MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Patryk Karbowski to tegoroczny Mister Polski. Podlasianin w walce o tytuł Mister Supranational zmierzy się z panami z całego świata

Magda Ciasnowska
Magda Ciasnowska
Mister Polski Patryk Karbowski
Mister Polski Patryk Karbowski Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Patryk Karbowski, pochodzący z podaugustowskiej wsi Żarnowo Drugie, zdobył tytuł Mistera Polski 2024 i teraz będzie reprezentował nasz kraj w walce o tytuł Mister Supranational 2024. Jego konkurenci przyjadą z Korei, Meksyku, Brazylii czy Słowacji.

Niedawno zdobyłeś tytuł Mistera Polski. Emocje po gali już opadły?

Przez pierwsze trzy dni żyłem w jakiejś bańce. Bez przerwy odbierałem gratulacje. Wiele osób cieszyło się z tego, że chłopakowi pochodzącemu z niewielkiej miejscowości w województwie podlaskim udało się wygrać ogólnopolski konkurs.

Droga, którą musiałeś przejść, by dotrzeć do miejsca, w którym teraz jesteś, była dość długa. Cofnijmy się do jej początków, czyli do regionalnych wyborów Mistera Podlasia 2023. Jak trafiłeś do tego konkursu?

Przypadkowo! Nie tak jak inni, którzy zgłaszali się na casting i byli kwalifikowani do konkursu bądź nie. Ze mną było inaczej. Mój znajomy, który w tym konkursie startował rok wcześniej, zdradził mi, że z grona finalistów wykruszyła się jedna osoba i że mógłbym spróbować swoich sił... Na początku byłem sceptycznie nastawiony do tego pomysłu, jednak po namowach bliskich postanowiłem spróbować. Spotkałem się z organizatorami  i się udało. Zostałem zakwalifikowany do udziału w gali konkursu Mister Podlasia.

A potem były długie przygotowania do gali…

Tak, trwały od lutego do maja 2023 roku. Na próbach spotykaliśmy się co tydzień. Były ćwiczenia układów, przymiarki i sesje fotograficzne. Mieliśmy też różne ciekawe aktywności. Bardzo miło to wspominam, bo to była naprawdę fajna przygoda. A z osobami, które tam poznałem, do dziś utrzymuję kontakt.

Zdobyłeś wówczas tytuł Wicemistera Podlasia 2023. Było zaskoczenie?

Tak, byłem bardzo szczęśliwy. Pochodzę z Podlasia i zdobycie takiego tytułu w miejscu, w którym spędziłem całe swoje życie, ma dla mnie wielkie znaczenie A do tego konkurs był zorganizowany na naprawdę wysokim poziomie. Czuć było ten prestiż.

Zdobycie tytułu Wicemistera Podlasia dało ci również przepustkę do walki o tytuł Mistera Polski, a potem o możliwość reprezentowania naszego kraju na ogólnoświatowym konkursie.

Tak, zdobycie drugiego miejsca w regionalnym konkursie sprawiło, że miałem możliwość wzięcia udziału w ćwierćfinale konkursu Mister Polski 2024. Przeszedłem ten ćwierćfinał, potem półfinał, a w efekcie wygrałem finał i zdobyłem tytuł Mistera Polski 2024. W lipcu będę reprezentował nasz kraj na międzynarodowym konkursie Mister Supranational 2024, który odbędzie się w Nowym Sączu. To zabawne, bo rok temu oglądałem ze znajomymi galę Mister Supranational. Z perspektywy świeżo wybranego wicemistera Podlasia obserwowałem, jak wygląda ten międzynarodowy konkurs. I miałem świadomość, to już najwyższa półka. A teraz sam tam będę... To takie surrealistyczne… Obecnie skupiam się na przygotowaniach do tej gali. Większość chłopaków, którzy startują razem ze mną w tym konkursie, zdobyli swoje tytuły w grudniu tamtego roku lub styczniu tego roku. Ja – niespełna miesiąc temu, więc mam o wiele mniej czasu, żeby się przygotować, a konkurencja jest dość silna. Ale robię wszystko co w mojej mocy.

To znaczy co?

Przygotowuję odpowiednie portfolio – zarówno zdjęcia, jak i wideo. Są też pewne wymagania dotyczące social mediów i publikowanych na nich różnych treści. Do tego muszę pracować nad sylwetką...

To pewnie najczęściej można cię teraz spotkać siłowni?

Tak (śmiech). Mam trenera personalnego, z którym widuje się cztery razy w tygodniu. Każdy trening trwa około dwóch godzin. Czasu zostało mało, a konkurencja będzie dość mocna, więc moje treningi są bardzo ciężkie. Ale nie narzekam. Cieszę z tego, co się teraz dzieje i mam dużą motywację, by dalej nad sobą pracować.

Te kolejne tytuły, które zdobywasz – Wicemister Podlasia, Mister Polski – zapewne otwierają ci wiele drzwi?

Rzeczywiście otworzyły się  przede mną nowe możliwości. Dzięki nim zacząłem m.in. pracę w modelingu. Nigdy wcześniej nie robiłem nic w tym kierunku, bo nie sądziłem, że się do tego nadaję. Co prawda już wcześniej słyszałem od znajomych, że powinien spróbować działać w tym zakresie, jednak porównywałem się do innych i wydawało mi się, że bardzo dużo mi brakuje. Dopiero udział w konkursie Mister Podlasia sprawił, że nabrałem pewności siebie.

I nie musiałeś długo czekać na propozycję pracy...

Już dzień po gali otrzymałem od agencji modelingowej zaproszenie na casting. Jeszcze nie zdążyłem ochłonąć po konkursie, a tu taka informacja! Oczywiście wziąłem udział w castingu i dowiedziałem się, że mam predyspozycje, tyle że muszę odrobinę popracować nad sylwetką. Dostałem na to miesiąc. To był czas intensywnych przygotowań. Finalnie dostałem się do agencji i teraz co jakiś czas otrzymuję zlecenia pracy dla różnych marek modowych i biorę udział w sesjach zdjęciowych. Traktuję to jako pracę na pół etatu i odskocznię od codzienności.

Chciałbyś aby ta „odskocznia” stała się pracą na pełen etat?

Myślałem o tym. Dopiero się jednak rozkręcam i mam jeszcze za małe doświadczenie, by poświęcić się tylko temu. Do tej pory nie miałem wystarczająco dużo zleceń, by się z tego utrzymywać. Na co dzień pracuję w firmie IT, która zajmuje się tworzeniem stron internetowych. Jestem w niej odpowiedzialny za kontakt z klientami, pomagam im dobierać odpowiednie serwery i bardzo lubię tę pracę. Elastyczny grafik daje mi dużo wolności. Na razie jestem w stanie łączyć pracę w branży informatycznej z modelingiem, a jeśli przyjdzie moment, że będę musiał z czegoś zrezygnować, wtedy zacznę się zastanawiać, co z tym zrobić.

A kiedy zdobyłeś tytuł Mistera Polski zapewne posypały się nowe propozycje pracy?

Tak, jest ich trochę Ale, szczerze mówiąc, teraz mam tyle aktywności związanych z przygotowaniami do konkursu Mister Supranational, że w modelingu pracuję trochę mniej.

Kluczem do sukcesu – do tego by wygrywać kolejne konkursy na mistera – jest  wygląd, czy też liczy się jeszcze coś innego?

Zapewne niektórych to zaskoczy, ale sam wygląd – mimo że ma duże znaczenie – nie jest jedynym kryterium podczas tego typu wyborów. Funkcja Mistera Podlasia czy Mistera Polski jest reprezentatywna. Wiadomo, że gdy spojrzymy na osoby startujące w takich konkursach, to zdecydowana większość z nich wygląda super. Jednak poza dopracowanym wyglądem trzeba mieć jeszcze coś więcej, by być w stanie reprezentować swój region czy kraj.

To znaczy co? W jaki sposób jury sprawdzało, czy uczestnicy mają do zaoferowania coś poza wyglądem?

Już na etapie półfinałów konkursu Mister Polski każdy kandydat do tego tytułu rozmawiał z każdym jurorem. Zadawano nam pytania z wielu różnych dziedzin i dzięki temu jurorzy mieli okazję nas lepiej poznać. Poza tym cały czas nas obserwowali  w trakcie przygotowań. Widzieli, jak się zachowujemy w różnych sytuacjach,  jakimi jesteśmy ludźmi, jak radzimy sobie z presją, ze stresem.

Trzeba też zapewne umieć dobrze zaprezentować się na scenie. To trudne?

Osoby, które nas oglądają, widza nas podczas wyjścia na scenę przez jakieś 30-40 sekund. I my przez ten czas musimy zrobić wszystko, aby wypaść jak najlepiej. Podczas swojej przygody widziałem kilka osób, które ewidentnie zjadł stres i nie były w stanie swobodnie się zaprezentować. I tu chciałbym dodać, że niełatwo jest odpowiadać na pytania jurorów w trakcie  finałowej gali, kiedy masz świadomość, że patrzy na ciebie cała publiczność, setki, tysiące oczu. To naprawdę stresujące. Kiedy słyszysz te pytania siedząc w domu w fotelu, wydają się  bardzo łatwe. Ale gdy otrzymuje się je w takich okolicznościach, gdy stoisz na scenie i wszyscy patrzą tylko na ciebie, niby banalne pytania stają się o wiele trudniejsze.

Jakiego typu są to pytania?

Często związane z problemami społecznymi.

O pokój na świecie?

Nie, ale blisko! Mnie na przykład zapytano o największy problem na świecie. Powiedziałem o globalnym ociepleniu. Ktoś inny dostał pytanie o prawo, jakie chciałby wprowadzić. Ale był też pytania bardziej personalne, na przykład: „Czego najbardziej w życiu żałujesz?”.

Finaliści takich konkursów tworzą zgraną ekipę czy raczej są nastawionymi na zaciętą rywalizację konkurentami?

Udział w takich imprezach to bardzo ciekawe doświadczenie, ponieważ spotykasz ludzi, których nigdy wcześniej nie widziałeś, a dosłownie po kilku dniach stanowicie zgraną drużynę. Wszyscy bardzo się ze sobą zżyliśmy. Wspieraliśmy się i mieliśmy bardzo serdeczne relacje. Po gali Mistera Polski pozostali finaliści podchodzili do mnie i mi gratulowali, cieszyli się razem ze mną. Rywalizacja była, ale w duchu fair play.

Za tobą wiele wywiadów, kilka wizyt w telewizji… Jak czujesz się na tym przysłowiowym świeczniku?

Wszystko to, co się teraz dzieje, traktuję jako przygodę. Możliwość wystąpienia w telewizyjnych programach typu „Dzień Dobry TVN” czy „Pytaniu na śniadanie” była super. Cieszę się tymi chwilami i staram się czerpać z nich jak najwięcej radości. Cały czas pracuję nad umiejętnością dobrego prezentowania się przed kamerami i wydaje mi się, że już nabieram tej swobody.

Niektórzy z panów, którzy przed tobą mogli pochwalić się tytułem Mistera Polski, na przykład Rafał Maślak, dziś mają właściwie status gwiazd. Masz podobne aspiracje?

Nie, do statusu gwiazdy raczej nie aspiruję. Ale wydaje mi się, że mam do przekazania pewne wartości. Droga, którą przeszedłem, też może być dla niektórych inspirująca. Chłopak, którzy nie wierzył w siebie, pracuje jako model, został Misterem Polski, a teraz będzie reprezentował Polskę na konkursie Mister Supranational 2024.

Już czerwcu wyjeżdżasz na zgrupowanie, podczas którego poznasz kontrkandydatów do tytułu Mister International.

Tak, nasz obóz, podczas którego będziemy przygotowywać się do finału, startuje 22 czerwca. Spędzimy na nim   dwa tygodnie. Spotkam tam chłopaków z całego świata, m.in. z Korei, Brazylii, Meksyku czy Słowacji. Będzie naprawdę różnorodnie. Będziemy uczyć się choreografii i tego, jak mamy się zachowywać podczas gali. Zaplanowane są też przymiarki strojów, w których wystąpimy w trakcie konkursu.

Liczysz na kolejną wygraną? Wrócisz na Podlasie z tytułem Mister Supranational?

Będę teraz reprezentował nie tylko Podlasie, ale całą Polskę. To duża odpowiedzialność i obowiązek. Nie będzie łatwo wygrać, ale robię wszystko, aby tak się stało. Na swoich portalach społecznościowych będę publikował materiały z przygotowań oraz z samego wydarzenia. Mam nadzieję, że będziecie trzymać za mnie kciuki w trakcie, wsparcie na pewno się przyda.

od 12 lat
Wideo

Psycholog odpowiada: Czy wakacyjny romans to dobra rzecz?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny