do największych przetasowań może dojść w sejmiku województwa podlaskiego. Na listach wyborczych znalazło się aż dziewięciu radnych. Wśród nich jest cały pięcioosobowy klub PSL: Stefan Krajewski, Jerzy Leszczyński, Cezary Cieślukowski, Bogdan Dyjuk oraz Mikołaj Janowski. Gdyby wszyscy zostali posłami, w samorządzie województwa mogliby ich zastąpić: Sławomir Sawicki i Marian Magnuszewski ( za Cieślikowskiego i Dyjuka), Wojciech Grochowski 9za Krajewskiego), oraz Wiesław Konopko, Agnieszka Zawistowska lub Daniel Roszkowski (za Leszczyńskiego i Janowskiego).

Na ewentualne zmiany musi też szykować się klub PiS. Wśród kandydatów tej partii znalazło się dwoje radnych: Łukasz Siekierko oraz Aleksandra Szczudło. Gdyby zostali posłami, ich miejsce w sejmiku mogą zająć Krzysztof Kondraciuk i Grzegorz Kapica.

Do parlamentu startuje też dwóch radnych wojewódzkich z KO. To Jacek Piorunek - którego w razie wygranej może zastąpić Cezary Kisiel oraz Igor Łukaszuk (kandydat do Senatu), którego mandat ma szansę przejąć Agnieszka Sitarska.

Ewentualne zmiany nie ominą też rad gminnych i powiatowych.

Do białostockiej rady ma szansę wrócić Kazimierz Dudziński - w razie zdobycia mandatu poselskiego przez radną PiS Alicję Biały. W radzie mogłaby też zadebiutować Katarzyna Ancipiuk jako następczyni Mariusza Gromki, który jest kandydatem PiS do Senatu.

Po wyborach może też dojść do roszad w Łomży. Do parlamentu startuje dwóch radnych: Maciej Borysewicz (KO) i Zbigniew Prosiński (Bezpartyjni Samorządowcy). Za tego pierwszego mogłaby wejść do rady Agata Podolak, za drugiego - Robert Karwowski.

Wśród kandydatów nie brakuje też radnych powiatowych.

W powiecie białostockim chętnych jest dwoje. To wicestarosta Roman Czepe z PiS i była wicestarosta z KO Jolanta Den. W razie wygranej mandaty samorządowe przejęliby Grażyna Gąsowska (lista PiS) i Tamara Tyszkiewicz - Winogrodzka (lista KO).

Z kolei Marka Dziatkowskiego - radnego powiatu suwalskiego z PiS zastąpi ewentualnie Zenon Wasilewski.

W przypadku powiatu sokólskiego o mandat z listy PiS stara się Bożena Jolanta Jelska-Jaroś wicestarosta sokólski. Jeśli zostanie posłanką, do rady wejdzie Jerzy Karpienia.

Z kolei na liście PSL jest radna Agnieszka Szczygielska. Gdyby weszła do parlamentu, jej miejsce zajmie Paweł Chwiećko.

Na liście ludowców znalazł się też wieloletni wójt Korycina (28 lat na stanowisku) Mirosław Lech. Jeżeli zdobędzie mandat, to mieszkańców tej gminy czekają ponowne wybory wójta.

- Samorząd to gro mojego życia zawodowego. Ale jednak zdecydowałem się na start wyborach, bo chcę wnieść swoją cegiełkę do polskiej polityki - mówi Mirosław Lech. Przyznaje, że są mieszkańcy, którzy namawiają go do rezygnacji z wyborów. - Ludzie mówią, że zastanawiają się jak głosować, czy za, czy przeciw - dodaje wójt.

polecane: Flesz - Ukraińcy chcą więcej zarabiać

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 18

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Ktoś zna wszystkich

No cóż jestem już daleko więc napiszę, wszyscy ale to dokładnie wszyscy, którzy się pchają do koryta to: lenie , nieroby , nie mający właściwie żadnego zawodu produktywnego . U mnie nie zarobili by na sól. wygnałbym ich wszystkich na zbity pysk. Dranie i oszuści złodzieje Korony Polski zarówno ci z Peło jak i Pisiory. Ludzie pogońcie ich wont. Tyle . Ale jak jesteście ciemni to oni na tym niestety bazują. Gnać draństwo i wałkoni do roboty do kopalni albo na struży o tam jest ich stanowisko.

w
wania

Już był taki Tadzio co miał dużo talerzy do jedzenia i wszystkiego nie ogarnął .

G
Gość

W Sejmie kazdy moze byc nawet bezdomny jak by wybrali i prze 4-lata ma kasiore i zycie bez troskie.Gdzie dzisiaj mozna zarobic 10k i nic nie robic diety, delegacje.ja tez bym wystartowal gdybym byl krucho z kasa i mial poparcie komitetu wyborczego.

G
Gość
12 września, ‎13‎:‎21, Wyborca:

Jeszcze rok temu każdy z nich właził w tyłek wyborcom, obiecywał gruszki na wierzbie, byle tylko dostać się na upragniony stołek w Sejmiku. Aż serce się radowało słuchając zapewnień, jak to pięknie oni będą pracować "dla dobra lokalnej społeczności". Można się było wzruszyć.

A teraz naszym "gwiazdom" lokalnej polityki zachciało się do Warszawki. Przygłupawe, uśmiechnięte gębusie jednego z drugim nieroba wiszą dumnie na każdym płocie z pustą obietnicą i błaganiem o oddanie głosu. Nie dziwię się w sumie: mandat to niezła kasa, szereg przywilejów, możliwość wyrobienia wpływów, brak widma przepracowania, a przy tym zaproszenia na przysłowiowe przecięcie wstęgi na otwarcie 200 m asfaltu w jakimś Pierdziszewie, placu zabaw w Bździnowie, zebranie gospodyń wiejskich, miejsce w pierwszym rzędzie na festynie z okazji święta kukurydzy, chleba, miodu, mleka, marchwi, cukinii, konia, krowy, świni etc., bigos, kiełbasa i lansik wśród miejscowych "notabli" w pakiecie. A praca w Parlamencie jest super. Zero odpowiedzialności, a przez cztery latka jeżdżenia po festynach można utrwalić swoją mordeczkę w łaskawej pamięci gawiedzi i cyk, szansa na kolejną kadencję jest.

Szanowni Czytelnicy! Moim zdaniem powinniśmy tym państwu - niezależnie od naszych sympatii czy antypatii politycznych - pozwolić w spokoju dokończyć kadencje w organach samorządowych, do których zostali wybrani. Skoro rok temu tak bardzo pragnęli mandatu w Sejmiku, to niech tam pozostaną. Pamiętajcie o tym Ludzie przy wyborach!

No, właśnie! Rok temu zapewniali o pracy na rzecz społeczeństwa! Okazało się, że "dać kurze grzędę, a ona: wyżej siędę"! Zapamiętać te twarze, niech zostaną na tych stanowiskach, na których są obecnie i bacznie przyglądać się realizacji obietnic sprzed roku!

G
Gość

Jolanta Den osoba, która nie potrafiła sobie poradzić z rolą vicestarosty teraz pcha się do sejmu. Żenada!

G
Gość
11 września, 08:19, Gość:

Jolanta Den.... jako wicestarosta nic nie pokazała. No może oprócz swojej buty i arogancji. I taka osoba startuje w wyborach parlamentarnych... Koszmar

Teraz też startuje wicestarosta, ale z innej partii. Zawód wykonywany: polityk.

G
Gość
11 września, 08:52, Gość:

Jakie są dotychczasowe osiągnięcia tych kandydatów? Przecież, do tej pory, zajmowali znaczące stanowiska w samorządach i mogli wiele dobrego zrobić dla społeczności podlaskiej!

Widać, że chęć zarabiania większych pieniędzy w postaci diety poselskiej, jest większa, niż chęć skutecznego działania!

Niektórzy sprawdzili się w samorządzie to będą tez skuteczni w sejmie. Przypomnę że za poprzedniej kadencji koalicji PO-PSL zostały wybudowane m.in. drogi wojewódzkie do Łap, Supraśla, Narwi oraz wiele innych mniejszych ktore służą codziennie tysiącom mieszkańców a co robi obecny zarząd z PiS??? Wydaje kasę na gale disco-polo i inne festyny zeby tylko pokazać swoje mordy i się polansować. Pis obiecał też drogę krajową nr 19, budowa miała się rozpocząć w 2018 roku i co i nic, woli wydawać na 500 , 300 ....a to jest droga do nikąd. Nic w tym kraju nie bedzie, wychowamy tylko kolejne pikolenie nierobów ktorym "się należy"

W
Wyborca

Jeszcze rok temu każdy z nich właził w tyłek wyborcom, obiecywał gruszki na wierzbie, byle tylko dostać się na upragniony stołek w Sejmiku. Aż serce się radowało słuchając zapewnień, jak to pięknie oni będą pracować "dla dobra lokalnej społeczności". Można się było wzruszyć.

A teraz naszym "gwiazdom" lokalnej polityki zachciało się do Warszawki. Przygłupawe, uśmiechnięte gębusie jednego z drugim nieroba wiszą dumnie na każdym płocie z pustą obietnicą i błaganiem o oddanie głosu. Nie dziwię się w sumie: mandat to niezła kasa, szereg przywilejów, możliwość wyrobienia wpływów, brak widma przepracowania, a przy tym zaproszenia na przysłowiowe przecięcie wstęgi na otwarcie 200 m asfaltu w jakimś Pierdziszewie, placu zabaw w Bździnowie, zebranie gospodyń wiejskich, miejsce w pierwszym rzędzie na festynie z okazji święta kukurydzy, chleba, miodu, mleka, marchwi, cukinii, konia, krowy, świni etc., bigos, kiełbasa i lansik wśród miejscowych "notabli" w pakiecie. A praca w Parlamencie jest super. Zero odpowiedzialności, a przez cztery latka jeżdżenia po festynach można utrwalić swoją mordeczkę w łaskawej pamięci gawiedzi i cyk, szansa na kolejną kadencję jest.

Szanowni Czytelnicy! Moim zdaniem powinniśmy tym państwu - niezależnie od naszych sympatii czy antypatii politycznych - pozwolić w spokoju dokończyć kadencje w organach samorządowych, do których zostali wybrani. Skoro rok temu tak bardzo pragnęli mandatu w Sejmiku, to niech tam pozostaną. Pamiętajcie o tym Ludzie przy wyborach!

a
abadon

Gdyby wybory mogły coś zmienić - już dawno zostałyby zakazane

K
Kali

Panie Lech takich ludzi jak pantrzeba w sejmie !!! Powodzenia

K
KoLo

Oszukiwanie swoich wyborców, którzy na te osoby głosowali i wybrali ich i na radnych.

Skoro są takimi społecznikami i samorządowcami to dlaczego nie zostaną tutaj i pracują na rzecz lokalnej społeczności, a dlatego bo dieta poselska jest duuużo wyższa niż radnego i biuro poselskie sobie można otworzyć i kasę ciągnąć. Żenada…

O
Ola

Apetyty wzrosły

G
Gość
Piontkowski - zdecydowanie NIE !!!
G
Gość

Pani Jolanta Den w niedzielę 08. 09. 2019 r. rozdawała swoje ulotki w Kruszewie. Niestety nie "zniżyła" się do poziomu wyborców, żeby z nimi porozmawiać. Na pytanie z jakiej jest partii i co proponuje odpowiadała, że wszystko jest na ulotce i stronie internetowej. I ktoś taki ma być naszym reprezentantem w sejmie. Smutne

G
Gość
11 września, 8:23, Gość:

Śmieszą mnie kandydaci którzy żadną pracą się nie zhańbili, siedzieli w samorządowych ławach i jedynie w nie pierdzieli. Np. p.Biała ale też inni

no to wypisz wymaluj caly pis

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3