Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Ręce precz od Biaformu. Ręce precz od Dojlid. Obie akcje nie muszą się wykluczać. Radni głosujcie za rozwojem Białegostoku

Adam Jakuć
Adam Jakuć
Na obecnej działce już brakuje miejsca na rozbudowę Biaformu. Firma chce przenieść się do gminy Wasilków. Liczy jednak na to, że połowę kosztów budowy nowej fabryki uda się sfinansować ze sprzedaży działki pod starym zakładem.
Na obecnej działce już brakuje miejsca na rozbudowę Biaformu. Firma chce przenieść się do gminy Wasilków. Liczy jednak na to, że połowę kosztów budowy nowej fabryki uda się sfinansować ze sprzedaży działki pod starym zakładem. Wojciech Wojtkielewicz/archiwum
Los jednej z najważniejszych fabryk Białegostoku, zatrudniającej ponad trzystu pracowników, leży w rękach radnych. Dziś Rada Miasta zdecyduje, czy Biaform będzie mógł sprzedać swoją działkę pod budownictwo mieszkaniowe i za te pieniądze wybudować nowy zakład sklejek w gminie Wasilków.

Szansa na rozwój spółki Biaform

Władze spółki od dawna starają się, aby radni miejscy uchwalili plan, który pozwoliłby na budowę bloków na terenie zakładu. Dzięki temu mogłyby zarobić na sprzedaży gruntów około 100 mln złotych. Byłaby to połowa tego, co trzeba wydać na budowę nowej fabryki w gminie Wasilków.

Na obecnej działce już brakuje miejsca na rozbudowę Biaformu. A fabryka ma ku temu potencjał i perspektywy. Produkuje wysokiej jakości sklejkę, która jest ceniona w kraju i za granicą. Musi jednak rozwijać park maszynowy i zwiększać moce produkcyjne. Dzięki temu firma będzie bardziej konkurencyjna na rynkach światowych. To oznacza więcej lepiej płatnych miejsc pracy.

Dojlidy potrzebują odnowy

Z drugiej jednak strony wyprowadzka Biaformu byłaby korzystna także dla osiedla Dojlidy. Każda fabryka zawsze jest w jakiejś mierze uciążliwa dla środowiska i dla mieszkańców. To są kominy, ścieki, ciężarówki. Powiedzmy sobie szczerze, że składowisko materiałów czy odpadów fabrycznych też nie upiększa krajobrazu.

Gdyby teren zakładu został przekształcony na potrzeby mieszkaniowe, osiedle stałoby się atrakcyjnym miejscem do życia. Przypomnijmy, że w pobliżu jest park, las, zalew Dojlidy. Pojawiłyby się estetyczne budynki i zieleń, chodniki, drogi dojazdowe itd. Dojlidy ożyłoby dzięki nowym mieszkańcom i ich dzieciom. Drobni przedsiębiorcy mogliby uruchomić usługi.

Wydaje się, że mieszkańcy osiedla mogą być wprowadzani w błąd. Oto mogą przeczytać w mediach społecznościowych dużo nieprawdziwych lub nieścisłych informacji.

Dojlidy - fakty i mity

Dlatego warto podsumować najważniejsze fakty. Na działce stanęłyby bloki a nie żadne wieżowce, w odległości kilkudziesięciu metrów od domów jednorodzinnych.

  • Aktywiści zarzucają, że teren, który miasto chce przeznaczyć pod zabudowę blokowiskiem to miejsce, które według opracowań naukowców "teren predysponowany do wyłączenia spod zabudowy" i że zabudowanie terenów chłonnych spowoduje zalanie sąsiednich domów. Nigdy nie słyszałem o takiej dokumentacji. Nieprawdą jest także to, że dochodzi do zalewania bloków wybudowanych przy ulicy Żubrów.
  • Kolejny zarzut jest taki, że “wysoka zabudowa w sąsiedztwie starego osiedla domów spotęguje efekt smogu”. Nie ma jednak na to żadnych dowodów. Władze Biaformu zapewniają, że nowe bloki będą ogrzewane dzięki miejskiemu systemowi cieplnemu.
  • Przeciwnicy straszą, że jedyna szkoła na osiedlu jest już teraz przepełniona. Tymczasem w podobnej odległości są cztery szkoły podstawowe, w trzech z nich już brakuje uczniów. Poza tym, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby szkoły rozbudowywać lub budować nowe w miarę przybywania mieszkańców. Na marginesie, warto też zaznaczyć, że na terenie Biaformu ma powstać nowe przedszkole.
  • Protestujący obawiają się, że tutejsza przychodnia zostanie wyburzona, a na jej miejscu powstaną bloki. A jak jest w rzeczywistości? Po pierwsze przychodnia nie znajduje się na działce Biaformu. Spółka zapewnia, że jej istnienie je niezagrożone. Mało tego, rozwój osiedla wymusi zapotrzebowanie na usługi medyczne.
  • Jedna z plotek głosi, że w nowych blokach zamieszka ponad 8 tys. mieszkańców i zajmą oni miejsca parkingowe w okolicy. Z kolei władze Biaformu informują, że mieszkań wystarczy tylko dla 3-3,5 tys. ludzi. Natomiast, plan przewiduje, że każdy budynek będzie miał parking podziemny i parkingi naziemne. Postanie też nowa ulica przez osiedle, która przejmie ruch z ulicy Dojlidy Fabryczne. Dodatkowo zgodnie z planem przewidziana jest obwodnica, która całkowicie wyprowadzi ruch samochodów ciężarowych z Dojlid.

Radni głosujcie za rozwojem Białegostoku

Przed białostockimi radnymi stoi wielkie i odpowiedzialne zadanie. Zdecydują o przyszłości wielkiej fabryki i jej pracowników oraz osiedla, na którym od lat panuje marazm. Zarówno zakład sklejek, jak i osiedle Dojlidy, potrzebują ożywczego impulsu. Niestety, od kilku miesięcy radni, którzy nie chcą blokować rozwoju spółki i osiedla są jednak straszeni i hejtowani w mediach internetowych.

Życzę zatem radnym odwagi i roztropności. Nie ulegajcie, Panie i Panowie, szantażom, plotkom i naciskom. Głosujcie za rozwojem Białegostoku i przedsiębiorczości. Mieszkańcy muszą mieć, gdzie mieszkać i gdzie pracować.

Ręcę precz od Biaformu. Ręce precz od Dojlid. Obie akcje nie muszą się wykluczać. Wystarczy dobra wola i opieranie się na faktach, a nie na emocjach.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny