Podlaskie. Sąsiedzi zza wschodniej granicy wydali u nas blisko 3 mld złotych

Izabela Krzewska izabela.krzewska@mediaregionalne.pl
Na targowisku przy ul. Kawaleryjskiej w Białymstoku język białoruski i rosyjski słychać często i widać w wielu miejscach
Na targowisku przy ul. Kawaleryjskiej w Białymstoku język białoruski i rosyjski słychać często i widać w wielu miejscach Wojciech Wojtkielewicz
W 2013 roku goście zza wschodniej granicy przyjeżdżali do naszego regionu na ogromne zakupy. Teraz prezydent Alaksandr Łukaszenka wprowadził ograniczenia na wwóz towarów z zagranicy na Białoruś.

- Wobec zaostrzającego się kryzysu ukraińskiego jest duże prawdopodobieństwo, że na naszej ścianie wschodniej powstanie nowy mur berliński. Tym bardziej powinniśmy więc przeciwdziałać jakimkolwiek ograniczeniom w wymianie kulturalnej czy gospodarczej z Białorusią - komentuje decyzję władz Łukaszenki podlaski poseł Eugeniusz Czykwin, przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. współpracy z Białorusią. - Te restrykcje uderzą w obie strony.

Nowe białoruskie przepisy o ograniczeniu wwozu towarów z zagranicy dotkną głównie osoby często podróżujące. Towary bez cła do osobistego użytku będzie bowiem można przywozić tylko raz na 3 miesiące, choć i tak o wartości do 1,5 tys. euro i o wadze do 50 kg. A jak podaje GUS, w 2013 r. olbrzymia większość cudzoziemców (84,7 proc.) przekraczała granicę polsko-białoruską kilka razy w miesiącu i wydawała u nas coraz więcej pieniędzy (wzrost aż o 13 proc. w stosunku do 2012 r.). Najchętniej na artykuły radiowo-telewizyjne (461,3 mln zł), odzież i obuwie (397,9 mln zł), sprzęt AGD (338,5 mln zł). Trudno się dziwić. W Polsce jest taniej, a asortyment towarów szerszy. 116,2 mln zł cudzoziemcy "zostawili" m.in. w podlaskich lokalach gastronomicznych oraz miejscach noclegowych. Szacuje się, że na towary i usługi wydali łącznie 2 mld 973 mln zł.
To wymierne korzyści dla naszych przedsiębiorców. Dlatego obawiają się oni o swoją przyszłość.

W ub. roku prezydent Alaksandr Łukaszenka chciał zniechęcić swych obywateli do robienia zakupów w UE i straszył wprowadzeniem opłaty wyjazdowej w wysokości 100 dolarów. - Tu będzie pustynia - skarżył się nam wówczas jeden z kupców na białostockim targowisku przy ul. Kawaleryjskiej, żyjący głównie ze sprzedaży towarów klientom zza wschodniej granicy. Na szczęście skończyło się na groźbach. A jakie będą skutki tych zmian?

- Wszelkie szkodliwe, bezsensowne, administracyjne ograniczenia wpłyną negatywnie na popyt i ruch graniczny

- uważa Zbigniew Sulewski z Centrum im. A. Smitha. - Nie będzie miało to jednak istotnego znaczenia dla naszej gospodarki. Te 3 mld zł to i tak niewielki odsetek podlaskiego PKB.

Aż 44,7 proc. podróżujących cudzoziemców zamieszkiwało u nas w odległości do 30 km od granicy. Podobnie jak Polacy po przekroczeniu granicy z Białorusią. 
- Budujemy nowe przejścia, jako pierwsi na wschodniej granicy uruchomiliśmy ruch pieszy w Kuźnicy. Już kilka lat temu prezydent ratyfikował umowę o małym ruchu granicznym. Czekamy aż zrobi to w końcu strona białoruska, abyśmy mogli korzystać z ruchu w tej strefie 30 "plus" - liczy Maciej Żywno, wojewoda podlaski. - To istotne również dla naszego regionu.
Bo i Polakom opłaca się jeździć na Białoruś. Według GUS w 2013 r. wydaliśmy tam 79,5 mln zł. Głównie na paliwo (65,6 mln zł), alkohol 5,7 mln zł i papierosy (2,5 mln zł).

Mały Ruch Graniczny
27 lipca minęły dwa lata od wprowadzenia zasad MRG. W ramach tej umowy mieszkańcy obwodu kaliningradzkiego, Trójmiasta oraz części województwa warmińsko-mazurskiego nie potrzebują już wiz, żeby przekraczać polsko-rosyjską granicę. W ciągu tych dwóch lat z ułatwień skorzystało prawie 2,5 mln cudzoziemców. Obecnie już co drugi podróżny z obwodu kaliningradzkiego wjeżdża do Polski na podstawie zezwolenia. Konsulat Generalny RP w Kaliningradzie wydał w tym czasie ponad 200 tys. zezwoleń. W ramach TAX FREE Rosjanie w Polsce zostawili ponad 170 mln złotych.
 

Nowe stawki VAT. Co zdrożeje?

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dominik

Bojcie sie ;) Wyobrazcie sobie dzien kiedy klienci zza wschodniej granicy przestana kupowac u nas ;) Bialystok game over :D

t
tommatom

Te 3 mld zł w skali kraju może to i niewielkie ma znaczenie, jednak dla regionu w którym nie ma żadnego przemysłu a tylko handel i usługi KOLOSALNE. Bez tych pieniędzy to chyba powinniśmy zacząć za wozami drabiniastymi i słomą na strzechę się rozglądać....

t
tregedia

martwią się o klienta zza wschodniej granicy bo Polaka juz nie stac na zakupy w galeriach ..

P
Podlasie gorą

Droga Polsko. Oddajcie podlasie dla Bialorusi !!!! Przynajmniej nasi przodkowie nie beda wydawac pieniedzy w zlodziejskiej Unii Europejskiej !! Dziekujemy - mieszkancy :D

p
prac galerii

Polak tylko patrzy i kręci nosem na ceny, zawsze tylko najlepszy towar za darmo najlepiej. Wiadomo, że "Białoruś przyjeżdża tylko i wyłącznie ze względu na zwrot VAT, bo gdyby tego nie było, to by zniknęli, bo wcale nie ma jakichś wielkich różnic w cenach w PL a u nich.

n
nat

Sankcje i wojna handlowa z Rosją mogą nas kosztować aż 90 mld zł
 
Wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński na antenie TVN24 Biznes i Świat powiedział, że przed wprowadzeniem wobec Rosji sankcji szacował, iż destabilizacja sytuacji na wschodzie będzie kosztować Polskę w 2014 roku 0,2-0,3 proc. PKB. Jego zdaniem po wprowadzeniu sankcji spadek wzrostu PKB wyniesie 0,4-0,6 proc. PKB.
Min. Piechociński mówił o 20 proc. spadku eksportu do Rosji i 40 proc. do Ukrainy. To nie 0,6pp ryzyka na PKB tylko nawet 1,5pp – poprawił od razu na Twitterze mBank Research, dział analityczny banku.
Ba, z wyliczeń analityków wynika, że w przypadku czysto teoretycznego, całkowitego wstrzymania polskiego eksportu do Rosji i na Ukrainę, nasza gospodarka skurczyłaby się aż o 5,5 pp.
Co to oznacza w praktyce? W lutym GUS podał, że wartość nominalna polskiego PKB w 2013 r. wyniosła 1 631 764 000 000 zł. Oznacza to, wg prostego rachunku, że na wojnie gospodarczej możemy stracić prawie 25 mld zł (24 476 460 000 zł) w optymistycznym scenariuszu. A w przypadku całkowitego wstrzymania naszego eksportu prawie 90 mld zł (89 747 020 000 zł).
Ile znaczy dla Polski 25 mld lub co gorsze 90 mld zł? To bardzo dużo. Żeby się przekonać wystarczy przytoczyć, że na wykonanie zadań związanych z obronnością kraju zaplanowano w ustawie budżetowej na 2014 rok wydatki w wysokości 32 mld zł.
 

n
nat

"... Nie będzie miało to jednak istotnego znaczenia dla naszej gospodarki...." - takiej bzdury dawno nie czytałe,. Dzięki Białorusionom funkconują sklepy AGD i galerie w Białymstoku. Jak to mawiają słusznie turuści ze wschodu : "bez naszych dzienieg w Bielomstoku wam budiet pizdziec"

s
sdf

polacy w galeriach andlowych to apacze .... ja tylko "pacze"

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3