Obowiązkowe dni skupienia dla narzeczonych

MGZaktualizowano 
Dni skupienia mają pomóc młodym ludziom, przemyśleć odpowiedzialną decyzję o zawarciu małżeństwa.
Dni skupienia mają pomóc młodym ludziom, przemyśleć odpowiedzialną decyzję o zawarciu małżeństwa. sxc.hu
Kościół katolicki coraz więcej wymaga od osób, które chcą wziąć ślub.

1516

1516

- tyle spraw rozwodowych było Sądzie Okręgowym w Białymstoku w ubiegłym roku

Modlitwa, konferencja na wybrany temat, msza święta, spowiedź. Taki jest scenariusz dnia skupienia dla narzeczonych, którzy chcą wziąć ślub katolicki. Od tego roku to obowiązkowy element przygotowania do małżeństwa w naszej archidiecezji. Podobne wymogi wprowadziło już kilka polskich diecezji.

- To odpowiedź na potrzeby współczesnych czasów. Coraz więcej małżeństw rozpada się, czy przeżywa poważne kryzysy. Profilaktyka to najlepszy sposób, żeby temu zapobiegać - mówi ks. Józef Kozłowski, archidiecezjalny duszpasterz rodzin.

Dni skupienia mają pomóc młodym ludziom zastanowić się nad przyszłością, wspólnym życiem. - Pozwolą zapytać samych siebie, co jeszcze trzeba i można poprawić, żeby małżeństwo było dobre, owocne, trwałe i szczęśliwe - dodaje ks. Józef Kozłowski. Ważne jest też religijne spojrzenie na sakrament małżeństwa, jego powiązanie z wyznawaną wiarą.

Udział w dniu skupienia powinien być potwierdzony oddzielnym zaświadczeniem, z pieczęcią parafii organizującej takie spotkanie i podpisem kapłana. Zaświadczenie jest ważne bezterminowo.

Dni skupienia organizuje w naszej archidiecezji około 30 parafii. Najbliższe, 17 lutego będą w Jasionówce. Kolejna niedziela to spotkanie w sanktuarium Miłosierdzia Bożego przy ul. Radzymińskiej w Białymstoku.

Narzeczeni przed zawarciem małżeństwa muszą też uczestniczyć w katechezach przedmałżeńskich, w trzech spotkaniach w poradni rodzinnej oraz w rozmowie duszpasterskiej.

Czytaj e-wydanie »

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 342

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

h
hahaha
I co wy zrobicie bez wroga?
Wrogów to ci u nas dostatek wszelakiej maści
R
Radko
już nie wiele potrwa te twoje chrześcijaństwo...rozpadnie sie jak domek z kart..jeszcze pare lat i zostana tylko budynki które pójda pod młotek...nawet benedykt abdykował nie mogac patrzeć na tą hipokryzję która go otacza w "domu bożym"...
I co wy zrobicie bez wroga?
f
fan

Ależ oni czują potrzebę ślubu. Jedynie nie widzą potrzeby skupiania się. Nauki przedmałżeńskie okazały się zbyt niewystarczające?

D
Domka
Ja nie mam ślubu kościelnego moje małżeństwo ma 20 lat. Moje znajome co maja śluby kościelne to niektóre są po rozwodach przez to że biegały po kościołach i słuchały księży jak to popełniajo grzechy że mąż nie chodzi do kościoła , że popija itd no i te biedne małżeństwa zaczeły się kłócić po nawracaniu księży
wiekszość małżeństw sie rozpadło bo żony słuchały księży i z męży porobiło pijaków nierobów złych ludzi to samo z dzieci że zgorszone i nie wiadomo jakie że boją sie koscioła bo diabeł im zalaz za skórę itd

Tak właśnie ksieża i kościól rozbijajo małżenstwa
Zakladajac ze kosciol rozbija malzenstwa, a poprzedni komentarz stwierdzil ze "wiekszosc" (za wyjatkiem wiochy) zadawala sie slubami cywilnymi, mozna wydedukowac ze liczba rozwodow powinna byc dzis znikoma. Obwinianie kosciola za wlasne nieudacznictwo jest zwyklym zwalaniem winy na czynniki zewnetrzne (to jak mowienie "nie moja wina ze zdradzilam meza, wina faceta ktory mnie uwiodl ze byl przystojny"). Powod kryzysu malzenstw jest spowodowany zbyt lekkim traktowaniem samej tej idei, pospiechem decyzji, brakiem autentycznego kompromisu i pracy nad soba. Jest tez wynikiem ogolnego braku szacunku - to jest nasz kryzys - brak szacunku dla indywidualnosci i wolnosci drugiego czlowieka, brak szacunku dla wiary (kazdej), dla tradycji, dla wlasnego kraju, nawet dla samego siebie. Wiara ma byc po to zeby pomoc umocnic cos co jest juz solidne, jest ostatnia deska ratunku. Kosciol nie jest wiara, jest instytucja ktora ja reprezentuje, ktora ma trzymac porzadek. Moze sie podobac lub nie, zawsze znajda sie dziury i skandale ale jaki to ma zwiazek z wiara? Nasz "swiecki" kraj jest bazowany na 10 przykazaniach. Jesli nie czujesz potrzeby slubu w kosciele to go nie bierz, jesli chcesz byc czescia kosciola to pokaz mu szacunek, bo przez zwalanie winy pomniejszasz co najwyzej szacunek do samego siebie.
g
gość
wiem co znaczy jednak używam go specjalnie jako swego rodzaju ironię..dla mnie jest kompletnie bez znaczenia...tak samo jak "krzyż"...no chyba że byłby drewniany...rozpaliłbym nim w piecu to przynajmniej byłoby ciepło

O hello ponownie Nudno tu było bez tych Twoich wywodów. Nie ma tu z kim merytorycznej dyskusji prowadzić
g
gość 666
no to koolega kolegi666 używa symboli których nie rozumie.
wiem co znaczy jednak używam go specjalnie jako swego rodzaju ironię..dla mnie jest kompletnie bez znaczenia...tak samo jak "krzyż"...no chyba że byłby drewniany...rozpaliłbym nim w piecu to przynajmniej byłoby ciepło
g
gość
już nie wiele potrwa te twoje chrześcijaństwo...rozpadnie sie jak domek z kart..jeszcze pare lat i zostana tylko budynki które pójda pod młotek...nawet benedykt abdykował nie mogac patrzeć na tą hipokryzję która go otacza w "domu bożym"...

O proszę, samozwańczy jasnowidz się ukatywnił. A ja Ci mówię że nie masz racji i za tych pare Twoich lat zobaczymy.
k
kościół się wali
Patrzcie ile lat istnieje Chrześcijaństwo i ile jest ludzi wierzących. Grupa odszczepieńców i tak tego nie zmieni. Możecie psioczyć, atakować i tak to nic nie da, bo Chrześcijaństwo a tym samym Kośiół istnieje i będzie istnieć czy to się Wam podoba czy nie. Gdyby to była jedna wielka mistyfikacja to setki lat temu a nawet i wcześniej ludzie by się pokapowali. Czy Wy nas macie za idiotów??? Czy jak ktoś wierzy to jest ciemną, zacofaną masą? Nic Wam do naszejw iarty, nie wierzycie to nie wierzcie i się odwalcie. Jeśli ktoś nie wierzy w chrześcijańskiego Boga, tylko np. w Allaha, nic mi do tego. Potrafię to uszanować. Potrafcie i Wy.
już nie wiele potrwa te twoje chrześcijaństwo...rozpadnie sie jak domek z kart..jeszcze pare lat i zostana tylko budynki które pójda pod młotek...nawet benedykt abdykował nie mogac patrzeć na tą hipokryzję która go otacza w "domu bożym"...
g
gosć
szatan też nie istnieje

no to koolega kolegi666 używa symboli których nie rozumie.
g
gość
Mój ślubny ex pił i na d..y chodził, aż wychodził. A potem za wielką wodę się przeniósł. A trzydzieści lat wstecz był piękny, kościelny ślub...Aż trzech księży błogosławiło to chrześcijańskie stadło... I z takiej rodziny był dobrej, pobożnej. Najstarszy z braci już wtedy był księdzem, i jeszcze stryju męża.

Jeśli chodzi o alkohol, to nie zwalaj na ślub. Albo pił już przed slubem i nie wiedziałaś albo wiedziałaś i przymykałaś oko. Rozpić się moze ten co nie brał ślubu i ten co brał. Co z tego że z dobrej rodziny. A po ślubie też wiara byłą dla Was ważna, czy trochę mniej?
k
kolega666

szatan też nie istnieje

g
gość
moja ex na prawo i lewo d.py dawała i nie przeszkadzało jej że mieliśmy ślub kościelny,nie liczyły sie dla niej żadne świętości..po co więc brać kościelny?

a co z tego że mieliście ileś tam lat temu ślub kościelny. Praktykowaliście oboje po ślubie ? Nie znam Waszej sytuacji ale wydaje mi się że ślub to jedno a to co się dzieje potem to drugie. Znam małzeństwo które też jest po ślubie kościelnym, ale do kościoła nie chodzą, bo po co? Urodziło im się dziecko i też nie prowadzają do kościołą, nie wpajają żeby chodzić. Trochę odstawili Boga na boczny tor. A wtedy niestety człowiek czuje się trochę rozgrzeszony jeśli chodzi o robienie głupot.
H
Hanka
moja ex na prawo i lewo d.py dawała i nie przeszkadzało jej że mieliśmy ślub kościelny,nie liczyły sie dla niej żadne świętości..po co więc brać kościelny?

Mój ślubny ex pił i na d..y chodził, aż wychodził. A potem za wielką wodę się przeniósł. A trzydzieści lat wstecz był piękny, kościelny ślub...Aż trzech księży błogosławiło to chrześcijańskie stadło... I z takiej rodziny był dobrej, pobożnej. Najstarszy z braci już wtedy był księdzem, i jeszcze stryju męża.
G
Gość

3=*

g
gość
Czytać nie umiesz?Nie istnieje tak samo jak bóg..

Czy ja Ciebie pytam? Pytam kolegę 666, a ten mi nie odpowiedział. Czytać potrafię, chociaż chciałabym utracić tę umiejętność widząc niektóre głupkowate posty.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3