Poznali się w Klubie Singla

Martyna Tochwin mtochwin@poranny.pl tel. 085 711 22 87
Uroczystość ślubna Zofii i Adama odbyła się w kościele p.w. Św. Antoniego w Sokółce
Uroczystość ślubna Zofii i Adama odbyła się w kościele p.w. Św. Antoniego w Sokółce
Mogli być wciąż samotni. Mogli wciąż mijać się na ulicach Sokółki. A jednak są już razem, złączeni węzłem małżeńskim.

Zawdzięczają to Sokólskiemu Klubowi Singla. To właśnie tam się poznali i pokochali.

Ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Te słowa przysięgi małżeńskiej powtarzają sobie wszystkie pary. Ale ten przypadek jest wyjątkowy. Dlaczego? Bo Zofia Żółtko i Adam Klepacki są pierwszą parą, która poznała się w Sokólskim Klubie Singla i swoją znajomość uwieńczyła, stając na ślubnym kobiercu.

Ich ślub stał się wydarzeniem w Sokółce. Oboje są w mieście znani. On jest jubilerem, ona pracuje w pośrednictwie pracy.

I choć oboje są już po czterdziestce, udowodnili, że na miłość nigdy nie jest za późno. Tydzień temu na zawsze połączyli się świętym węzłem małżeńskim.

Połączyły ich włoskie piosenki

Sokólski Klub Singla powstał na początku 2007 roku. Pierwsze spotkanie odbyło się 13 stycznia. Tej daty nigdy nie zapomną Zofia Żółtko i Adam Klepacki. To właśnie tego dnia zobaczyli się po raz pierwszy.

- Stałam przy stoliku ze znajomymi i wtedy podszedł do mnie Adam. Przedstawił się, podał mi rękę. Byłam zaskoczona, że tak bezpośrednio się zachował - wspomina Zofia.

- Gdy zobaczyłem Zosię, to od razu wydała mi się interesująca. I super kobieta - dodaje Adam.

Na pierwsze spotkanie do kawiarni “Lira" przyszło około 50 osób. Jednak, jak zapewnia Adam, to Zosia od razu wpadła mu w oko. I ją wybrał spośród wszystkich kobiet.

- Zaczęli grać i Adam poprosił mnie do tańca. Już wtedy okazało się, że wiele nas łączy. Oboje byliśmy w Grecji. Podobają nam się włoskie piosenki, akurat wtedy były grane, Nasze gusta muzyczne się zgadzały. Oboje lubimy bowiem polską muzykę: Krzysztofa Krawczyka, Czerwone Gitary. I zaczęliśmy rozmawiać - mówi Zofia.

To były tradycyjne zaręczyny

Przyszło kolejne spotkanie. Adam już wtedy żywo interesował się Zosią, ale jak sam przyznaje, zerkał też na inne singielki. I wtedy od szefowej klubu usłyszał dobrą radę.

- Hela Miszkin powiedziała mi wtedy, żebym zostawił te wszystkie dziewczyny, a zajął się Zosią. Bo trzeba kuć żelazo, póki gorące. Skorzystałem z tej rady i nie żałuję - mówi z uśmiechem Adam.

Znajomość zaczęła kwitnąć. Pierwsze wspólne wyjście na koncert rockowy, kwiaty na walentynki, długie spacery i karnawałowe potańcówki. W maju byli już zaręczeni.

- Adam oświadczył mi się zaraz po moich imieninach. To były bardzo tradycyjne zaręczyny. Przyniósł kwiaty i zapytał moją mamę, czy może prosić o moją rękę. Zgodziłam się bez wahania - opowiada Zofia.

- Pamiętam doskonale, że na moje pytanie, mama Zosi odpowiedziała “ależ tak" - dodaje Adam.

Chcieli się pobrać już w październiku ubiegłego roku. Mieli już nawet wyznaczoną datę zawarcia małżeństwa na 27 października. Ale musieli jednak przesunąć ślub, ze względu na pogrzeb w rodzinie.

Miłość przyszła szybko

I Zofia, i Adam nie mieli dotąd szczęścia w miłości. On swoje życie dzielił pomiędzy dom i pracę. Ona samotnie wychowywała 10-letniego syna. Czego szukali w Klubie Singla?

- Ja zdecydowanie żony - przyznaje Adam. - Chciałem już się ustatkować i mieć rodzinę. Liczyłem na to, że w Klubie znajdę taką kobietę. I tak się nie zawiodłem.

- A ja liczyłam tylko na to, że poznam fajnych ludzi - odpowiada szczerze Zofia. Nie myślałam o żadnym związku, a już na pewno nie tak od razu. Stało się jednak zupełnie inaczej. Gdy pierwszy raz podszedł do mnie Adam, to nawet przez chwilę nie pomyślałam, że to jest mój przyszły mąż - podkreśla.

Miłość przyszła znienacka. Adam bardzo szybko zakochał się w Zofii. Ujęła go swoim ciepłym uśmiechem. Ona potrzebowała więcej czasu, by odkryć swoją miłość.

- Adam zdobywał mnie powoli. I całkiem zwyczajnie. Przynosił kwiaty, codziennie słał romantyczne esemesy. Poskutkowało - mówi z rozbrajającym uśmiechem Zofia.

Spełniło się marzenie

Czy miłość ich odmieniła? Oboje przyznają, że tak. Miłość uskrzydliła zwłaszcza Adama.

- Mogę śmiało powiedzieć, że odkąd poznałem Zosię, zmieniłem się o 360 stopni. Chodzę wyprostowany, nabrałem pewności siebie, częściej się uśmiecham. Moją przemianę zauważyli zwłaszcza koledzy z pracy. Mówią, że teraz widać, że jestem naprawdę szczęśliwy - mówi Adam.

Przysięga, którą złożyli sobie tydzień temu, rozpoczęła nowy etap w ich już wspólnym życiu.

- Kiedy ksiądz w kościele powiedział, że jesteśmy już mężem i żoną oraz, że Adam może mnie pocałować, poczułam, że właśnie spełniło się nasze marzenie. To było piękne zwieńczenie naszej miłości - mówi Zofia.

Są szczęśliwi. Przyznają jednak, że jednego bardzo żałują.

- Szkoda, że nie spotkaliśmy się dwadzieścia lat temu. Bo ominęło nas wiele wspólnych chwil, które mogliśmy spędzić razem - mówią zgodnie.

Dali sobie szansę

Zarówno Zofia jak i Adam podkreślają, że ich miłość nie miałaby szans, gdyby sami jej sobie nie dali.

- Jesteśmy przykładem, że człowiek nigdy nie wie, co go czeka. Bez względu na wiek, czy bagaż dotychczasowych doświadczeń, nie można się poddawać. Miłość zawsze czeka, trzeba tylko wyjść z domu, spotkać się z ludźmi - zapewniają nowożeńcy.

- Dzięki Klubowi Singla znalazłem kobietę swojego życia, na którą bardzo długo czekałem. Kocham Zosię i będę ją kochał do końca swoich dni - deklaruje Adam.
Co ich czeka w przyszłości? Tego nie wie nikt. Oboje jednak spełnili swoje marzenia. Spełniły im się też wywróżone przepowiednie.

- Dwa lata temu na imprezie andrzejkowej w Białymstoku wróżka wywróżyła mi z ręki, że będę miał żonę oraz jedno dziecko. No i proszę, sprawdziło się - mówi Adam.

- A mi kiedyś wróżka powiedziała, że będę miała złote życie. I teraz przy Adamie mam właśnie takie życie. Jesteśmy razem i nic innego się nie liczy - kończy Zofia.

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Taki klub to tylko dla nieudaczników i pasztetów co sami nie umieją znaleźć baby albo chłopa. Kiedyś mówiło sie na nich starzy kawalerzy i panny dziś nazwali się single. I zamiast wypisywać sobie babe z ogłoszeń matrymonialnych łażą do klubu i uważają się za lepszych.
Tak jak pedał to pedał a nie kochający inaczaj.

k
krzysztof4433
1. Bądźcie wierni swoim ciałom,
niczym wzniosłym ideałom.
2. Nie budujcie muru z cegły,
w tym jedynie murarz biegły.
3. Pamiętajcie o rocznicach,
nie świętujcie ich przy pizzach.
4. Dręczy Was chrapanie nocą?
Można szturchnąć, tylko po co?
5. Gdy różnica zdań dość spora,
wynajmijcie mediatora.
6. W namiętności co dzień trwajcie,
gdy przygasa rozpalajcie.
7. Gdy Wam zgody nic nie bełta,
nie zarobi terapeuta.
8. U sąsiadki wrót nie stójcie,
tajemnice swe szanujcie.
9. Niech nie martwi Was frasunek,
na frasunek dobry trunek
10. A gdy siwe obie głowy
- damy Wam poradnik nowyprivate
b
baba jaga
W dniu 13.10.2008 o 19:08, reee napisał:

---Tobie przydałaby się chociażby minimalna zmiana !!!!! o 90 stopni, to może nie pisałbyś tego.


ale zabłysnąłeś.
l
lech
W dniu 14.10.2008 o 08:58, Damian napisał:

W każdym razie to jest bardzo pieknie, że się poznali, przypasowali sobie i się ożenili. Pozdrawiam.


Pani Zosia chyba się jednak nie ożeniła.
D
Damian

W każdym razie to jest bardzo pieknie, że się poznali, przypasowali sobie i się ożenili. Pozdrawiam.

d
dobra Ciocia

Pani redaktor, tak głupio wierzy Miszkinowej w to co ma pisać, że nie zbadała, że rodzina
Klepackich wcale nie chciała rozgłosu tego ślubu. Jeżeli ktoś zna bliżej nowożeńców
to wie o co chodzi. Ja osobiście życzę im wszystkiego najlepszego, ale trzeba poznać
bliżej temat, o którym się pisze.

r
reee
W dniu 12.10.2008 o 21:45, Gość napisał:

...– Mogę śmiało powiedzieć, że odkąd poznałem Zosię, zmieniłem się o 360 stopni....zmiana o 360 stopni?każde dziecko powie, że to żadna zmiana.


---
Tobie przydałaby się chociażby minimalna zmiana !!!!! o 90 stopni, to może nie pisałbyś tego.
o
obiektywna
W dniu 12.10.2008 o 20:38, znawca napisał:

Pani Martyna wypisuje głupoty, gdyż Adam nie jest jubilerem tylko jego brat!



ZNAWCO - czy w tym przypadku - takie ważne, kto kim jest ???. Nie bij piany, która nie jest potrzebna!
Wszystkiego dobrego NOWOŻEŃCOM!.
G
Gość
W dniu 13.10.2008 o 16:04, GOŚĆ napisał:

Czyli teraz zgodnie ze statutem klubu singla stracili członkostwo....


Ile kosztuje karta członkowska klubu singla?
G
GOŚĆ

Czyli teraz zgodnie ze statutem klubu singla stracili członkostwo....

w
weselnik

jesteście zazdrośni, to lepiej siedźcie cicho. ta cała zawiść jest po prostu nie na miejscu.
ja znam ich oboje i życzę im dużo szczęścia. zasługują na to.

G
Gość

...– Mogę śmiało powiedzieć, że odkąd poznałem Zosię, zmieniłem się o 360 stopni....

zmiana o 360 stopni?
każde dziecko powie, że to żadna zmiana.

z
znawca

Pani Martyna wypisuje głupoty, gdyż Adam nie jest jubilerem tylko jego brat!

Dodaj ogłoszenie