Otwarte restauracje w Białymstoku są pełne gości. "Mamy monopol na trzystutysięczne miasto" (ZDJĘCIA)

Olga Goździewska
Olga Goździewska
Z badań MondayNews.pl wynika, że ponad połowa Polaków nie zamierza korzystać z usług firm, które otwierają się mimo rządowych obostrzeń. Tymczasem w Białymstoku lokale są pełne gości pixabay.pl
Mija miesiąc odkąd pierwszy przedsiębiorca w Białymstoku zdecydował się otworzyć restaurację mimo obostrzeń. Dziś w stolicy Podlasia możemy usiąść przy stoliku przynajmniej w sześciu lokalach. Właściciele knajp nie mają na co narzekać, bo gości nie brakuje.

Mija miesiąc odkąd swoje drzwi otworzyło Kafejeto. To popularna kawiarnia przy ulicy Mazowieckiej. Klientów, chętnych na kawę i ciasto nie brakuje. W lokalu nie trzeba podpisywać umów, formularzy czy oświadczeń. Wystarczy zapytać obsługę o wolny stolik. I mieć na uwadze, że czasem będzie trzeba poczekać chwilę przed wejściem. Podobnie jest w pierogarni Soodi (działa w normalnym systemie od 30 stycznia) oraz Pijalni Wódki i Piwa.

W restauracji Czarna Owca, otwartej od dwóch tygodni, formalności jest trochę więcej. Dla bezpieczeństwa gości wymagana jest wcześniejsza rezerwacja stolika. Przed drzwiami został zamontowany specjalny dzwonek. Do środka możemy wejść wyłącznie po zaproszeniu przez obsługę. To pozwala kontrolować liczbę gości. Przy wejściu powinniśmy również wypełnić ankietę dot. zdrowia i zmierzyć sobie temperaturę.

Zobacz też: Kolejna restauracja w Białymstoku otwiera się mimo zakazu rządu. Pierogarnia Soodi zaprasza w weekend (ZDJĘCIA)

Kawiarnia "Nocne pieczenie Cafe" w Białymstoku otworzyła się 22 stycznia mimo rządowego zakazu, wykorzystując znany już w całej Polsce patent. Każda chętna osoba na krótką chwilę stanie się pracownikiem firmy. Wystarczy podpisać krótkoterminową umowę o dzieło, na testowanie wyrobów. Dzięki temu zjemy ciastko i wypijemy kawę przy stoliku.

Zaś w Piu’di Pizza wynajmuje stoliki na godziny. Płacimy 50 zł za dwie godziny, a w cenie mamy jedzenie. Co ciekawe, ostatnio pizzeria wprowadziła ofertę śniadaniową. W weekendy zdarzało się, że właściciele musieli zamknąć lokal wcześniej, bo skończyły się produkty na dania.

Zobacz też: Bunt branży gastronomicznej w Białymstoku. Kawiarnia "Nocne Pieczenie Cafe" otwarta mimo zakazów (ZDJĘCIA)

Wszystkie restauracje, otwarte w Białymstoku mimo obostrzeń są dziś najbardziej popularnymi miejscami gastro w mieście. Każdego dnia większość stolików zajmują goście, a w weekendy brakuje wolnych miejsc.

Decyzja o otwarciu była słuszna i uratowała mój biznes. Gdyby nie to, dziś pewnie nie miałabym funduszy na utrzymanie lokalu i pracowników - mówi właścicielka jednego z otwartych lokali w Białymstoku (poprosiła o anonimowość po opublikowaniu artykułu). - Jestem w stałym kontakcie z pozostałymi przedsiębiorcami, którzy zdecydowali się na taki krok. Nikt z nas nie otrzymał mandatu ani nakazu zamknięcia. Za to mamy sale pełne gości. Co więcej, przypadkiem mamy monopol na trzystutysięczne miasto, bo stacjonarnie działa tylko kilka lokali - dodaje restauratorka.

Co ciekawe, z badań opublikowanych przez MondayNews.pl wynika, że ponad połowa Polaków nie zamierza korzystać z usług firm, które otwierają się mimo rządowych obostrzeń.

Prawie sześciu na dziesięciu badanych uważa, że kolejne przedłużenie rządowych obostrzeń jest złą decyzją. Blisko 85% rodaków twierdzi, że w czasie lockdownu nie korzystało z usług objętych zakazem. Do tego ponad połowa Polaków nie zamierza w najbliższym czasie odwiedzać miejsc, które zostaną otwarte mimo restrykcji. Jednak niemal siedem na dziesięć osób popiera przedsiębiorców działających wbrew narzuconym ograniczeniom. Co więcej, przeszło 70% jest zdania, że służby nie powinny ich za to karać.

Takie wnioski płyną z ogólnopolskiego badania UCE RESEARCH i SYNO Poland. W Białymstoku przynajmniej część wyników badań nie ma odzwierciedlenia, bo restauracje cieszą się popularnością wśród mieszkańców.

ZOBACZ:

Gastrosprzeciw w Białymstoku. Protest branży gastronomiczne...

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Abadon

Akcja lokali: nie obsługujemy funkcjonariuszy policji, sanepidu i zwolenników PiS

STOP Bezprawiu to protest przeciwko niezgodnym z prawem decyzjom Sanepidu i agresji policji. Przedsiębiorcy zapowiadają również, że każdego funkcjonariusza i pracownika Sanepidu będą pozywać na drodze cywilnej oraz składać zawiadomienia do prokuratury.

G
Gość
19 lutego, 11:53, Janushek:

Przyjdzie kryska na Matyska. Jak im się zacznie skarbówka do [wulgaryzm] dobierać i fiskus każe zwracać pobrane odszkodowania za Covid to zabraknie nie tylko na ZUS ale i na płatki śniadaniowe.

Dla mnie takie postępowanie to skrajna nieodpowiedzialność i rozprzestrzenianie choroby więc nie rozumiem dlaczego Sanepid nic nie robi w tym kierunku? Dlaczego policja nic nie robi w tym kierunku?

Ale tak jak napisałem na wstępie. Przyjdzie kryska na Matyska.

Oglądaj mniej Wiadomości.

Tarcza , której duddnił rząd od pażdziernika- 2.0- dała mi na czynsz , na 1,5 m-ca. A zamknięcie twa już pół roku.

Są branże gdzie czynsz to 60-70 % kosztów.

G
Gość
19 lutego, 12:16, Gość:

Jakim dzbanem trzeba być i mieć dwie lewe ręcę żeby nie potrafić zrobić domowego pysznego obiadku, przynajmniej wiesz ,że świeże i robione czystymi rękami, nie trzeba ryzykować ani przepłacać 5 razy , masakra

Z dwoma uchami. Lewymi.

G
Gość

Jakim dzbanem trzeba być i mieć dwie lewe ręcę żeby nie potrafić zrobić domowego pysznego obiadku, przynajmniej wiesz ,że świeże i robione czystymi rękami, nie trzeba ryzykować ani przepłacać 5 razy , masakra

J
Janushek

Przyjdzie kryska na Matyska. Jak im się zacznie skarbówka do [wulgaryzm] dobierać i fiskus każe zwracać pobrane odszkodowania za Covid to zabraknie nie tylko na ZUS ale i na płatki śniadaniowe.

Dla mnie takie postępowanie to skrajna nieodpowiedzialność i rozprzestrzenianie choroby więc nie rozumiem dlaczego Sanepid nic nie robi w tym kierunku? Dlaczego policja nic nie robi w tym kierunku?

Ale tak jak napisałem na wstępie. Przyjdzie kryska na Matyska.

G
Gość

Czy tylko ja czegoś tu nie rozumiem? To w końcu jest rozporządzenia zabraniające funkcjonowania takich miejsc, czy nie? A jeżeli jest to czy ktoś nie powinien egzekwować przestrzegania tych rozporządzeń? Powiem szczerze, że gdybym był restauratorem prowadzącym lokal w Białymstoku i siedział potulnie na du**e czekając na zielone światło od rządu, to prawdopodobnie bym się teraz trochę wk**wił, że od miesiąca po sąsiedzku funkcjonują knajpy bez żadnych konsekwencji, a mają do tego bezpłatną reklamę w porannym... I nie chodzi mi o to że nie powinny, ale o to że każda restauracja powinna mieć normalne prawo do funkcjonowania.

Dodaj ogłoszenie