To niewiarygodne. Bestialski mord na łące. Po krowie zostały tylko wnętrzności!

Janusz Bakunowicz [email protected] tel. 0 85 730 34 90
W tym miejscu złodzieje musieli ugrzęznąć – podejrzewa Jerzy Chomański. – Podkładali, co się dało, by wyjechać. Po krowie zostały tylko wnętrzności!
W tym miejscu złodzieje musieli ugrzęznąć – podejrzewa Jerzy Chomański. – Podkładali, co się dało, by wyjechać. Po krowie zostały tylko wnętrzności! fot. Janusz Bakunowicz
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Zwierzę zniknęło w sobotę po południu z jego łąki położonej przy torach w okolicach Wólki. Po dorodnej jałówce zostały tylko wnętrzności!

Jerzy Chomański, rolnik ze Spiczek, utrzymuje się przede wszystkim z produkcji mleka. Pogłowie rogacizny ma nietuzinkowe. Trudno więc czasami wszystkiego dopilnować.

W ubiegłym roku dwa pokaźne byczki, które pasły się nie opodal zabudowań, zagryzły wilki. W tym roku jedna z dorodnych jałówek padła ofiarą złodziei. Chomański, po tym co zobaczył na miejscu, w którym pasła się krowa, domyśla się, jakie były ostatnie chwile jej życia.

- Przyjechałem na pastwisko w sobotę po południu. To zaraz przy nieczynnych już torach kolejowych - relacjonuje Chomański. - W miejscu, gdzie była uczepiona, zobaczyłem plamę świeżej krwi. Najprawdopodobniej na miejscu chcieli ją ubić. Ale zacząłem sprawdzać teren wokół. Drugą pokaźniej wielkości plamę posoki zobaczyłem tuż za torami. Biedna, musiała im się wyrwać i ranna uciekać.Ale zaraz musieli ją dopaść. I tutaj wydała ostatnie tchnienie, bo dalej była ciągnięta. O, widać wygniecioną trawę - pokazuje.

Wywieźli na przyczepce

Jak podejrzewa rolnik, złodzieje prawdopodobnie przyjechali samochodem osobowym. Rozpoznał to po szerokości i rozstawie kół. Domyśla się, że próbowali zaciągnąć jałówkę do pobliskiego lasu.

- Ale tu była duża kałuża i dali spokój - dodaje Chomański. - Postanowili więc zaciągnąć ją do lasu w okolicach Hołod. Przeciągnęli ją przez drogę Bielsk Podlaski - Orla i dalej w polną dróżkę. Ale i tutaj czekała ich błotna przeszkoda. Po śladach widać, że ugrzęźli. I co zrobili? By zmniejszyć ciężar krowy, rozcięli brzuch, wyjęli wnętrzności i pozostawili tuż przy drodze. Tutaj prawdopodobnie załadowali ją na przyczepkę i odwieźli w nieznanym kierunku.

Stado Chomańskiego to przede wszystkim bydło z rodowodem. A takie osobniki są warte więcej niż zwykłe bydło. Na jaka kwotę wycenia straty Chomański?

- To jałówka miała około 300 kg wagi - mówi rolnik ze Spiczek. - Warta była około 4 tys. zł. Uczulam innych rolników, by zwracali uwagę na bydło, które pozostawiają na pastwiskach i łąkach, nierzadko również na noc. Taki przypadek może spotkać każdego - przestrzega.

To byli fachowcy

Kilka lat temu, z pastwiska jednego z rolników z sąsiedniego Parcewa, zginęła krowa z cielakiem. Ukradli ją złodzieje, bo na miejscu pozostały ślady opon. Sprawców kradzieży do tej pory nie udało się ustalić.

Jak będzie w przypadku jałówki Chomańskiego? Sprawę bada już bielska policja.

- W tym roku jest to pierwsze zdarzenie tego typu. Ale wcześniej również zdarzały się takie przypadki - mówi asp. sztab. Włodzimierz Jakubiuk, z wydziału kryminalnego bielskiej policji. - Możemy potwierdzić, że jałówkę skradziono w dzień. A sposób działania i wypatroszenia zwierzęcia wskazuje na to, że sprawcami byli fachowcy. Wcześniej jednak w takich przypadkach sprawcy zostawiali głowę i nogi. Teraz pozostawili tylko wnętrzności.

- Pewnie się śpieszyli - dodaje właściciel jałówki. - Może gdyby całą operację przeprowadzili w lesie, jak to planowali wcześniej, to mieliby więcej czasu i zostawiliby głowę oraz nogi. Zabraliby samą tuszę. A tak zabrali wszystko oprócz wnętrzności.

Policja apeluje, by więcej uwagi poświęcić stadom pasącym się z dala od zabudowań. Szczególnie tym, które na łąkach zostają na noc.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
blee
"Bestialski mord na łące. Po krowie zostały tylko wnętrzności!"
to jest chyba lekka przesada, tytul ma przyciagac czytelnika ale wszystko ma swoje granice
szkoda ze nie napisaliscie "bestialskie zabojstwo na lace. krowa padla ofiara handlarzy organami"
j
jorg
"Mord na krowie", "umarł pies", zestresowane wszy na łysej głowie" - czy u was tytuły wymyślają idioci?
Dodaj ogłoszenie