Tadeusz Dziemski nie żyje. Znany białostocki muzyk zmarł 22 grudnia 2020 roku (zdjęcia)

OPRAC.:
Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz
Tadeusz Dziemski nie żyje. Zmarł 22 grudnia 2020 roku Jerzy Doroszkiewicz
Nie żyje Tadeusz Dziemski. Znany białostocki muzyk, fan Jimi Hendrixa, ostatnio grający na basie w Gęsia Skórka Blues Band, odszedł 22 grudnia 2020 roku.

Był ciepłym człowiekiem wspaniałym kolegą znakomitym muzykiem. Jednym z prekursorów bluesa i rocka w Białymstoku. Był legenda naszego muzycznego środowiska. Jako jeden z pierwszych gitarzystów w Polsce mierzył się z twórczością Jimmiego Hendrixa, którego pozostał fanem na zawsze. Uczestniczył w wielu muzycznych projektach już od lat 60. ubiegłego stulecia. Kochał szlachetne dźwięki i szlachetnych ludzi. Odszedł po długiej walce z ciężka chorobą.

napisał Marek Gąsiorowski, założyciel zespołu Gęsia Skórka Blues Band.

Tadeusz Dziemski pochodził z niezwykle uzdolnionej muzycznie rodziny. Jego brat Piotr Dziemski grał w zespole Czesława Niemena i brał udział w nagraniu genialnej płyty "Niemen Aerolit". Aktywny muzycznie był też drugi z braci - Jerzy Dziemski.

Tadeusz Dziemski nigdy nie przestał muzykować i propagować dobrej muzyki. Uczestniczył w życiu muzycznym Białegostoku od lat 60. XX wieku. Był też korepetytorem muzycznym w latach 1978 -1982 w Teatrze Dramatycznym im. Aleksandra Węgierki.

Sam o sobie mawiał, że "najlepiej lubi grać na instrumentach, które nisko brzmią, tak jak gitara basowa czy kontrabas, ale w chwilach słabości zdarzało mu się coś zagrać na flecie poprzecznym".

Tadeusz Dziemski zagrał na basie z zespołem Gęsia Skórka Blues Band podczas festiwalu Jesień z Bluesem w 2017 roku

22 sierpnia 2020 roku białostoccy muzycy zorganizowali koncert "Blues dla Tadzia". Tak zachęcali do udziału w koncercie: "Tadek walczy z chorobą nowotworową, bólem, cierpi i potrzebuje wsparcia, nie tylko tego duchowego, to ma od najbliższych, przyjaciół i kolegów, ale również rzeczowego, materialnego. Bo skromna emerytura nie pozwala na zapewnienie niezbędnych środków na leki przede wszystkim."

Kim był Tadeusz Dziemski

Ojciec Juliusz był aktorem (ukończył również 5 lat studiów medycznych), mama Krystyna suflerką w teatrze. Wszyscy muzykowali. Życie rodzinne było w dużym stopniu podporządkowane pracy Juliusza. Podróżowali tam, gdzie ojciec miał angaż teatralny. Rodzina Dziemskich mieszkała najpierw w Poznaniu, później w Gnieźnie, następnie w Lublinie, aż trafiła do Białegostoku. Tam osiedlili się na stałe.

Najstarszy z braci Dziemskich – Tadeusz – rozpoczął naukę w Szkole Muzycznej Sióstr Frankiewicz, natomiast Jerzy i Piotr uczęszczali do Ogniska Muzycznego.

Starszy brat odkrywał przed Jerzym i Piotrem (Piotr był najmłodszy spośród trójki braci) światowe przeboje rock’n’rolla. Razem słuchali audycji Radia Luxemburg, z niecierpliwością czekając na nagania Beatlesów, Rolling Stonesów, The Kinks czy Monkeesów. Jednak największą miłością darzyli Jimiego Hendrixa.

Razem z kolegami z III LO Tadek założył zespół Scholastycy. Po czasie, widząc, że Jerzy coraz lepiej radzi sobie na gitarze, przyjął go do składu na gitarę rytmiczną. Ostatecznie do zespołu dołączył Piotr, zastępując ówczesnego perkusistę. Chłopaki grali co sobotę w białostockich klubach studenckich – w „Co nieCo”, a później w „Herkulesach”. Był rok 1967.

Prawdopodobnie pogrzeb Tadeusza Dziemskiego odbędzie się w poniedziałek, 28 grudnia 2020 roku.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie