Pahonia: Amatorska siatkówka to świetna zabawa

Joanna Dąbrowska, [email protected], tel. 85 682 23 95
to rutyna i młodość, dzięki takiemu połączeniu drużyna odnosi sukcesy w rozgrywkach Amatorskiej Ligi Siatkówki
to rutyna i młodość, dzięki takiemu połączeniu drużyna odnosi sukcesy w rozgrywkach Amatorskiej Ligi Siatkówki Fot. Joanna Dąbrowska
Udostępnij:
Pahonia, amatorska drużyna siatkówki z Hajnówki zrzesza wielu sympatyków tej dyscypliny i odnosi sukcesy w amatorskiej lidze. Wielu graczy uważa, że siatkówka to świetny sposób na spędzanie wolnego czasu.

Pahonia gra w Amatorskiej Ligi Siatkówki w Hajnówce. Od 10 lat skupia wokół siebie sympatyków tej dyscypliny. - Siatkówka nie jest trudna, szczególnie dla tych, którzy już wcześniej się z nią zetknęli. Z roku na rok dołącza do nas coraz więcej osób, głównie studentów, dla których siatkówka jest formę wypoczynku - mówi Roman Daniluk, nauczyciel wf i trener siatkówki, który umożliwił znajomym rozwój pasji.

W każdy poniedziałek w hali Zespołu Szkół z Dodatkową Nauką Języka Białoruskiego przez dwie godziny trenuje kilkanaście osób. W zespole grają młodzi i starsi, kobiety i mężczyźni. Pahonia jest drużyną typowo rekreacyjną. Umożliwia hajnowianom aktywne spędzenie czasu, dbałość o kondycję oraz rozwój i pielęgnację dotychczasowych umiejętności siatkarskich.

- Nie każdy ma szansę na grę w profesjonalnym zespole siatkarskim. Taka amatorska drużyna jak Pahonia daje nam, młodym ludziom możliwość nauki od najlepszych w regionie. Dodatkowo atmosfera na treningach jest wspaniała i nawet, jeśli nie wszyscy zagrają w meczu, na pewno sprawdzą się podczas treningu - podkreśla Marcin Paszkowski jeden z młodych graczy Pahoni.

Pahonia: Amatorzy z pasją

Zdarza się, że w składzie Pahoni obok nauczycieli grają ich dawni uczniowie. Takie zróżnicowanie wieku ma też swoje dobre strony.

- Jestem zadowolony z takiego połączenia. Młodzi wnoszą większą aktywność, temperament, dynamiczność, a starsi większe doświadczenie i opanowanie - dodaje najstarszy zawodnik Pahoni Wiesław Stawarz.

W tegorocznych rozgrywkach ALS, które są już praktycznie na finiszu, oprócz Pahoni grają jeszcze dwie ekipy: Kwant i Zwał jak zwał. Wygrywając trzy z czterech meczów Pahonia ma szansę na pierwsze miejsce. Za dwa tygodnie czeka ją wyjazd na turniej do Prużan.

Wszystkie mecze organizowane są przy pomocy Ośrodka Sportu i Rekreacji w Hajnówce, ale w przeszłości bywało i tak, że kluby same organizowały turnieje i za własne pieniądze kupowały puchary i medale.

- Z tego, co widzę na treningach śmiało mogę powiedzieć, że z takim składem, jaki mamy obecnie z powodzeniem moglibyśmy zagrać w trzeciej lidze. Jednak zbyt dużym problemem są kwestie organizacyjne i fundusze - wyjaśnia Roman Daniluk.

Szansę na grę w Pahoni ma każdy. Wystarczy przyjść na trening i chcieć grać w turniejach ALS.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie