Robert Makłowicz u Tatarów. Mistrz gotował na Podlasiu. Jeden z odcinków nakręcił w Kruszynianach (ZDJĘCIA, WIDEO)

Olga Goździewska
Olga Goździewska
Robert Makłowicz z wizytą na Podlasiu. Gotował tatarskie przysmaki i opowiedział historię Kruszynian Robert Makłowicz YouTube
Kulinarny wirtuoz Robert Makłowicz w czasie pandemii podróżuje po Polsce. Gotuje i opowiada o niezwykłych miejscach. Do takich z pewnością należą podlaskie Kruszyniany, czyli wieś zamieszkana przez polskich Tatarów. To właśnie tam nagrał kolejny odcinek swojego autorskiego programu. Potrawy przyrządzał wspólnie ze znakomitą kucharką - Dżannetą Bogdanowicz z Tatarskiej Jurty.

Jeśli ktoś jest głodny, nie powinien oglądać kolejnego odcinka z podróży Makłowicza! Tym razem odwiedził Podlasie, gdzie gotował tatarskie przysmaki u boku Dżannety Bogdanowicz, właścicielki Tatarskiej Jurty w Kruszynianach. Mało tego, znakomita kucharka zdradziła Makłowiczowi swój przepis na mohliki czyli tatarską wersję babki ziemniaczanej, przyrządzonej w kiszce. Można sobie tylko wyobrazić, jak wspaniały zapach roznosił się po podwórzu w czasie gotowania.

Tu oglądasz: Robert Makłowicz na Podlasiu. Odcinek "U Tatarów"

Tatarska Jurta jest słynna w całej Polsce. Niegdyś w sezonie przyjmowała setki gości, serwując im niezwykłe opowieści o tatarskiej kulturze i zachwycając uczciwą, bardzo oryginalną kuchnią. Wszystko zmienił pożar w 2018 roku. Awaria instalacji elektrycznej sprawiła, że jurta spłonęła. Odbudowa nadal trwa. Wiele planów właścicieli skomplikowała pandemia.

Makłowicz oprowadza swoich widzów po nowym budynku, w którym mieścić się będzie restauracja. Stan określa jako deweloperski. Chociaż na zewnątrz jurta prezentuje się fantastycznie, to w środku potrzeba jeszcze wiele pracy.

Zobacz też: Rok temu wbili łopatę pod budowę nowej Tatarskiej Jurty. Zobaczcie, jak teraz wygląda (zdjęcia)

Rodzina Bogdanowiczów ugościła Roberta Makłowicza po tatarsku. Okazuje, się że znają się już ponad dwadzieścia lat i przyjaźnią.

- Tu u nich jest zupełnie inne życie. To świat, który kocham, który na szczęście jeszcze nie odszedł. Musimy to podlewać i pielęgnować. Rodzinność, familiarność, tradycja. To wszystko tutaj jest. To są Kruszyniany, to jest Podlasie - uśmiechał się rozpromieniony Makłowicz, trzymając w ręku tatarskie przysmaki.

Przypomnijmy, że Robert Makłowicz, nazywamy królem polskiej gastronomii, był gwiazdą kultowego programu kulinarnego w TVP. Rozstał się jednak z telewizją publiczną i działa na własną rękę w sieci. Jest uwielbiany za błyskotliwość, specyficzne podejście do życia i zabawne powiedzonka. W marcu 2020 uruchomił autorski kanał w serwisie YouTube, na którym publikowane są filmy o tematyce kulinarnej i historycznej.

Wideo

Materiał oryginalny: Robert Makłowicz u Tatarów. Mistrz gotował na Podlasiu. Jeden z odcinków nakręcił w Kruszynianach (ZDJĘCIA, WIDEO) - Gazeta Współczesna

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
25 kwietnia, 22:14, kocharz:

mAKŁOWICZ TO ŻADEN KUCHARZ/ TO PAJAC

Bez maski

w
www.FederacjaZielonych.pl

"Mufti wystawia ubojniom płatny certyfikat czystości halal. Te przelewają pieniądze, ale na konto firmy żony Miśkiewicza za obsługę systemu Halal Poland. Ta zatrzymuje 50 proc., 25 proc. przelewa muftiemu i tylko 25 proc. dla MZR (Muzułmański Związek Religijny). Zarabiają na tym wielkie pieniądze".

A Dżemil Gębicki dodaje, że Kruszyniany nie uznają Miśkiewicza. Bohoniki tak. Ale to same mohery. Tomasz Miśkiewcz nie uznał wyniku wyborów z 2012 r. Powołał się na prawo z 1936 r. mówiące, że muftim jest się dożywotnio, a funkcja ta jest związana ze stanowiskiem przewodniczącego MZR (Muzułmańskiego Związku Religijnego). - Tylko czemu traktuje to prawo wybiórczo? - pyta Dżeneta Bogdanowicz. - Zgodnie z nim był za młody, żeby zostać muftim, miał 25 lat, a nie wymagane 40, i nie było wymaganego kontrkandydata!

Hraish też chętnie opowie. Że głosowali przeciw Miśkiewiczowi, bo nie rozliczał się z pieniędzy za ubój rytualny. I dodaje, że w październiku 2013 r. Mufti Miśkiewicz, walcząc o przywrócenie w Polsce legalnego uboju rytualnego, ogłosił, że w Bohonikach w czasie święta Kurban Bajram (Ofiarowania) dokonano uboju rytualnego baranka. l ktoś podpalił meczet w Gdańsku, "-l po co ta prowokacja?" Dziwi się Hraish. - "Jesteśmy tu mniejszością, po co więc utrudniać sobie życie? W Koranie jest napisane- pokarm ludzi księgi jest wam dozwolony. Ja w swoim barze nie mam mięsa halal". "Jest o jednego człowieka w MZR (Muzułmański Związek Religijny) za dużo. Żeby zapanował miedzy nami pokój. Miśkiewicza odwołaliśmy ze stanowiska przewodniczącego MZR (Muzułmańskiego Związku Religijnego) na kongresie w 2012 r. Przegrał wybory.". http://www.wprost.pl/ar/409284/Spor-o-uboj-rytualny-imam-oskarza-polskiego-muftiego

k
kleo

Jeszcze nie byłem po pożarze. Czy teraz jest klimatyzacja?

Całą radość z jedzenia pysznych rzeczy odbierały łażące po jedzeniu muchy.

Dodaj ogłoszenie