Młodzi plastycy malują obraz bitwy pod Grunwaldem (wideo)

Fot. Wojciech Oksztol
Dziewczyny na projekcie obrazu malują siatkę, by można było przenieść go na płótno o wymiarach: 3,5 metra wysokości i 7 metrów szerokości. Na zdjęciu od lewej: Martyna Adamiak, Martyna Cybuch, Sigita Markauskaiti, Julija Skudutyte, Beata Borkowska.
Dziewczyny na projekcie obrazu malują siatkę, by można było przenieść go na płótno o wymiarach: 3,5 metra wysokości i 7 metrów szerokości. Na zdjęciu od lewej: Martyna Adamiak, Martyna Cybuch, Sigita Markauskaiti, Julija Skudutyte, Beata Borkowska. Fot. Wojciech Oksztol
Udostępnij:
Uczniowie z Supraśla, Wilna i Mińska na wielkim płótnie na stodole w Białostockim Muzeum Wsi w Osowiczach malują obraz bitwy. Zostanie odsłonięty w niedzielę. Inspiracją jest dzieło Jana Matejki.

- To był najlepszy projekt - uważa Sigita Markauskaiti, uczennica szkoły plastycznej w Wilnie, która bierze udział w akcji artystycznej "Grunwald 2010“ w Białostockim Muzeum Wsi w Osowiczach. - Podobają mi się intensywne kolory - ocenia.

- To będzie abstrakcja, ale inspiracją jest obraz Jana Matejki - dodaje Julija Skudutyte, również z Litwy.

Teraz przed 19-osobową grupą młodych plastyków z Supraśla, Mińska i Wilna najtrudniejsze zadanie - projekt muszą przenieść na wielkie płótno.

- W naszej świadomości bitwę pod Grunwaldem wiążemy zawsze z obrazem Jana Matejki - tłumaczy Stefan Wyszkowski, nauczyciel w supraskim plastyku, który koordynuje projekt. - Powstała koncepcja, by namalować bitwę, ale współczesną. Autorami obrazu będzie młodzież.

Nad obrazem, który powstaje z okazji 600-lecia obchodów Bitwy pod Grunwaldem, będą pracować trzy dni. Zostanie uroczyście odsłonięty w skansenie w niedzielę podczas średniowiecznego jarmarku.

- Takie malowanie to ciekawe doświadczenie - mówi Beata Borkowska,
uczennica plastyka w Supraślu.

Ale akcja artystyczna w skansenie to coś więcej niż tylko malowanie. Młodzież była na polach Grunwaldu, wspólnie zwiedza Supraśl i Białystok.

- Nie wiemy, jaki będzie efekt naszej pracy - przyznaje Stefan Wyszkowski. - Obraz może przecież nie wyjść. Liczy się jednak wspólna praca i poznawanie się młodzieży.

O tym mówi też i sama młodzież. - Poznajemy tu nowych ludzi, kulturę i historię - opowiada Sigita Markauskaiti. - To jest bardzo interesujące.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie