Ozierany Małe. Dolina Świsłoczy. Coraz mniej pszczół (zdjęcia)

(jch) na podst. Czytelnik
Niespodziewanie zaczęły masowo umierać rodziny pszczele znajdujące się we wsiach leżących w dolinach rzeki Świsłocz i Nietupy.

Wideo

Komentarze 17

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krzysio

To wszystko przez panią burmistrz. Tam obiecała trasy narciarskie. Dlatego wypłoszyła pszczoły.

G
Gość

człowiek jest naprawdę głupim stworzeniem,świadomie zatruwa byle zamienić swój produkt na bilety NBP,sam też żre truciznę częściowo nieświadomie, a moja kobyła musiała mieć swoje wiadro do pica wody.

G
Gość

Zawsze się zastanawiałem dlaczego w maju i lipcu moi sąsiedzi pszczelarze kupowali w Biedronce i Realu po 200-400 kg cukru w promocji. Teraz wiem dlaczego mają obfite   miodobranie. Dlatego jestem za tradycyjnym pszczelarstwem. 

z
zibi
W dniu 17.04.2015 o 22:20, Gość napisał:

Wolę kupić miód od jak to ktoś tu nazwał "trzymaczy", ponieważ jest naturalny, czyli taki jak był kiedyś. Niż ten od "profesjonalnych" pszczelarzy PZPZ. Za dużo w nim chemii, cukru (dodawanego w lecie). Starzy pszczelarze są przynajmniej uczciwi w tym co robią i sprzedają.

Jestem dość młodym pszczelarzem. Pszczoły mam zaledwie 5 lat. Nigdy nie przyszło mi na myśl żeby świadomie i perfidnie dawać pszczołom cukier podczas pory zbierania miodu. Jestem człowiekiem wierzącym w Słowo Boże, a co za tym idzie wyznaję wiarę w Trój Jedynego Boga, Ojca, Syna Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego. To włąśnie wiara i miłość do Boga sprawia, że w swoim życiu staram się ze wszystkich sił postępować zgodnie ze Słowem Bożym, nie kłamię i nie okradam ludzi, tymbardziej tych którzy mi zaufali i kupują ode mnie miód. Wierzę, że jeśli szczerze będziemy szukali Boga w naszym życiu to On nam się objawi i zmieni nasze życie na lepsze, i da nam życie wieczne w Jego królestwie. Przecierz Jezus za to umierał, żeby przez wiarę w Niego i Jego ofiarę ludzie nie szli do piekła tylko do nieba. Ja wybieram wiarę i niebo, a wy??? Pozdrawiam serdecznie

G
Gość

Jedyna szansa to sztuczne pszczoly +roboty. Ale z tym bedzie jak ze sztucznym miodem. Niby to samo, ale jest roznica..................

G
Gość

Wolę kupić miód od jak to ktoś tu nazwał "trzymaczy", ponieważ jest naturalny, czyli taki jak był kiedyś. Niż ten od "profesjonalnych" pszczelarzy PZPZ. Za dużo w nim chemii, cukru (dodawanego w lecie). Starzy pszczelarze są przynajmniej uczciwi w tym co robią i sprzedają.

G
Gość

teoretyczne państwo!

G
Gość
W dniu 16.04.2015 o 12:43, Gość napisał:

Tu nie chodzi o kasę, chodzi o elementarną uczciwośc i zainteresowanie społeczeństwa problemem. To nie jest tak jak w przysłowiu, kto ma pszczoły ten ma miód, kto ma dzieci ten ma smród.... Praca przy pszczołach to harówka......

Skoro UE toleruje od 10 lat pseudorolników z Marszałkowskich, którzy od 10 lat  wyłudzają dopłaty ornitologiczne w kwocie 2500 zł do 1ha, które polegają na cięciu pokosów pokrzywy i haszczy 

bez zbierania w sierpniu każdego roku to dlaczego ciężko pracującym pszczelarzom od 10 lat żałuje się np. 100 euro do każdego pełnego ula?  Tamci pseudo nie dość, że zamiast kosić to coś co przypomina łąk,i,. zamiast zbierać w ciągu 14 dni. Od razu tną, płącą usługodawcom 180 zł do 1ha i mają całkiem fajny grosz np. do 50-100 ha. Jeszcze jedno Powiatowe BIura ARiMR wiedzą o tych praktykach, ale się tym nie interesują, ponieważ obowiązuje ich Kodek Postępowania Administracyjn ego, któzy oni interpretuja jak chcą. Na Podlasiu to wielki problem jak i w Polsce, ale kogo interesuje przestępstwo wyłudzania dopłat unijnych? Art. 297 KK.

G
Gość
W dniu 14.04.2015 o 11:47, gość napisał:

Wystarczy przeczytać podpis pod ostatnim zdjęciem i wiadomo o co chodzi.

Tu nie chodzi o kasę, chodzi o elementarną uczciwośc i zainteresowanie społeczeństwa problemem. To nie jest tak jak w przysłowiu, kto ma pszczoły ten ma miód, kto ma dzieci ten ma smród.... Praca przy pszczołach to harówka......

E
EKOLOG
W dniu 14.04.2015 o 21:33, Gość napisał:

lanie randapu po gryce chyba też dla pszczół szkodzi, a stało się to powszechne.

Pewnie, że szkodzi dla pszczół i ludzi. Póxniej jemy taka skazoną kasze, pijemy piwo z pryskanego jęczmienia. Jemy olej pochodzący z pryskanego rzepaku. Jemy pieczywo z mąki pochodzacej z  żyta hybrydowego. Wazywa w marketach sa z hormonem wzrostu i całym "G........" TEGO ŚWIATA......

"trzymacz"

"Trzymaczem" to jesteś Ty, gdy rano idziesz za potrzebą do toalety....PZPZ  to komunistyczna "brać', która tylko żeruje  na składkach biednych pszczelarzy. Nic nie  robią,

"szkolą" - aby wyrwać dopłatę z UE , ale tak naprawdę wszystko to  jeden wielki układ. To przez Was lub Waszych poprzedników mamy to co obecnie mamy. W latach 70-ch XX wieku wychwalaliście radzieckie pszczoły, dawaliście matki, aby odejść od naszych "leniwych" pszczół.  Przez to mamy  pasożyta - warozę , który zdziesiątkował pasieki i dalej dziesiątkuje. Gdzie podziały się miliony składek zbieranych przez dziesięciolecia? A moze ktoś wyjaśni historię "DOmu Pszczelarza".Gdzie poszła kasa zwykłych pszczelarzy?  Sprawdziłą to prokuratura?

Na szczęście powstały kilka Stowarzyszeń, które nie  "sępią"   bajońskich składek jak PZPZ , ale biorą symboliczne i pomagają zwykłym pszczelarzom...... Tak się składa, że ci ostatni pszczelarze to ludzie z sercem i pasją, ale jak niektórzy z Was  nastawieni " na branie". My płacimy potężne pieniądze na leczenie. Wy to załatwiacie z częściowym dofinasowaniem UE. Robicie to jednak po cichu i nosie macie zwykłych pszczelarz, tak jak rząd ma nas w nosie. Dlaczego przez 10 lat nic nie potrafiliście wywalczyć na rzecz pszczelarstwa z UE i od rządu? Nasz miód przynajmniej nie ma   chemii i jest całkowicie naturalny..... 

 

 

Pokazane pasieki to pasieki trzymaczy a nie pszczelarzy.
Problemy opisane występują ale nie są czołowymi problemami w pszczelarstwie.
Najważniejszymi problemem dla pszczelarzy są: Trzymacze którzy nie leczą pszczół, uodparniająca się waroza na leki, walenie róznej chemi do ula w poszukiwania zlotego leku, chemia w rolnictwie.
Ograniczeniami w pszczelarstwie jest import miodu spoza Unii Europejskiej gdzie miod kosztuje 1/4 tego co nasz w hurcie a importowane jest po kilkanascie tys ton miodu rocznie i nikt z rzadzacych nie widzi w tym problemu... oraz brak dopłat do zapylania upraw i czasu ochron danych plantacji podczas kwitniecia przed szkodliwymi substancjami.
Redakcjo zachecam do pisania i naglosniania problemu ale pouprzednim spradzeniu informacji w PZPZ lub chociaz z pszczelarzami zawodowymi a nie trzymaczami:)
 

 

G
Gość

lanie randapu po gryce chyba też dla pszczół szkodzi, a stało się to powszechne.

M
Mateusz

Witam a powodem ginięcia pszczół przypadkiem nie jest fakt że jak matka miała czerwić na zimowe pokolenie to nie było pożytku i nie czerwiła ???? bo raczej w całym kraju taka kicha była z robini ,gryki czy lipy a według mnie to jedne z najważniejszych pożytków!!! no i nie zapominajmy o złym leczeniu !!!! ps kiedy tam ostatni raz było zaglądane jak ramki z dwóch stron przyklejone na stałe do ula ???

g
gość

Wystarczy przeczytać podpis pod ostatnim zdjęciem i wiadomo o co chodzi.

N
Nie trzymacz

Pokazane pasieki to pasieki trzymaczy a nie pszczelarzy.
Problemy opisane występują ale nie są czołowymi problemami w pszczelarstwie.
Najważniejszymi problemem dla pszczelarzy są: Trzymacze którzy nie leczą pszczół, uodparniająca się waroza na leki, walenie róznej chemi do ula w poszukiwania zlotego leku, chemia w rolnictwie.
Ograniczeniami w pszczelarstwie jest import miodu spoza Unii Europejskiej gdzie miod kosztuje 1/4 tego co nasz w hurcie a importowane jest po kilkanascie tys ton miodu rocznie i nikt z rzadzacych nie widzi w tym problemu... oraz brak dopłat do zapylania upraw i czasu ochron danych plantacji podczas kwitniecia przed szkodliwymi substancjami.
Redakcjo zachecam do pisania i naglosniania problemu ale pouprzednim spradzeniu informacji w PZPZ lub chociaz z pszczelarzami zawodowymi a nie trzymaczami:)
 

Dodaj ogłoszenie