Piotr Sawicki: Normalny człowiek, który żył wiarą

Marta Gawina
, białostocki fotograf
, białostocki fotograf Archiwum
Białostocki fotograf Piotr Sawicki wspomina Jana Pawła II

Gdy robiłem zdjęcia, patrzył tylko aparat. Dopiero później zdałem sobie sprawę, jak ważnym wydarzeniem był przyjazd Jana Pawła II do Białegostoku 6 czerwca 1991 roku. Jednego byłem wtedy pewny, chcę sfotografować wizytę papieża w naszym mieście.

Pracę zaczęliśmy o godzinie 5 rano od lotniska, czyli miejsca celebry. Tu ludzie gromadzili się przez całą noc. Ja dostałem punkt zerowy, to znaczy fotografowałem wokół ołtarza i na ołtarzu. Na nim byłem tylko przez moment. Czuło się bliskość z papieżem, ale we mnie było takie napięcie, że w chwili fotografowania nie zdawałem sobie sprawy z kim mam do czynienia, jak ważna jest to postać.

Potem był już wyjazd dziennikarzy tarpanami aż do seminarium duchownego. Patrzyłem na tłumy ludzi, którzy stali na balkonach, tuż przy krawężnikach, przy barierkach. Pełno entuzjazmu. To nie była sensacja. To było coś takiego, że każdy chciał choć przez chwilę zobaczyć Ojca Świętego, poczuć choć odrobinę tej atmosfery.

Tamtego dnia zrobiłem bardzo dużo zdjęć. Szczególnie ważny jest dla mnie jeden obraz. To odejście Jana Pawła II po celebrze na Krywlanach. Idzie cała świta z papieżem po środku. Schodzą z ołtarza i idą do zakrystii. Widzę ich od tyłu. Słońca poświeciło tylko na Ojca Świętego. Pozostali hierachowie są w cieniu. Ważna jest tylko jedna osoba. Tamto ujęcie było świadomym naciśnięciem spustu. Jan Paweł II był człowiek normalnym, który sobą udowadniał, że żył wiarą. Jest spokój w każdym ujęciu.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marek
Zastanawiam się dlaczego akurat Pana wybrano do robienia zdjęć, może zaważyło to że miał pan długoletnią praktykę w komunistycznych gazetach, a może to że należy pan do ZPAF, jedynej organizacji w Polsce która nie została rozwiązana w stanie wojennym.
g
geniusz
Panie Piotrze!!! Bój się pan Boga!!! Jeśli pan 6 czerwca był na Krywlanach tak rano to chyba pana zatrudniało MPO .Właśnie sprzątaliśmy po pielgrzymce Ojca Świętego.Nie przypominam sobie Pana w naszych szeregach?
Dodaj ogłoszenie