Lira korbowa i warsztaty pieśni lirniczych (zdjęcia)

Krystyna Kościewicz
z Kadzidła tworzy instrumenty. Lira korbowa to dzieło jego rąk.
z Kadzidła tworzy instrumenty. Lira korbowa to dzieło jego rąk. Krystyna Kościewicz
Stowarzyszenie Dziedzictwo Podlasia i Muzeum Podlaskie w Białymstoku zorganizowały trzydniowe warsztaty ukraińskich i polskich pieśni lirniczych.

[galeria_glowna]
Zajęcia z dziesięciorgiem pasjonatów muzyki dawnej prowadził Serhij Petryczenko, znany hajnowianom jako śpiewak olsztyńskiego chóru Belcanto (nagradzany na Hajnowskich Dniach Muzyki Cerkiewnej).

Kiedyś lirnicy chodzili po Ukrainie, Białorusi, Polsce i śpiewali pieśni religijne. Tradycja ta upadła w latach 30. XX wieku, ale w jego końcu zaczęła się odradzać.

- Warsztaty pieśni lirniczych to śpiew do akompaniamentu liry - tłumaczy Julita Charytoniuk, pracownik Muzeum Podlaskiego. - Wcześniej nie próbowaliśmy takich eksperymentów. Same warsztaty śpiewu organizujemy od kilku lat, ale to pierwsze podejście do warsztatów z instrumentem. Trwa wielki post, więc nie może być utworów, które się tańczy. Stąd pomysł, by zaprosić kogoś z lirą. Znam żonę Serhija, więc on chętnie się zgodził.

Serhij Petryczenko pochodzi z Kijowa. - Teatr Węgajty akurat występował w Ukrainie. Zatrzymał się w Kijowie, poznaliśmy się i zaprosili mnie do siebie na warsztaty - mówi Serhij Petryczenko. - To spotkanie przeciągnęło się na 20 lat.

Od 1992 roku mieszka w Olsztyńskiem. Jest aktorem i śpiewakiem Scholi Teatru Węgajty. Śpiewa w chórze parafii prawosławnej w Olsztynie i w chórze "Belcanto". Od 2001 roku prowadzi program autorski "Kanty i psalmy".

- Kiedyś grałem na pianinie. Na lirze nauczyłem się grać sam. Instrument nie jest taki złożony: prawa ręka pracuje z korbą, a lewa przebiera klawisze. To jest lira korbowa, po ukraińsku lira kolyśnia - opowiada Serhij Petryczenko. - Trochę przypomina skrzypce, bo koło pełni rolę smyczka. Bardzo dobrze pasuje do pieśni starodawnych, religijnych, żebrackich.

Lira korbowa - warsztaty

Na warsztaty przyjechali mieszkańcy różnych miejscowości.

- Takie warsztaty, to szansa, żeby poznać lirę korbową - twierdzi Maria Łazar z Białegostoku. - Nie miałam bezpośredniego kontaktu z instrumentem tradycyjnym. Chcę się przekonać, czy lira jest dla mnie i czy ewentualnie mogłabym ją sobie kupić i uczyć się grać.

Andrzej Staśkiewicz z Kadzidła, sam robi instrumenty. - To dla mnie okazja, aby poznać kulturę ukraińską. Petryczenko nas uczy, a ja chłonę jak gąbka - cieszył się Andrzej Staśkiewicz. - Odnowiłem tradycję lirnictwa na Kurpiach. Zrobiłem lirę i gram. Kiedyś spotkałem najstarszego polskiego lirnika, Stanisława Wyrzykowskiego i stąd ten pomysł. Chcę rozpropagować ten instrument.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie