Piesi potrąceni na przejściu. Prawdziwa plaga

Online
Ofiary dzisiejszych potrąceń, 52-letnia mieszkanka Sokółki i 79-letnia Białostoczanka, zostały przewiezione do  PSK w Białymstoku
Ofiary dzisiejszych potrąceń, 52-letnia mieszkanka Sokółki i 79-letnia Białostoczanka, zostały przewiezione do PSK w Białymstoku Fot. Archiwum
W poniedziałek w godzinach porannych doszło do dwóch potrąceń. W obu przypadkach ucierpiały kobiety, które znajdowały się na przejściu dla pieszych.

Pierwsze potrącenie miało miejsce w Sokółce, na ulicy Białostockiej, o godzinie 7.20.
18-letni kierowca volkswagena nie ustąpił pierwszeństwa znajdującej się na przejściu 52-letniej kobiecie. Poszkodowana z obrażeniami głowy została przewieziona do PSK w Białymstoku. Kierowca volkswagena był trzeźwy.

Drugi wypadek w którym ucierpiał pieszy miał miejsce w Białymstoku na ulicy Legionowej o godzinie 8.05.
55-letni białostoczanin, kierowca toyoty, jadąc ulicą Mazowiecką w kierunku ulicy Skłodowskiej, potrącił na oznakowanym przejściu dla pieszych 79-letnią kobietę, mieszkankę Białegostoku.
Poszkodowana, z urazami głowy i prawego barku oraz ogólnym potłuczeniem została przewieziona do PSK.

- Potrącenia pieszych na przejściu to prawdziwa plaga. Kierowcy jeżdżą za szybko. Nie stosują się do ograniczeń. Stąd tak liczne wypadki - mówi Renata Grzybowiska, rzecznik prasowy KWP w Białymstoku

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kierowca

przestancie w koncu zwalac cala wine na kierowcow a przyjrzyjcie sie pieszym: chodza ubrani na czarno po zmroku, prawie wogole ich nie widac, przechodza w miejscach do tego nie pzrzeznaczonych, ktore czesto sa nieoswietlone i co za tym wszystkim idzie takiego pieszego widac z odleglosci kilku metrow wiec trudno jest nagle stanac samochodowi w miejscu nawet gdy jedzie z przepisowa predkoscia 50 km/h, co wiecej piesi wogole nie zastanawiaja sie jak wyglada cala sytuacja z drugiej strony (od strony kierowcy): nie rozgladaja sie wlaza na ulice czy na przejscie w ostatniej chwili, wprost pod samochod, zapominajac o tym ze oni sa w stanie ZATRZYMAC SIE W MIEJSCU a nie samochod, co wiecej z ich postawy trudno wywniosokowac czy beda szli czy beda stali i czekali az samochod przejedzie, podchodza na sam skraj kraweznika gdzie pzrebieraja nogami w miejscu, sami nie wiedzac czy chca isc czy nie, najpierw sie zastanawiaja a gdy samochod jest juz coraz blizej nich nagle stwierdzaja ze jednak pojda,
gdy kierowca widzi pieszego ktory stoi z pol metra od kraweznika i stoi obiema nogami na ziemi i nie przebiera nimi w miejscu - kierowca wie ze moze jechac bo pieszy ma zamiar stac i czekac az samochod pzrejedzie
gdy kierowca widzi ze ktos wlazi na ulice ale robi to stanowczo - to takze wie ze musi rozpoczac hamowanie
jedna i druga sytuacja jest jasna
ale gdy kierowca widzi delikwenta ktory kiwa sie stojac na krawezniku gdzie stopy mu wystaja z tego kraweznika i dodatkowo przebiera nogami w miejscu wtedy kierowca nei wie co pieszy zamierza, wiec dla bezpieczenstwa przyhamowuje tak na wszelki wypadek, a pieszy wtedy widzac ze kierowca hamuje postanawia wejsc na jezdnie , tylko ze kierowca pzryhamowal bo nie byl pewny reakcji pieszego a nie zahamowal by go pzrepuscic no i wypadek gotowy

kiedys nie zastanawialm sie jakpzrechodze pzrez ulice ale gdy wsiadlam do samochodu i zaczelam nim jezdzic uswiadomilam sobie jak pzrechodzic pzrez ulice nalezy: jesli idziesz to wchodz na jezdnie stanowczo, jesli nie idziesz to takze stanowczo stan w miejscu najlepij troche dalej od jezdni i stoj sztywno, by kierowca wiedzial ze nigdzie sie nie wybierasz

moze tez czas pomyslec o tym ze noszenie odblaskow to zaden wstyd
co wiecej uwazam ze powinni wprowadzic ustawowy obowiazek noszenia odblaskow przez kazdego od zmroku do zmierzchu bez wzgledu na to czy porusza sie po terenie zabudowanym czy tez nie

tak jak kierowcy samochodow jezdza pzrez caly rok na swiatlach mijania tak kazdy pieszy powinien pzrez caly rok zwlaszcza zima i jesienia od zmroku do zmierzchu nosic odblaski- co wiecej tak jak kierowcy sa karani za jezdzenie bez swiatel tak samo piesi powinni bys karani za brak odblaskow

po co przeprowadzac jakies akcje ktore pzreprowadza stalinska? poco rozdawac dzieciom odblaski ktorych i tak nei nosza bo to wstyd??
wystarczy wprowadzic ustawowy obowiazek ich noszenia, I PO PROBLEMIE!!!

c
cosikwiem
CYTAT(pol @ 23.12.2008, 19:37)
Fakt nie raz da sie zauważyc pieszych którzy wchodzą na pasy bez zbędnego rozejrzenia co dzieje sie na drodze, albo koniecznie wpychają się przed ostatni jadący samochód. Prawdą też jest że przejście przez niektóre ulice zwłaszcza w godzinach szczytu graniczy z cudem bo można stać i stać a końca samochodów nie widać. Ja widzę w tym duża wine władz miasta które nie rozwijają transportu publicznego, autobusy muszą być zapchane do granic możliwości i jeżdzą tak często ze szybciej mozna zajsc na piechote, takim sposobem pojawia sie coraz wiecej samochodów.

To że ciągnie się długi sznur aut tak że nie sposób znaleźć luki aby przejść na drugą stronę to niby czyja to wina ??
Pierwsi na pewno jechali gnali ponad 50, większość 50km/h, paru zwolniło do 40, a jeden czy dwóch mają już 19okt na koncie lub już tak boją się nieodpowiedzialności pieszych że pyrkają 30.
Jakby żaden idiota nie pchał się pod koła to na bank byłaby luka, bo nie ma takiej możliwości że jak wszyscy jadą z jednakową prędkościa to nigdy nie będzie sznurka bo rozerwą go światła
p
pol

Fakt nie raz da sie zauważyc pieszych którzy wchodzą na pasy bez zbędnego rozejrzenia co dzieje sie na drodze, albo koniecznie wpychają się przed ostatni jadący samochód. Prawdą też jest że przejście przez niektóre ulice zwłaszcza w godzinach szczytu graniczy z cudem bo można stać i stać a końca samochodów nie widać. Ja widzę w tym duża wine władz miasta które nie rozwijają transportu publicznego, autobusy muszą być zapchane do granic możliwości i jeżdzą tak często ze szybciej mozna zajsc na piechote, takim sposobem pojawia sie coraz wiecej samochodów.

A
Adamek

winą kierowców jest że jeżdżą po ulicach. Gdyby nie ich wielkie śmierdzące samochody pieszym i rowerzystom żyłoby się przyjemniej. Ale ponieważ stanu rzeczy nie zmienimy dodam od siebie, że często w ostatniej chwili udaje mi się zatrzymać jadący 40 km/h samochód tuż przed bałwanem który nagle wchodzi pod koła, nie patrząc na boki. I zapamiętajcie PIESZE PACANY że po ciemku, jak jeszcze pada deszcz nie widać CZARNEGO UBRANIA. Bo nawet jeśli macie rację (a najczęściej nie macie) to po co wam ona, jeśli masz połamane nogi albo kręgosłup

a
asd

A może to piesi chodzą w ciemnych ubraniach i nie patrzą gdzie lazą? Pada śnieg, deszcz itp a im się nie chce rozglądać i lezie taka sierota prosto pod koła samochodu.

n
nfo
CYTAT(Kierowca @ 22.12.2008, 19:26)
tak to prawda ci piesi to plaga.


Czasami warto poczytać co piszą o nas inni, np zdaniem Łomżyniaków Bstok to wieś przez której środek biegnie tor kolejowy a wszystko po bokach porasta dzika trawa. W zamian nasi zlikwidowali kolej do Łomży ale problem się nie rozwiązał: mamy tylko 3 skrzyżowania przez które można przejechać z jednej części do drugiej, więc chyba wszystkim powinno być jasne że takie ulice jak Popiełuszki, JP2, 1000-lecia PP czy Piłsudskiego będą bardzo ruchliwe i w szczycie przejeżdża przez nie kilka tysięcy aut na godzinę.
Niestety, do pieszych to nie dociera, samochody sznurkiem kilometrowym czekają na zmianę świateł a piesi ?? no widział ktoś żeby choć jeden zaczekał cierpliwie aż zbierze się 2-3 osoby i razem przejść ? bo ja jeszcze nie widziałem, mało tego , ulubiona zabawa pieszych to wchodzenie tuż przed tą kolumnę która włąsnie ruszyła, bo tu jaśnie Pani Babcia zebrała mocz w pęcherzu i nawet 30 sekund nie może na chodniku poczekać aż fala przejedzie i spokojnie przejść.
K
Kierowca

tak to prawda ci piesi to plaga.

J
Jasio444

Jak widać 2 poprzednie wpisy pochodza od kierowców. A ja jestem pieszym i twierdze, że wina w ogromnej częsci leży po stronie właśnie kierowców. Zresztą tak to wynika z tekstu artykułu, gdzie policja jednoznacznie ocenia, że zawinili kierowcy.

Z
Zmotoryzowany

Zgadzam się z przedmówcą. Co prawda kierowcy czasem może i szarżują na naszych drogach ale bez winy nie pozostają również i piesi którzy niejednokrotnie wchodzą na jezdnię nie upewniając sie o swoje bezpieczeństwo. Nie raz miałem że pieszy dopiero jak wejdzie na jezdnie sie rozgląda a ty z piskiem hamujesz żeby waszmościa nie stuknąć to jeszcze Ci palcem pogrozi. Policja powinna również "przyjrzeć" sie pieszym a nie wiecznie tylko kierowcy są winni.

P
PIESZY I ZMOTORYZOWANY

ZAWSZE TYLKO KIEROWCY, A PIESI TO CO? ŚWIETE KROWY. NA UL.WARSZAWSKIEJ OD SRTONY PIASTOWSKIEJ CIĄGLE SPOTYKAM SIE Z SYTUACJĄ JAK PIESI WYCHODZĄ Z ZA AUTOBUSU STOJĄCEGO NA PRZYSTANKU (ŻADEN PATROL POLICJI NAWET SIE NIE POFATYGUJE ABY KILKU PIESZYCH UPOMNIEĆ), WCHODZĄ TAKZE NA PRZEJŚCIA BEZPOŚREDNIO PRZED JADACY POJAZD ALE I TAK KIEROWCA ZAWSZE JEST WINNY NAWET GDY JEDZIE 40KM/H CO I TAK ZOSTANIE PRZEZ POLICJĘ SKWITWANE JAK ZWYKLE SŁOWAMI " NIE DOSTOSOWAŁ PREDKOŚCI..........."

Dodaj ogłoszenie