Są pieniądze na obywatelskie inicjatywy. Pora wykorzystać fundusze!

Redakcja
Jan Chomczuk, dyrektor biura Stowarzyszenia Samorządów Euroregionu Puszcza Białowieska
Jan Chomczuk, dyrektor biura Stowarzyszenia Samorządów Euroregionu Puszcza Białowieska
Udostępnij:
Z Janem Chomczukiem, dyrektorem biura Stowarzyszenia Samorządów Euroregionu Puszcza Białowieska, o realizowanych projektach rozmawia Krystyna Kościewicz

Kurier Hajnowski: Już wkrótce ruszy realizacja projektów organizacji i grup nieformalnych działających na terenie euroregionu "Puszcza Białowieska". W tym roku, w ramach "Działaj lokalnie VI" zgłoszono 29 wniosków. Ile z nich będzie dofinansowanych?

Jan Chomczuk: W ramach dofinansowania wniosków, euroregion "Puszcza Białowieska" przyznał kwotę 55 tys. 800 zł. Będzie dofinansowanych 16 projektów, a więc 13 zostaje "za burtą", ale ważne, żeby osoby składające te wnioski nie zrażały się i aplikowały podczas kolejnych edycji "Działaj lokalnie". Ich wnioski nie są złe, tylko w tej wyrównanej stawce ktoś musi otrzymać, a ktoś jeszcze poczekać.

W konkursie mogły uczestniczyć organizacje pozarządowe i grupy nieformalne z regionu Puszczy Białowieskiej...

- Mieliśmy dość szeroki przekrój geograficzny wnioskodawców, bo i gmina Bielsk Podlaski, Łubin Kościelny, Parcewo, dużo wniosków z Orli, Białowieży, Narewki, Czeremchy, Kleszczel. Faktycznie każda gmina była jakoś reprezentowana.

Realizacja którego wniosku ma szansę na pozostawienie bardziej trwałego śladu?

- W tym roku wnioski złożyły aż trzy organizacje z Orli. Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Orlańskiej w synagodze zorganizuje drugą część wystawy m.in. o mieszkańcach ziemi orlańskiej i to już zostanie dla przyszłych pokoleń. Właśnie dzięki staraniom mieszkańców Orli synagoga zaczyna żyć, coś się tam dzieje. Zaczęło się od pierwszej wystawy o holokauście, o Żydach, potem były tam występy bardów białoruskich. To miejsce może być centrum kulturalnym gminy orlańskiej. Są też dość ciekawe inicjatywy miejscowego koła wędkarzy oraz kółka rolniczego. Te wszystkie trzy organizacje otrzymały dofinansowanie na swoje działania.

Chyba najciekawszy wniosek z powiatu hajnowskiego napisała grupa nieformalna z Chytrej?

- Chodzi o czas wolny dla dzieci wiejskich. Projekt ujął nas prostotą. Jest jasno napisany, budżet ma niewyśrubowany, nawet można by założyć więcej kosztów, ale te panie się uczą i dobrze. Wniosek ten został wysoko oceniony i wszystkim się spodobał, bo to rzeczywiście próba oddolnego zaktywizowania mieszkańców. Mam nadzieję, że realizacja nie będzie problematyczna, a panie będą zadowolone, że podjęły trud.

Żeby otrzymać dofinansowanie organizacje muszą mieć 25 proc. własnego wkładu.

- Te 25 proc wkładu własnego może być w postaci rzeczowej, niekoniecznie finansowej. Może to być chociażby pomieszczenie na realizację wniosku. Chciałbym, aby beneficjenci korzystali z innych źródeł dofinansowania, znaleźli sponsorów, nawet na nieduże kwoty, rzędu 100 zł, aby zwracali się do urzędów gmin, które im pomogą. Gdy wiedzą, że wniosek przeszedł, a mamy na działania warte tysiąc zł, dwa - cztery tysiące, to gmina zawsze dorzuci te 500 zł. Jeżeli nie w postaci finansowej, to może w postaci rzeczowej - wynajem lokalu, środka transportu czy nawet sponsoring w postaci nagród w jakimś konkursie. Wiem, że wójtowie i burmistrzowie pomagają w ten sposób.

Z Hajnówki najbardziej mi się podoba projekt festiwalu rockowego. Jestem ciekawa jak to wyjdzie.

- Pierwszy raz coś takiego będzie w Hajnówce . Projekt napisali młodzi ludzie, ale doświadczeni w organizowaniu różnego typu przedsięwzięć. Tomek Tichoniuk pracuje w muzeum, gdzie odbywają się festyny i sam gra w kapelach, a Jola Antowska działa w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Oboje wiedzą jak się robi masowe akcje i jak pozyskać ludzi dobrej woli na rzecz swojej idei. Mam nadzieję, że to są plusy, które przełożą się na festiwal, który stanie się ciekawym zjawiskiem artystycznym. Może nawet ostatnio modnym "produktem turystycznym" na mapie euroregionu "Puszczy Białowieskiej".

Festiwalu rockowego jeszcze w Hajnówce nie było.

- Młodzież interesująca się rockiem nie jest zbyt wymagająca. Oni mogą się
przespać również w namiotach, które jest gdzie rozstawić. Wiem, że muzeum użyczy swego terenu, żeby widzowie, którzy przyjadą z odległych stron, mogli przenocować w miarę tanim kosztem.

Od kiedy program "Działaj lokalnie" funkcjonuje w Hajnówce?

- Od 2006 roku.Wiele tabel, pustych miejsc we wniosku, ale rozliczenia są bardzo proste. Nie żądamy przedkładania faktur, jeździmy na monitoringi, na miejsce realizacji projektu czy zapraszamy do nas, żeby porozmawiać jak jest realizowany, czy nie ma problemów. W ramach dotychczasowych programów "Działaj lokalnie" dofinansowanych było dotąd 41 wniosków na łączna kwotę 122 tys. zł. Teraz kolejne 16.

Mamy też regionalnych darczyńców...

- "Działaj lokalnie", to program Polsko - Amerykańskiej Fundacji Wolności, ale od 2007 roku mamy lokalnych darczyńców, którzy wspierają nas w realizacji programu i przekazują kwoty, abyśmy mogli je przekazać dalej, w postaci grantu dla grup nieformalnych i organizacji pozarządowych. Naszym pierwszym darczyńcą jest Bank Spółdzielczy w Hajnówce , potem dołączył Bank Spółdzielczy w Bielsku Podlaskim, "DomLux" Michała Puca, Kresowa Agencja Wydawnicza w Białymstoku, z powiatu bielskiego mamy firmę "Naftan" z Olekszy.

Dziękuję za rozmowę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie