Michałowo. Ciężarną Michasię ktoś chciał powiesić (drastyczne zdjęcia +18)

oprac (jaw)
Udostępnij:
Michałowo jest w szoku. Ktoś chciał powiesić ciężarną, bezdomną suczkę Michasię. Kolejne zdjęcia pieska mogą zaszokować najtwardszych Internautów.

Wideo

Komentarze 117

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
NIC DODAC NIC UJAC [email protected]
Chciałem sie zapytac jak ze zdrowiem Michasi ? Dawno nie bylo zadnych nowych NEWSów nt. zdrowia psinki. Czekam na jakis odzew.
g
gosc
Obiboku! Ludzie często wybierają sobie taki styl życia. Zwierzęta zazwyczaj nic nie mogą poradzić na to jak żyją bo to LUDZIE po prostu wyrzucają je z domu, zostwiają przywiązane do drzewa albo w rowach. Można wymieniać sposoby okrucieństwa czlowieka wobec bezbronnych istot w nsurowiej. Zawsze byłam zdania, że czlowiekowi, który zrobił krzywdę bezbronnej istotcie należy zrobić to samo. Może wtedy taki gnój zorientował by się, że to rzeczywiscie boli. Jeżeli uważasz, że na takie sytuacje nie trzeba reagować bo zwierzęta sa niżej od nas i są mniej ważne to współczuje. Oznacza to tylko, że kiedy jakaś część społeczeństwa poszła do przodu cywilzacyjne, ty byleś w innym miejscu i przegapiłeś ten rozwój. Takie podejście króluje głównie na wioskach oddalonych od miast o parę dobrych kilometrów (i tez nie u wszystkich ludzi). Twoja wypowiedź swiadczy tylko o twoim charakterze, braku wyobraźni i zacofaniu. Gratuluje! mam nadzieję, że nie masz dzieci, którym przekażesz te swoje ograniczone poglądy.
NIC DODAC NIC UJAC [email protected]
z
z wioski
Odnośnie wątpliwości związanych z działalnośćią TOZ chciałabym wyjaśnić kilka spraw, może wtedy łatwiej będzie zrozumieć niektórym osobom specyfikę działalnośći organizacji.
TOZ w Białymstoku to stowarzyszenie, którego członowie świadczą na rzecz stowarzyszenia nieodpłatną pracę. Nikt z nas nie pobiera wynagrodzenia. Wszystko co robimy robimy w ramach wolontariatu. Zdajemy sobie sprawę, że wiele zwierząt potrzebuje pomocy i nie wszystkie je otrzymują. Bardzo nam przykro z tego powodu. Jesteśmy organizacją pomagającą w ramach posiadanych środków, którymi są tylko i wyłącznie wpłaty od darczyńców oraz wpływy z odliczenia 1%. Nie dotuje nas państwo. Nasz roczny budżet od kilku lat oscyluje w granicach 30 000,- Biorąc pod uwagę ogrom potrzeb nie jesteśmy w stanie wszystkiemu sprostać. Nie posiadamy i nie prowadzimy schroniska dla zwierząt dlatego też nie jesteśmy w stanie otaczać opieką każdego bezdomnego psa. Przepisy regulują opiekę nad bezdomnymi zwierzętami w ten sposó iż powierzają te zadanie gminom na terenie, których zwierzę się znajduje. Mimo ogromnego serca nasi wolontariusze nie mogą pomóc każdemu psu. Największym problemem jest brak miejsca, w którym moglibyśmy umieszczać naszych podopiecznych. Możemy jedynie przyjąć ich do swoich domów. Jesteśmy zwykłymi ludźmi taki jak wy, mamy swoje rodziny, pracę, problemy. Chociaż Białystok jej dużym miastem to aktywnie działających wolontariuszy możemy policzyć na palach dwóch rąk. Bardzo chętnie powitamy wśród nas nowych członków gotowych poświęcać swój czas, dom, pieniądze i rodzinę dla dobra zwierząt. Obecnie oprócz Michasi mamy pod opieką 26 psów i kotów, których nie znajdziecie w mediach. One wszystkie szukają nowych domów. Przebywają obecnie w domach wolontariuszy. Nie jesteśmy w stanie jednorazowo mieć pod opieką większej ilości zwierząt.
Anna Jaroszewicz
Prezes TOZ Białystok

