Na pamiątkę

Adam Czesław Dobroński [email protected]
Napisy na rewersie pocztówki: „Na pamiątkę wkroczenia Wojsk Polskich „Naszych” do m. Grodna dn. 27/4 1919 roku”.
Napisy na rewersie pocztówki: „Na pamiątkę wkroczenia Wojsk Polskich „Naszych” do m. Grodna dn. 27/4 1919 roku”.
Udostępnij:
Uroczyste nabożeństwo, wojsko, odświętni cywile. Fotografia pokazuje Grodno z 1919 roku. Z zagadkowym komentarzem.

Z pewnością w Państwa albumach są zdjęcia zrobione z myślą o zachowaniu na trwałą pamiątkę. Poproszę o ich wyszukanie i przesłanie lub przyniesienie. Oto przykład takiej fotografii, o tyle białostockiej, że w Białymstoku przechowanej. Najpierw napisy na rewersie pocztówki: "Na pamiątkę wkroczenia Wojsk Polskich "Naszych" do m. Grodna dn. 27/4 1919 roku".

Jak zinterpretować to "naszych" w cudzysłowie? Piszący nie miał zaufania do faworyzowanej przez wodza Józefa Piłsudskiego 1 Dywizji Litewsko-Białoruskiej?

Kim był?

Na odwrocie pocztówki widnieje odcisk stempla: 2. kompania 33. pułku piechoty. A 33. pułk piechoty to duma Łomży. Czyżby więc nieco kąśliwa uwaga pochodziła od jakiegoś nadnarwiańskiego ultranarodowca? A może "nasze" dlatego, że aktywnych w Grodnie członków Polskiej Organizacji Wojskowej zasilili ich koledzy z Łomży, żołnierze 33. pp? Ot, i zagadka.

Kolejny napis objaśnia miejsce akcji: "Nabożeństwo uroczyste przed kościołem farnym wobec zgromadzonego wojska i mnóstwa ludzi". Zgadza się, to jest kościół pojezuicki w Grodnie (obecnie katedra) przy placu mającym w okresie międzywojennym za patrona zmarłego w tym grodzie króla Stefana Batorego. Przybyło rzeczywiście wiele wojska i zebrali się cywile, wśród nich wyróżniała się grupa pań wystrojonych na ludowo.

Jak się popatrzy przez lupę - namawiam do takiego oglądania starych zdjęć - to widać kilka innych jeszcze ciekawostek. Kapłan stoi przed ołtarzem, specjalnie urządzonym na tę okazję, wierni szczelnie zapełnili okazałe schody i przyległy chodnik. Jedna pani nabożnie klęczała na bruku. Były i dwie młode dziewczyny, ubrane "po wojskowemu", na pewno sanitariuszki. Na bruku stał cekaem, nieco dalej zmęczony piechur oparł się o swój karabin. To było wojsko frontowe, nie ciury garnizonowe.

Może nie tylko pośpiech sprawił, że niektóre flagi biało-czerwone miały barwy zestawione w złej kolejności. Również fotograf nie zdążył zmienić wytłaczarki i na pocztówce utrwalił nazwę swej firmy w języku okupantów niemieckich, władających Grodnem od 3 września 1915 roku.

I jeszcze jedno istotne spostrzeżenie. Na widocznym awersie pamiątkowej fotografii ktoś wykaligrafował piórem - Cześć - i postawił trzy wykrzykniki. Należało tak zrobić?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie