Kierowca po dziesięciu latach odpowie za śmiertelny wypadek

Magdalena Kuźmiuk [email protected] tel. 85 748 95 12
Bartosz jest oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku
Bartosz jest oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku Archiwum
Choć tragedia na drodze rozegrała się prawie dekadę temu, Bartosz S., który - według śledczych - jest jej sprawcą, usiądzie na ławie oskarżonych dopiero teraz. Przez lata był bowiem poszukiwany listem gończym. Został zatrzymany pod koniec listopada na warszawskim Okęciu, gdy wysiadł z samolotu lecącego ze Stanów Zjednoczonych.

Prokuratura właśnie skierowała do Sądu Rejonowego w Białymstoku akt oskarżenia przeciwko 32-letniemu Bartoszowi S.

Wypadek, w którym zginęła piesza, wydarzył się przed południem 8 czerwca 2002 roku. Oskarżony jechał renault clio ulicą Aleja Solidarności w stronę Warszawy.

Zdaniem prokuratury, Bartosz S. nie zachował jednak należytej ostrożności przy zbliżaniu się do oznakowanego przejścia dla pieszych. Biegły wyliczył potem, że kierowca jechał z prędkością 77 kilometrów na godzinę - o 17 kilometrów za szybko. Na pasach potrącił pieszą. Obrażenia - głównie głowy i klatki piersiowej - były tak rozległe, że kobieta zmarła na miejscu wypadku.
Śledczy ustalili wprawdzie, że bezpośrednią przyczyną wypadku było zachowanie pieszej, która wtargnęła na przejście, mimo palącego się dla niej czerwonego światła. Winny - według prokuratury - jest też oskarżony kierowca, bo jechał za szybko i tak pozbawił się możliwości uniknięcia wypadku.

Zarówno zmarła piesza, jak i Bartosz S. byli trzeźwi.

- Oskarżony nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu - mówi Wojciech Zalesko, szef Prokuratury Rejonowej Białystok-Północ.

W czasie przesłuchania Bartosz S. wyjaśniał, że miał zielone światło. Przyznał, że przed pasami zauważył wbiegającą na nie kobietę, jednak nie miał już możliwości, by uniknąć wypadku.

Do tej pory oskarżony 32-latek nie był karany sądownie. Grozi mu od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Chociaż po zatrzymaniu na lotnisku, Bartosz S. trafił do aresztu, w procesie będzie odpowiadał z tzw. wolnej stopy.

Czytaj e-wydanie »

Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
przed każdym przejściem dla pieszych trzeba zachować szczególną uwagę ,bo pieszy to nie kawał blachy w której siedzisz wale.!

Wał to ty jesteś nadodatek gruby .
Co to znaczy zachować szczególną ostrożność!!! wszystko można pod to podciągnąć .
Czyli co powinien się zatrzymać chociaż miał zielone wale gruby korbowy.
Jak weźmie dobrego prawnika to wygra bez problemu.
Jedyne za co mogą go skazać to że powedzmy przekroczył prędkość , ale na jakiej podstawie biegły to wyliczył? trzeba powołać 2 biegłego .

Gwarantuję że jak pomyśli udowodni niewinność.
A jak jest czerwone na przejeździe kolejowym to co lokomotywa staje w miejscu ?
Pajacu wale konusie.
G
Gość
Najprawdopodobniej widziałem ten wypadek. Wywnioskowałem to z tego, że kobieta weszła na czerwonym. Pamiętam że to była starsza osoba. Daleko ja odrzuciło i zmarła na miejscu. Gość po prostu nie wychamował. Odrazu szybko wysiadł i zadzwonił po pomoc. Ta sytuacja to dowód na to jak bardzo trzeba uważać na drodze, pomimo iż ma się zielone światło.
g
gruby
Bardzo przykro ale, najczęściej piesi giną z własnej winy i głupoty. Za to że tej Pani się spieszyło facet będzie ukarany. Mogła się zastanowić zanim wtargnęła na ulicę na czerwonym. Ne raz miałem takie przypadki i jak nie wóz sam chciałem pobić kolesia a słuchawki wsadzić mu w zadaaa. Wali jak przez pokój nie paczą jakie światło etc. A dziadki jakby sami chcieli do nieba już.
przed każdym przejściem dla pieszych trzeba zachować szczególną uwagę ,bo pieszy to nie kawał blachy w której siedzisz wale.!
o
oj ja
Bardzo przykro ale, najczęściej piesi giną z własnej winy i głupoty. Za to że tej Pani się spieszyło facet będzie ukarany. Mogła się zastanowić zanim wtargnęła na ulicę na czerwonym. Ne raz miałem takie przypadki i jak nie wóz sam chciałem pobić kolesia a słuchawki wsadzić mu w zadaaa. Wali jak przez pokój nie paczą jakie światło etc. A dziadki jakby sami chcieli do nieba już.
Dodaj ogłoszenie