Serdeczne Wam życzenia na święta i na po świętach za wielkie serce, zrozumienie, empatię. Sam dokarmiam trzy bezdomne psy. Sąsiedzi patrzą na mnie zezem, bo sami przeganiają je spod swoich pięknie kutych drogich bram. Mieszkam na wsi niedaleko szkoły. tam ciągle są jakieś biedne zwierzaki podrzucane. Zdrowia dla biednej Michasi i niech znajdzie dobrych i mądrych właścicieli.
Tym, co znęcają się nad zwierzętami, życzę, aby choć raz w życiu poczuli prawdziwy ból i strach. Nawet przez chwilę.
T
TOZ Białystok
Odnośnie wątpliwości związanych z działalnośćią TOZ chciałabym wyjaśnić kilka spraw, może wtedy łatwiej będzie zrozumieć niektórym osobom specyfikę działalnośći organizacji.
TOZ w Białymstoku to stowarzyszenie, którego członowie świadczą na rzecz stowarzyszenia nieodpłatną pracę. Nikt z nas nie pobiera wynagrodzenia. Wszystko co robimy robimy w ramach wolontariatu. Zdajemy sobie sprawę, że wiele zwierząt potrzebuje pomocy i nie wszystkie je otrzymują. Bardzo nam przykro z tego powodu. Jesteśmy organizacją pomagającą w ramach posiadanych środków, którymi są tylko i wyłącznie wpłaty od darczyńców oraz wpływy z odliczenia 1%. Nie dotuje nas państwo. Nasz roczny budżet od kilku lat oscyluje w granicach 30 000,- Biorąc pod uwagę ogrom potrzeb nie jesteśmy w stanie wszystkiemu sprostać. Nie posiadamy i nie prowadzimy schroniska dla zwierząt dlatego też nie jesteśmy w stanie otaczać opieką każdego bezdomnego psa. Przepisy regulują opiekę nad bezdomnymi zwierzętami w ten sposó iż powierzają te zadanie gminom na terenie, których zwierzę się znajduje. Mimo ogromnego serca nasi wolontariusze nie mogą pomóc każdemu psu. Największym problemem jest brak miejsca, w którym moglibyśmy umieszczać naszych podopiecznych. Możemy jedynie przyjąć ich do swoich domów. Jesteśmy zwykłymi ludźmi taki jak wy, mamy swoje rodziny, pracę, problemy. Chociaż Białystok jej dużym miastem to aktywnie działających wolontariuszy możemy policzyć na palach dwóch rąk. Bardzo chętnie powitamy wśród nas nowych członków gotowych poświęcać swój czas, dom, pieniądze i rodzinę dla dobra zwierząt. Obecnie oprócz Michasi mamy pod opieką 26 psów i kotów, których nie znajdziecie w mediach. One wszystkie szukają nowych domów. Przebywają obecnie w domach wolontariuszy. Nie jesteśmy w stanie jednorazowo mieć pod opieką większej ilości zwierząt.
Anna Jaroszewicz
Prezes TOZ Białystok
T
TOZ Białystok
Drodzy forumowicze, ponieważ dowidzieliśmy się o bardzo żywym zaineresowaniu z waszej strony stanem i losem Michasi chciałabym odpowiedzieć na pytania. Postaram się wyjaśnić wszystko wyczerpująco, jadnak jeśli pominę cokolwiek to nie z wyrachowania a raczej z mnogości pytań jakie tu padły.
Fizycznie stan Michasi uległ poprawie, rany goją się prawidłowo, suczka nadal dostaje leki. Niestety stan psychiczny Michasi jest bardzo zły. Suczka jest lękliwa i wycofana. Za wszelką cenę unika kontaktu z człowiekiem. Wg naszej oceny w tym momencie większym problemem będzie doprowadzenie jej psychiki do stanu, w którym będzie ona nadawała się do życia u boku człowieka. Michasia obecnie przebywa w domu Pani Doktor, która ją operowała. Jest to miejsce awaryjne. Szukamy suczce odpowiedniego miejsca gdzie otrzyma niezbędną pomoc behiawiorysty.
Sprawca nadal nie został ustalony. Nie wiemy czy to było działanie celowe czy suczka wpdła we wnyki. Jak kolwiek to się stało bez wątpienia rany świadczą o tym, że pies wisiał a drut wrzynał się w ciało. Przypomnę, że stawianie wnyków jest nielegalne i z góry nastawione na niehumanitarne zadawanie śmierci zwierzętom.
Do dnia 17.12.2012 na konto TOZ wpłynęło 4154,- z przeznaczeniem na pomoc dla Michasi. Bardzo za te wpłaty dziękujemy. Ponieważ leczenie nadal jest w toku nie jestem w stanie podać całkowitego kosztu leczenia. Sam zabieg kosztował ok. 1000,- . Pozostaje jeszcze kwestia podawanych leków i utrzymania Michasi. Nie wiemy jak długo potrwa szukanie jej nowego domu dlatego też trudno oszacować potrzeby. Koszt utrzymania psa w hotelu z behiawiorystą waha się od 300,- do 450,- zł miesięcznie.
Przyzna, że odzew na nasz apel mile nas zaskoczył. Ogromnie cieszymy się, że jest tylu wspaniałych ludzi wspierających zwierzaki w potrzebie. Bez Was nie moglibyśmy pomóc Michasi. Dziękuję w jej imieniu za szansę jaką jej daliście.
Anna Jaroszewicz
Prezes TOZ Białystok
R
Rocky
Co z Michasią ? Ma się dobrze ? Żadnych nowych informacji... Jeżdżę codziennie do pracy i ile to psiaków bezdomnych widzę, że aż krew zalewa. Normalnie jak w krajach trzeciego świata. Trzeba coś z tym zrobić!
D
Dana
Przed nami wielkie mrozy.
Zadbajmy o zwierzeta bzpańskie i te własne.
Ma być buda ocieplona, a najlepiej zabrac zwierzę do ciepłego garażu lub domu.
Koniecznie zdjąć łańcuch.
W misce musi być woda , nie lód .
W misce musi byc ciepłe jedzenie , nigdy zamarzniete.
Zdjąc metalowe kagańce, są przewaznie oblodzone.
Wyprowadzac psy często , ale najwyzej na 10 minut.
Psy o krótkiej siersci powinny być w ubranku.
A tak po prostu to KOCHAJMY WSZYSTKIE ZWIERZĘTA !
G
Gość
Jeżeli zrobił to człowiek, to jednoznacznie wskazuje na jego zezwierzęcenie! Ktoś kto dopuścił się takiego okrucieństwa nie zasługuje na życie...

To nie zwierzęta wymyśliły najokrutniejsze tortury!
To nie zwierzęta paliły na stosach 'czarownice'!
To nie zwierzęta organizowały krwawe wyprawy krzyżowe, gdzie w imię wiary chrześcijańskiej mordowano z imieniem Boga na ustach!
Współcześni terroryści to też nie zwierzęta!

To ludzie ludziom i zwierzętom od zarania dziejów gotują krwawą łaźnię!

Nie przypisujcie więc okrutnikom i zwyrodnialcom cech zwierzęcych, bo to bzdura!!!

"Oświęcim zaczyna się wszędzie tam, gdzie ktoś patrzy na rzeźnię i myśli: to tylko zwierzęta."
Autor: Theodor Adorno
G
Gość
Jeżeli zrobił to człowiek, to jednoznacznie wskazuje na jego zezwierzęcenie! Ktoś kto dopuścił się takiego okrucieństwa nie zasługuje na życie...

Nie 'zezwierzęcenie'! Zwierzę nie znęca się i nie morduje z premedytacją, tylko, żeby zaspokoić głód, w samoobronie lub w obronie młodych! Zwierzęta nie są okrutne. Okrutni są człekopodobni oprawcy!
G
Gość
Jeżeli zrobił to człowiek, to jednoznacznie wskazuje na jego zezwierzęcenie! Ktoś kto dopuścił się takiego okrucieństwa nie zasługuje na życie...
s
studentka
Wczoraj w jakimś debilnym programie białostockiej TV (może był to Obiektyw) z przerażeniem obejrzałam kawałek dotyczący polowania.
Otóż panowie leśni mordercy zaprosili na warsztaty mordowania zwierząt uczniów, którzy brali udział w nagonce.
Pani komentatorka z zachwytem piała, jak to przerażona hałasem zwierzyna biegnie na oślep prosto pod lufy wypasionych legalnych MORDERCÓW!!!

Ludzie, kim wy jesteście??? Bo chyba tylko wyglądacie jak ludzie!!!
a
agnostyk
Nie miałem na myśli wygłodzonych , tylko te nażarte srające do piaskownic, na placach zabaw i boiskach. Jeśli nie pojmujesz skali problemu to nie mamy o czym dyskutować.

Wyobraź sobie, że nie pojmuję SKALI PROBLEMU SRANIA W PIASKOWNICE.

Jeżeli już, to w piaskownice srają raczej koty, bo potem w piasek zagrzebują.
Ten, kto wymyślił, że to psy załatwiają się w piasek, jest po prostu debilem nie mającym bladego pojęcia o zwyczajach zwierząt.
Ci zaś, którzy robią problem z psiego lub kociego gówna w piaskownicy, zestawiając to z bestialstwem ludzi w stosunku do zwierząt są egoistami pozbawionymi empatii i zwykłego ludzkiego odruchu współczucia.

Mam nadzieję, że reinkarnacja istnieje i kiedyś narodzisz się kotem lub psem, którego ktoś sponiewiera, bo mu nasrał do piaskownicy.
B
Basia
Tym tematem powinna zainteresować się regionalna telewizja
a nawet TVN.
Trzeba nagłośnić tą sprawę na całą Polskę.
b
beata
Z całego serca trzymam kciuki za sunię Ludzie to najgorszy gatunek jaki widziałam wstydze sie ze należe do niego patrzac na ta bidulkę
G
Gość
Wolontariat nie jest przymusem, chcesz to pomagasz i nie ma co obrażać innych. Teraz zabieram grubą dupę i lecę płacić na TOZ. Tak dobrze?

Jak najbardziej. Ale rozliczenia się nie spodziewaj.
Dodaj ogłoszenie