Salla Simukka - Czerwone jak krew

Jerzy Doroszkiewicz
Salla Simukka – Czerwone jak krew
Salla Simukka – Czerwone jak krew
Moda na kryminały trwa, tym bardziej, kiedy są reklamowane, jako tak zwane skandynawskie. Salla Simukka, 34-letnia Finka, dzięki cyklowi kryminałów dla młodzieży, stała się najbardziej czytaną przez tamtejszą młodzież autorką.

Jak przystało na współczesne książki o zbrodni, samo przestępstwo, nie jest w nich najbardziej istotne. Oczywiście, chcemy wiedzieć, kto i dlaczego zabija, wyśledzić zło, ale najlepsi autorzy dbają też o język i warstwę obyczajową. Tak było od zawsze i to celne obserwacje i cięte riposty świadczą o maestrii pisarza, podczas gdy rozwiązanie intrygi może się wydawać nieco banalne.

"Czerwone jak krew" to doskonały przykład takiego podejścia do pisania książek. Nieco schematycznego, lecz można dać sobie rękę uciąć, że takie schematy pop kultura, której kryminał jest ważną częścią, takie właśnie schematy kocha.

Główna bohaterka to szkolna autsajderka. Sprytna i przebiegła. Swój nonkonformizm demonstruje pogardą do modnych strojów, ale jednocześnie opanowała sztukę, nie wchodzenia nikomu w drogę i nie rzucania się w oczy. Uczy się w elitarnej szkole, poza miejscem zamieszkania, ale nie chce się zagnieżdżać w wynajętym mieszkaniu. Nie chce nawet na siłę zdobywać przyjaciół, dobrze czuje się ze sobą w samotności. Niezwykłe? Bez potrzeby obnażania się na fejsbuku? A może właśnie takiej bohaterki potrzebują nie tylko młodzi ludzie, zmęczeni udawanymi przyjaźniami, powierzchownymi znajomościami i zdobywaniem lajków w sieci? Portret psychologiczny i osobowość głównej bohaterki w jakiś sposób mogą też definiować nowoczesne singielki z dużych miast. Niezależne, umiejące znaleźć swoje miejsce i dobrze czujące się w świecie własnych zainteresowań.

Salla Simukka o swojej bohaterce pisze: "Znacznie lepiej czuła się sama niż w kiepskim towarzystwie, Kiedy była sama, była w pełni sobą. Wolna. Nikt od niej niczego nie żądał. Nikt się do niej nie odzywał, gdy potrzebowała ciszy. Nikt jej nie dotykał, gdy chciała być wyłącznie sama ze sobą". Krótkie, sensowne zdania, świetne, wykorzystujące aktualny język tłumaczenie Sebastiana Musielaka to wartość sama w sobie. Simukka ma styl, którego wielu może jej pozazdrościć. I w dialogach i w opisach miejsc, w jakich toczy się akcja książki. Kryminał reklamowany jako skandynawski powinien obnażać mroki duszy głównej bohaterki. Jej imię to po po fińsku "Śnieżka", a inspirowana baśnią braci Grimm fabuła zamienia zatrute jabłko w naznaczone krwią i zbrodnią banknoty o nominale 500 Euro. Nastolatka trzykrotnie ujdzie z życiem, a rozwiązanie zagadki wcale nie będzie oczywiste.

"Czerwone jak krew" mimo reklam, jako kryminał dla młodzieży, ma w sobie odpowiednią dawkę narkotyków, morderstw i zachowań sprzecznych z normami, co całkiem dorosłe książki. Nastolatkę wcielająca się w detektywa łatwo polubić, szczególnie za dystans wobec rówieśników, a plastycznie opisana przemiana z Kopciuszka w Księżniczkę nakręconemu według powieści filmowi dodałaby niezłej pikanterii. Dlaczego - przeczytajcie, zarówno panie jak i panowie.

A poprosić o autograf w Białymstoku będzie można już 26 marca 2015, o godz. 18 w kawiarni Fama. Białostocki Ośrodek Kultury, Grupa Wydawnicza Foksal i Ambasada Finlandii zapraszają na spotkanie autorskie z Sallą Simukką.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie