Niedziela handlowa 25 kwietnia. Ludzie ruszyli do sklepów w Białymstoku (zdjęcia)

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Które sklepy były otwarte? Gdzie ustawiały się największe kolejki? Sprawdź.

Całkowity zakaz handlu w niedzielę (nie dotyczy sytuacji, kiedy za ladą staje właściciel) zmienił zakupowe zwyczaje pracujących Polaków, którzy właśnie weekend przeznaczali na większy "shopping". Zakaz handlu obowiązuje od stycznia 2020 r. Są pewne wyjątki, z reguły w okolicach ważnych świąt, kiedy zrobimy zakupy. Takich dni w ciągu roku jest siedem. Poprzednia handlowa niedziela była 28 marca. 25 kwietnia również sklepy były otwarte.

Klienci nie mieli dużego wyboru, gdyż z powodu obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa, od 20 marca zamknięte zostały galerie handlowe (mogą w nich działać jedynie apteki, sklepy spożywcze i drogerie), a 27 marca sklepy wielkopowierzchniowe, w tym markety budowlane.

Czytaj też: Powrót obostrzeń. Galerie handlowe zamknięte od soboty. Białostoczanie na ostatnich zakupach przed lockdownem

Mimo to już od rana 25 kwietnia w Białymstoku zapełniały się parkingi przed sklepami spożywczymi popularnych sieci i dyskontów. Na targowisku miejskim przy ul. Kawaleryjskiej większość stoisk otwartych. Wielkich tłumów nie było, ale handlarze nie powinni narzekać na brak klientów, czemu mogła sprzyjać słoneczna pogoda.

Targowisko jest jednak czynne w każdą niedzielę. Co innego supermarket Auchan z galerią przy ul. Hetmańskiej. W handlową niedzielę przed budynkiem stało mnóstwo aut. Do kas ustawiały się kolejki, ale obsługa szła sprawnie. Jednorazowo zakupy mogło w tym hipermarkecie robić 1206 osób i do tego limitu było daleko.

Prócz Auchan, w galerii czynne były drogerie, księgarnia, apteka, kantor, salonik prasowy i salony sieci komórkowych oraz sklep zoologiczny (na co zezwalają przepisy). Pobliski hipermarket budowlany Leroy Merlin zamknięty. Czynny był jedynie punkt odbioru oraz ogród zewnętrzny, który przyciągnął miłośników roślin.

Zobacz także: Obostrzenia przedłużone, ale przedszkola i żłobki otwarte. Na majówkę nie pojedziemy

Zgodnie z rozporządzeniem nieczynna były galerie handlowe. W Alfa Centrum przy ul. Świętojańskiej otwarty był tylko salonik prasowy, Empik oraz drogerie Rossmann i Heba na parterze. W całym gmachu klientów kilkudziesięciu. Puste korytarze sugerują, że większość mieszkańców wybrała inne miejsce na zakupy. Na przykład Park Handlowy przy dworcu PKS. Tam prócz Kauflanda znajdują się też "wolnostojące" sklepy Pepco, drogeria Hebe, salon RTV, AGD - Neonet, a także sklep z obuwiem i torebkami CCC. Do tego ostatniego ustawiła się na zewnątrz kolejka kilkunastu osób, które ze względu na limity osób, musiały czekać na wejście.

Polacy wrócili do fast foodów

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
www.i.Bialystok.pl

Czyli sklepy zamknięte, odbiór zamówień otwarty, czy rząd zmierza ku katastrofie? Wszyscy umrzemy? Zaszczepieni i nie? https://youtu.be/h7iHcEDCcJY

A dlaczego Białystok przez 10 lat miał tylko 1 monopolistyczny hipermarket Auchan, a w ciągu 2 miesięcy przed wyborami władze wydały pozwolenia na budowę... 4 innych, z rażącym naruszeniem prawa !?

Największe firmy w Polsce wykazują "straty", by nie płacić podatków. Zyski wysyłają za granicę, sprzedają tandetę, wykorzystują pracowników, korumpują urzędników, omijając prawo i normy niszczą środowisko.

Dowcip: dziadkowie pytają wnuczka: - gdzie byłeś z rodzicami w niedziele? Wnuk: - "w kościele" a w którym ? W Kerfurze:)

Inny dowcip: gdyby TESCO otwierali obok cmentarzy to całe rodziny odwiedzały by go co tydzień a nie raz do roku.

To się nazywa galerie bo ludzie chodzą i oglądają towary zamiast je kupować:) co doprowadzi do ich bankructwa. 60 % kradzieży w sklepach to wina sprzedawców i ochroniarzy-najlepiej wiedzą jak obejść zabezpieczenia, co kiedy i gdzie kraść, tylko 30 % kradną klienci, a ok.10% ginie w transporcie :(

G
Gość

Zomo nie robiło nalotów na te tłumy?

G
Gość

Całe szczęście jutro też otwarte :-) i będzie bez tłoku.

x
xxx

Ruszyli po COVIDa

Dodaj ogłoszenie