USA: jednego dnia Covid-19 zabił ponad 3 tys. ludzi, to więcej niż zginęło w zamachach terrorystycznych z 11 września 2001

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
Rex Features/East News
Jednego dnia Covid-19 zabił w USA ponad trzy tysiące ludzi, więcej niż zginęło w terrorystycznych atakach z 11 września 2001 roku. Na horyzoncie jest już szczepionka.

Eksperci medyczni doradzający amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA) zalecili zatwierdzenie szczepionki przeciw koronawirusowi Pfizer-BioNTech.

Szczepionka została już dopuszczona do użytku w Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej. Teraz lek musi zostać zatwierdzony przez szefa ds. Szczepionek FDA, co, jak się oczekuje, nastąpić w najbliższych dniach.

Zalecenie ekspertów pojawiało się dzień po tym, jak Stany Zjednoczone odnotowały 3124 zgony w ciągu 24 godzin - to najwyższa liczba w ciągu jednego dnia nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale także na świecie.

Przekracza ona liczbę śmiertelnych ofiar ataków terrorystycznych z 11 września 2001 roku w Stanach Zjednoczonych, w których zginęło 2996 osób.

Alex Azar, amerykański sekretarz ds. Zdrowia, jest przekonany, że za kilka dni ruszą pierwsze szczepienia. Pfizer przygotuje 6,4 miliona dawek dla USA pod koniec grudnia. Potem będą kolejne, a priorytetem ma być 21 milionów pracowników służby zdrowia oraz trzy miliony pensjonariuszy domów opieki społecznej.

Następnymi w kolejce są w kolejce, to pracownicy niezbędni do funkcjonowania kraju. W sumie chodzi o 87 mln ludzi i to poszczególne stany zdecydują, które branże będą traktowane priorytetowo.

Natomiast szczepienia dla grup, które nie są narażone na wysokie ryzyko zakażenia, ruszą wiosną 2021 roku. Na zatwierdzenie w Stanach Zjednoczonych czeka również druga szczepionka na koronawirusa, opracowana przez firmę Moderna i National Institutes of Health.

Ameryka z niecierpliwością i jednocześnie ogromną nadzieją czeka na szczepienia, bo liczba pacjentów z COVID-19 hospitalizowanych wzrosła do rekordowego poziomu 107 tysięcy, to o 18 proc. więcej w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Dziesięć kalifornijskich hrabstw alarmuje o braku wolnych łóżek na oddziałach intensywnej opieki medycznej.

Duża część Kalifornii, w tym jej południowa część podlega ostrym ograniczeniom. Odbija się to negatywnie na miejscowej gospodarce. Władze jednak przekonują, że tylko izolacja, wychodzenie z domów w najbardziej potrzebnych przypadkach powinny przynieść spodziewany efekt, powstrzymanie rozprzestrzeniania się zarazy.

Stąd kolejny alarm i przypomnienia o konieczności noszenia masek i zachowania dystansu społecznego.

Liczba zgonów spowodowanych COVID-19 w USA wzrosła średnio do 2200 dziennie, odpowiadając szczytowi osiągniętemu w apogeum pandemii w kwietniu, po Święcie Dziękczynienia. 288 tysięcy Amerykanów zmarło już od koronawirusa, a od stycznia tego roku 15,3 miliona ludzi zostało zakażonych.

Najnowsza prognoza specjalistów jest pesymistyczna, przewiduje bowiem kolejne 72 tys. zgonów w ciągu najbliższych czterech tygodni. Tym samym liczba śmiertelnych ofiar wzrośnie do 2 stycznia między 332 tys. a 362 tys..

Gwałtowny wzrost liczby zgonów, hospitalizacji i przypadków zakażeń skłonił wielu Amerykanów do ograniczenia planów bożonarodzeniowych.

Żadnych świątecznych przyjęć. Obecnie w naszym kraju nie ma warunków dla bezpiecznej imprezy świątecznej - ostrzegał w stacji CNN dr Michael Osterholm, członek rady doradczej prezydenta elekta Joe Bidena ds. COVID-19.

Dodał on, że są poważne obawy, że w czasie świąt może dojść do kolejnej lawiny zakażeń Covid-19 , tak jak to miało miejsce w czasie Święta Dziękczynienia.

Obecnie trzy stany, w których notuje się najwięcej zgonów na mieszkańca znajdują się na Środkowym Zachodzie. To Dakota , Iowa i Północna Dakota.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Materiał oryginalny: USA: jednego dnia Covid-19 zabił ponad 3 tys. ludzi, to więcej niż zginęło w zamachach terrorystycznych z 11 września 2001 - Polska Times

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Abadon

Profesor Eric Caumes, jeden z głównych ekspertów chorób zakaźnych we Francji powiedział, że jest zaniepokojony dużą liczbą skutków ubocznych szczepionki Pfizera. - Nigdy nie widziałem większej częstotliwości niepożądanych reakcji na szczepionkę - komentuje.

Profesor znany we Francji ze swojej szczerości i mówienia tego, co naprawdę myśli na temat epidemii i podejmowanych działań mających na celu zapobieganie rozprzestrzeniania się koronawirusa, w leparisien.pl tłumaczył, że zaniepokojony jest pośpiechem związanym z podaniem szczepionki na koronawirusa. Podkreślił, że zarówno Pfizer i Moderna nim przedstawili jakiekolwiek prace naukowe na temat szczepionki, ogłosili swój sukces w prasie, a nie tak powinna wyglądać ta droga.

Eric Caumes zapoznał się z opublikowanym we wtorek raportem amerykańskiej agencji farmaceutycznej na podstawie danych firmy Pfizer. Jednak zwraca uwagę, że uderzyła go jedna rzecz. - Nigdy nie widziałem większej częstotliwości niepożądanych reakcji na szczepionkę.

Podkreśla, że lekarzom cały czas brakuje informacji. - Ogłasza się, że szczepionka jest rewolucyjna, ale ja chcę naukowych dowodów jej niezawodności, w przeciwnym razie oznacza to ślepe zaufanie do producentów.

I to jest zdrowe podejście do produktu medycznego i leku, jakim jest szczepionka. Nie zachwycamy się wszystkim, co napiszą koncerny farmaceutyczne w swoich folderach szczepionkowych, tylko oczekujemy twardych danych. Moderna ani Pfizer, nie przedstawili żadnych prac naukowych na temat szczepionki.

Z tego wynika, że wszyscy ci zachwalacze kowidowych szczepionek, czynią to na podstawie ładnych słów koncernów farmaceutycznych:

"Z punktu widzenia pacjenta ważne jest to, że są one po pierwsze bezpieczne, a po drugie – skuteczne – mówił prof. Andrzej Horban, główny doradca premiera ds. COVID-19 w rozmowie z „Gościem Niedzielnym”. Według niego do szczepień „w zasadzie nie ma przeciwwskazań" - pisze tvp.info

I to mówi główny doradca premiera...

Tak właśnie okłamuje się Polaków. Każda osoba, która przeczytała ulotkę Pfizera zrozumie, że ten pan ekspert świadomie kłamie.

Nasuwa się pytanie: czy premier jest na tyle głupi, że zatrudnia takich doradców, czy świadomie to wszystko robią?

G
Gość
11 grudnia, 13:53, Abadon:

dr. Mengele bylby zachwycony, a tak tylko przewraca się w grobie

Mógłby lajkować twoje psychopatyczne wpisy i bredzić o wyższości aryjskiej rasy z odłamem słowiańskiej lekko pachnącej onucami indoeuropejskiej białej rasy

A
Abadon

dr. Mengele bylby zachwycony, a tak tylko przewraca się w grobie

G
Gość

Próżno szukać pod takimi artykułami wpisów lokalnego antyszczepionkowego , antypandemicznego psychopaty Adolfa abadona .

Dodaj ogłoszenie