Ul. Nowa. Adam Woronowicz nie może wyjechać z posesji

Martyna Tochwin [email protected]
Podjazd przed  posesją Adama Woronowicza (z lewej) jest stromy. Co więcej, kostka nie jest ułożona na całej szerokości chodnika.
Podjazd przed posesją Adama Woronowicza (z lewej) jest stromy. Co więcej, kostka nie jest ułożona na całej szerokości chodnika. Martyna Tochwin
Udostępnij:
Drogowcy budujący chodnik przy ulicy Nowej w Sokółce nie obniżyli go tuż przed wjazdem. I Adam Woronowicz nie może wyjechać z posesji.

Nowa ulica, kostka, niby wszystko pięknie. Ale nie mogę normalnie wyjechać ze swojej posesji, bo mi samochód zawisa na podjeździe. Taki mi drogowcy zrobili prezent, że aż szkoda gadać - żali się Adam Woronowicz, mieszkaniec ulicy Nowej w Sokółce.

Chodzi o wjazd na jego posesję oraz jego sąsiadki. Bo tylko przed tymi dwiema nieruchomościami drogowcy, budując chodnik, nie obniżyli podjazdu tak, jak zrobili to przed innymi domami na całej ulicy. Bo owszem, podjazd jest obniżony, ale tylko od strony ulicy. W miejscu, gdzie kończy się chodnik a zaczyna posesja pana Adama, podjazd pozostał stromy.

- Czyżby projektanci nie mieli naszych działek na mapach? Przecież to niemożliwe, bo dom stojący na posesji sąsiadki liczy sobie sto lat i był jednym z pierwszych pobudowanych na tej ulicy. Ktoś tu zawinił - dodaje Józef Kondrat, sąsiad Adama Woronowicza, który też nie ukrywa swojego zdenerwowania z powodu drogowej fuszerki.

Piotr Bujwicki, zastępca burmistrza Sokółki przyznaje, że podjazd przed posesją Adama Woronowicza został źle wykonany.

- Rzeczywiście, to jest błąd projektanta, który źle zaprojektował chodnik - mówi Piotr Bujwicki. - Obiecałem, że usterka zostanie naprawiona wiosną, bo warunki pogodowe już teraz na to nie pozwalają. Ale ponieważ nie będę już burmistrzem, to niczego już nie mogę zagwarantować.

Zbyt wysoki podjazd to jednak nie jedyna usterka na chodniku tuż przed działką pana Adama. Bo kostka brukowa nie została ułożona na całej szerokości chodnika. Granicę działki pana Adama do brzegu nowego chodnika dzieli jeszcze ponad metr. Nie wiadomo dlaczego, ten kawałek chodnika nie został utwardzony kostką.

- I co teraz? Będę musiał teraz na własny koszt układać sobie chodnik? O co chodzi? Bo przecież chyba gmina nie zaplanowała sobie, że zrobi mi przed wjazdem pas zieleni, żebym jeździł po nim samochodem? - pyta pan Adam.

Mamy zapewnienia, że wszystkie usterki powinna naprawić firma Strabag, która była generalnym wykonawcą inwestycji. Burmistrz wystosował w tej sprawie już odpowiednie pisma.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie