Simon Reynolds - Podrzyj, wyrzuć, zacznij jeszcze raz. Postpunk 1978-1984

Jerzy Doroszkiewicz
Simon Reynolds w swojej ponad pięciusetstronicowej pracy obserwuje różnorodność muzyki rockowej po obu stronach Atlantyku w czasach pierwszej "Solidarności” i stanu wojennego
Simon Reynolds w swojej ponad pięciusetstronicowej pracy obserwuje różnorodność muzyki rockowej po obu stronach Atlantyku w czasach pierwszej "Solidarności” i stanu wojennego Wydawnictwo Krytyki Politycznej
Udostępnij:
Błyskotliwa analiza muzyki, w której chodziło nie tylko o czystą zabawę, wypełnia epokowe dzieło brytyjskiego dziennikarza.

Simon Reynolds w 1978 roku miał 15 lat. Chociaż mieszkał w Wielkiej Brytanii, niespecjalnie przejął się dwa lata wcześniej narodzinami punk rocka. Kiedy The Sex Pistols rozpadli się, paradoksalnie w całym świecie zachodnim, jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać niezwykle różnorodne formacje muzyczne. Jeden trend gonił kolejny, a wszystkim zainteresowanym muzyką pop wydawało się, że żyją w tak samo ciekawych czasach, jakie 15 lat wcześniej towarzyszyły wybuchowi talentów The Beatles, The Rolling Stones czy The Animals. Czasy jednak zmieniły się i pod koniec lat 70. XX wieku grupy wyciągnęły jednak naukę z punk rocka. Chciały być oryginalne muzycznie, uznawały, że można zmierzać w dowolnym kierunku artystycznym, ale też pozostawały wrażliwe na nastroje społeczne. W liczącym sobie 56 milionów mieszkańców kraju wychodziło kilka znaczących gazet muzycznych o nakładach sięgających 300 tys, egzemplarzy. Dziennikarze wspierali nowe trendy, często sami byli członkami zespołów, nawet państwowe radio za sprawą sesji legendarnego DJ-a Johna Peela, wspierało ruch nowych zespołów.

Simon Reynolds swoją opowieść rozpoczyna od symbolicznego rozpadu Pistolsów i założenia przez ich wokalistę nowej formacji. Diagnozuje fenomen Joy Division, sprawdza czego słuchali brytyjscy skinheadzi, dlaczego lubili wywodzącą się z Jamajki muzykę ska. Przypomina, że ważną rolę w kreowaniu nowych prądów odgrywały poszukujące gwiazdy z poprzednich epok - jak Lou Reed czy David Bowie. Opowiada o narodzinach sceny gotyckiej, a nawet amerykańskich mutant disco i punk funk. Poznajemy początki sceny new romatic i gigantów z U2. Przypominamy sobie Talking Heads ale i Frankie Goes To Hollywood.

Tak, dzisiejsi 50-latkowie mają co wspominać. Kiedy byli nastolatkami, co tydzień mieli szansę usłyszeć naprawdę nową muzykę. A teraz przypomnieć sobie swoje fascynacje i uporządkować niedostępną wówczas w Polsce wiedzę za sprawą wydanej przez Wydawnictwo Krytyki Politycznej epokowej pracy Simona Reynoldsa.

Czytaj e-wydanie »

Zaplanuj wolny czas - koncerty, kluby, kino, wystawy, sport

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie