Rynek Sienny sprofanowany. Tak twierdzi archeolog (wideo)

Tomasz Mikulicz
Maciej Karczewski jest oburzony postawą władz miasta. - To deptanie pamięci o ludziach, którzy zostali w tym miejscu pochowani. Jeśli chcemy organizować tu imprezy, trzeba wcześniej dokonać ekshumacji - twierdzi archeolog.
Maciej Karczewski jest oburzony postawą władz miasta. - To deptanie pamięci o ludziach, którzy zostali w tym miejscu pochowani. Jeśli chcemy organizować tu imprezy, trzeba wcześniej dokonać ekshumacji - twierdzi archeolog. Andrzej Zgiet
Aby ustawić namiot, w nawierzchnię wbito szpikulce, które pewnie trafiły w szczątki - mówi Maciej Karczewski. W namiocie ustawionym na Rynku Siennym już od piątku rozpoczną się pokazy mody. Pod ziemią są tysiące grobów. Konserwator zabytków prosi władze miasta o wyjaśnienia. Imprezę organizuje Białostocki Ośrodek Kultury.

Tu nie chodzi nawet o niszczenie zabytku, ale o etykę. Nie można w ten sposób profanować szczątków - mówi Maciej Karczewski, który dwa lata temu prowadził prace archeologiczne na Rynku Siennym.
Ustawiono tam właśnie namiot, w którym już od jutra ruszą pokazy mody w ramach Fashionable East. Pierwotnie planowano, by impreza odbyła się na Rynku Kościuszki.

- Niemożliwe jest tam rozstawienie namiotu o tak dużym nacisku na podłoże - mówiła w rozmowie z "Porannym" Urszula Mirończuk, rzeczniczka białostockiego urzędu miejskiego.

Zapadła decyzja o przeniesieniu namiotu na Rynek Sienny.

- Aby ustawić scenę, w nawierzchnię wbito szpikulce. Groby leżą już na poziomie 20-30 centymetrów. Metalowe szpikulce zostały wbite na pół metra. Na pewno trafiły więc na szczątki - twierdzi Maciej Karczewski. - Przypominam, że pod ziemią jest około 10 tysięcy pochówków.

Dodaje, że teren jest mało stabilny. - Kiedy prowadziliśmy prace, jeden z moich kolegów zapadł się po pas pod ziemię. Znane są opowieści mieszkańców o tym, że tak samo działo się z przyjeżdżającymi tu w latach 70. furmankami. W nawierzchni jest przez to sporo wgłębień. Skoro więc zapadały się furmanki, to dlaczego nie namiot? Tym bardziej że jest on tak ciężki, że nie ustawiono go na Rynku Kościuszki - podkreśla Maciej Karczewski.
Impreza organizowana jest przez Białostocki Ośrodek Kultury. Kiedy zadzwoniliśmy do Grażyny Dworakowskiej, dyrektorki BOK, ta zdziwiła się, że pod ziemią są groby. Myślała, że szczątki zostały wykopane. - Namiot postawiono w taki sposób, że obciążenie jest o 24 tony mniejsze, niż byłoby na Rynku Kościuszki. Jest to możliwe dzięki zastosowaniu m.in. zewnętrznych odciągów i dlatego, że namiot jest postawiony na konstrukcji linowej - mówi Grażyna Dworakowska.

Według niej, na Rynku Kościuszki nie dało się w ten sam sposób zmniejszyć obciążenia namiotu. - Nie ma możliwości zrobienia tego na powierzchni granitowej. Dlatego też postanowiliśmy przenieść się na Rynek Sienny- tłumaczy. Uspokaja, że ziemia na pewno się nie osunie. Przecież na Rynku Siennym codziennie parkują auta, które też mają swój ciężar.

- Namiot nie będzie w żaden sposób przytwierdzony na trwałe do podłoża. Obliczyliśmy, że nacisk na podłoże będzie wynosił jedynie 42 kilogramy na metr kwadratowy. Zaś cała konstrukcja ma 700 metrów kwadratowych - wyjaśnia dyrektorka BOK.

Według niej, nawet jeśli doszłoby do uszkodzenia nawierzchni to łatwiej jest naprawić Rynek Sienny, niż Rynek Kościuszki. Na tym pierwszym są kamienie, na drugim - płyty granitowe.

- Takie podejście to deptanie pamięci o ludziach, którzy zostali tam pochowani. Władze miasta nie mogą do tego dopuścić. Przy cmentarzu powinna się pojawić tabliczka informacyjna. A jeśli chcemy organizować tu imprezy, trzeba wcześniej dokonać ekshumacji - podkreśla Maciej Karczewski.

Sprawą zainteresowały się też służby konserwatorskie. Prezydent miasta otrzymał od nich pismo z prośbą o wyjaśnienie. Rynek Sienny jest obszarem wpisanym do rejestru zabytków. Bez zgody służb konserwatorskich nie można tam prowadzić żadnych prac ziemnych.

Więcej o historii Rynku Siennego przeczytasz w dzisiejszym papierowym wydaniu Kuriera Porannego.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 47

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cryo
był klub kibica, codziennie stoi masę aut osobowych i większych .... do tej pory nie przeszkadzało to !!! skończcie pieniacze z judzeniem , psuciem reputacji miastu, a na tym wam zależy !
miasto to ludzie i groby parafrazując Waldorffa ... a nie księciunio z nie do końca kompetentnymi urzędnikami ... bo widzisz dobra Joanno, wystarczy zwykła tablica w tym miejscu , że jest tam cmentarz wraz z grobami i wtedy będzie można zobaczyć kim są ludzie depczący po nich ... i czy w ogóle można ich nazwać ludźmi ... bo jeżeli jak dotąd nie wiedziano o tym fakcie , to tylko z winy urzędników UM i ich Pana i Władcy ... miast na rauty niech wyda wasze pieniadze na archeologów by ekshumowali szczątki ...
G
Gość
A barierki i słup to pewnie przykleili. Bo chyba nie wkopywaliby w cmentarz. Paranoja panie Karczewski.
K
Krzysiek
do obronca zwierząt: Dalej twierdzę że koszulka jest bardzo ładna, The Exploited-,,Punk's Not Dead'', kanon muzyki punkrockowej czy tego chcesz czy nie.Szanujesz muzykę discopolo, poszanuj też inną. A z napisem Punk's not dead możesz sie nie zgadzac, łysa faszystowska pało. Ot i zabłysłeś.
g
gość
Każdy chce zaistnieć. Zabiera się z oburzenim głos w sprawie profanacji cmentarza gdzie przez wieki było wybrukowane targowisko później postój ciężarowych samochodów i wraszcie parking. Nikomu to jakoś nie przeszkadzało. teraz namiot może zdewastować ten plac. Podobnie są tacy któży rwą szaty w ochronie starych rozwalających się ruder mających po kilkadziesiąt lat, nazywając je zabytkami. Inn robią wrzask w o wycięcie zagrażjących powalenie chorych drzew, jeszcze inni krzyczą w obronie żab. Jakoś dziwnie cicho jest o tym, że coś może szkodzić obecnie żyjącym mieszkańcom miasta. przykładem może być spalarnia śmieci, lokalizacja, której jest przewidziana niemal w centrum miasta. Powinno natomiast zlokalizować ją tak, żeby nikomu nie zagrażała nietylko teraz ale i za sto lat.
Zdrowiem mieszkańców zainteresował się nie tak dawno Poranny rozkręcając aferę z chemitrails.
j
jolanta wardach
był klub kibica, codziennie stoi masę aut osobowych i większych .... do tej pory nie przeszkadzało to !!! skończcie pieniacze z judzeniem , psuciem reputacji miastu, a na tym wam zależy !
L
Luv
Wygląda na to że przebywanie w tym miejscu grozi katastrofą budowlaną z narażeniem życia. Może ktoś się powinien tym zająć jeśli to tak niebezpieczne miejsce a każdego dnia parkuje tam samochód kilkudziesięciu białostoczan?
Tego, ze ktoś się teraz czepną zapominając o strefie kibica to już nawet sie nie chce komentować. Widać brak jakiejkolwiek konsekwencji w działaniu, które powoduje że tak na prawdę ośmiesza sie tylko ten kto ta całą aferę rozpoczął. Jak to wczoraj powiedzili w obiektywie: pośpiech jest złym doradcą! Tylko w tym wypadku nie dal organizatora imprezy a dla tego kto nie do końca przemyślał sprawę zaczynając to wszystko.
Po prostu cyrk!
e
eeetam
Pomijając sprawę profanacji bądź nie, zastanawia mnie dlaczego wcześniej, gdy była tam strefa kibica i tysiące Białostoczan, nikt nie mówił o niestabilnym gruncie i możliwości zapadnięcia się pod ciężarem tylu ludzi? Czy nie narażono w ten sposób bezpieczeństwa kibiców?
A
Antonia
A po Jezusie Chystusie to już tyle milionów ludzi umarło i leży gdzieś w ziemi ich szczątek, że każde miejsce można potraktować jako grób. A nawet na cmentarzu miejskim jak nie zpałacisz po pewnym czasie od pochówku za swój grób, to wrzucają na stary grób kogoś nowego. I co, też profanacja?
o
obrońca zwierząt
Koszulka tego Pana jest bardzo ładna, a kolega który o niej pisał słucha zapewne disco polo, co świadczy o płyciźnie intelektualnej

Błysnąłeś! Nie pisałem o koszulce tylko o napisie na niej więc czytaj ze zrozumieniem. Natomiast gatunek Disco Polo jest mi obcy, nie słucham jednak szanuję tych którzy sa fanami tej muzyki.
Ale jak widzę nawet tak uzdolnieni inaczej jak Ty muszą żyć. Żyj więc.
o
obrońca zwierząt
Koszulka tego Pana jest bardzo ładna, a kolega który o niej pisał słucha zapewne disco polo, co świadczy o płyciźnie intelektualnej

Błysnąłeś! Nie pisałem o koszulce tylko o napisie na niej więc czytaj ze zrozumieniem. Natomiast gatunek Disco Polo jest mi obcy, nie słucham jednak szanuję tych którzy sa fanami tej muzyki.
Ale jak widzę nawet tak uzdolnieni inaczej jak Ty muszą żyć. Żyj więc.
k
koczisss
Każdy chce zaistnieć. Zabiera się z oburzenim głos w sprawie profanacji cmentarza gdzie przez wieki było wybrukowane targowisko później postój ciężarowych samochodów i wraszcie parking. Nikomu to jakoś nie przeszkadzało. teraz namiot może zdewastować ten plac. Podobnie są tacy któży rwą szaty w ochronie starych rozwalających się ruder mających po kilkadziesiąt lat, nazywając je zabytkami. Inn robią wrzask w o wycięcie zagrażjących powalenie chorych drzew, jeszcze inni krzyczą w obronie żab. Jakoś dziwnie cicho jest o tym, że coś może szkodzić obecnie żyjącym mieszkańcom miasta. przykładem może być spalarnia śmieci, lokalizacja, której jest przewidziana niemal w centrum miasta. Powinno natomiast zlokalizować ją tak, żeby nikomu nie zagrażała nietylko teraz ale i za sto lat.

Od kiedy to Andersa jest centrum miasta?
Bo jeśli ono tam jest, to należy uznać, iż cały Białystok, to jedno wielkie centrum miasta
n
nico
Boże to straszne.... Kompetencje dziennikarzy.... RYNEK SIENNY NIE JEST WPISANY DO REJESTRU ZABYTKÓW.
L
Lucyna
Pan Maciej nie ma racji. Rynek był tam co najmniej od 100 lat, a więc ta profanacja ciągnie się długo. Z opisu rozumiem, że groby były z boku rynku/ fragment /, można postawić tablicę a rynek zagospodarować.
Po co robiono remonty kostki, jeżeli wiedziano o pochówkach?
Po co te ekshumacje, jeżeli groby zostały? Sądziłam, że dawno nic tam nie ma.
Proszę zobaczyć na starych mapach na ilu cmentarzach stoją teraz domy
Jeżeli ten Pan chce być odbierany poważnie, niech ubiera się poważnie.
d
dr.Molo
popatrzcie na ten namiot - zdjęcie na otoczenie
a potem przeczytajcie nazwę imprezy....

załamka syf w namiocie na grobach
Fashinable very ....
E
Edmund
Do Białegostoku sprowadziłem się w 1959 roku i wówczas i w czasach późniejszych na tym placu codziennie zjeżdżało się setki furmanek z pobliskich wsi. Konie odchodami zanieczyszczały teren, chłopi wypróżniali pęcherze na koła furek a pijani wymiotowali pomiędzy ścieśnionymi furami. Pamiętam dobrze ten plac, jak był zanieczyszczony i nikt się tym nie przejmował i nikt nie był świadomym że tam pod spodem jest cmentarz. A po wyprowadzeniu rynku, ustawiało się tam dziesiątki samochodów dostawczych oferujących usługi transportowe. Zanieczyszczały teren cieknącymi z silników olejami a kierowcy oddawali mocz na koła swoich maszyn. I teraz mam pytanie? dla czego dotychczas, nikt się tym nie przejmował? a gdzie się podziali księża którzy przecież powinni zajmować się opuszczonymi nekropoliami, a gdzie byli konserwatorzy zabytków a gdzie byli geolodzy którzy robili analizy pod postawione na tym placu budynki handlowe. To dopiero teraz odkryto że tam istnieje zapomniany cmentarz? To samo było na kirkucie przy ul.Bema i gdyby nie żydzi którzy narobili hałasu to dzisiaj prawdopodobnie stały by tam bloki mieszkalne. Przecież wszystko leży w gestii Urzędu Miejskiego i jego pracowników. Gdzie oni dotychczas byli? Dla czego plac nie jest odpowiednio oznakowany? Dla czego pozwala się na nim na odbywanie jakichś imprez? Nie tak dawno odbywały się tam jakieś targi Podlaskie preferujące zdrową żywność,gdzie można było kupić miody, sery i wyroby wędliniarskie itd, itp. Bardzo dziwne jest to wszystko!!!!!!!!!
Dodaj ogłoszenie