Katarzyna Krenz, Julita Bielak – Księżyc myśliwych

Jerzy DoroszkiewiczZaktualizowano 
Powieściopisarka Katarzyna Krenz wraz z debiutującą Julitą Bielak, korzystając m.in. z formuły listów wspólnie napisały atmosferyczną powieść z wieloma zagadkami.
Powieściopisarka Katarzyna Krenz wraz z debiutującą Julitą Bielak, korzystając m.in. z formuły listów wspólnie napisały atmosferyczną powieść z wieloma zagadkami. Jerzy Doroszkiewicz
Tajemnicza śmierć na morzu, swastyka wycięta na plecach pobitego młodzieńca i jesień na morskiej wyspie tworzą niepokojącą układankę.

W czasach, kiedy przyjemność oglądania w kinie najbardziej dramatycznego filmu przerywa chrupanie prażonej kukurydzy i zapach spalonego oleju, kinomani oddechu mogą szukać w książkach, które potrafią uruchomić zgoła filmowe obrazy. Do takich powieści zaliczyłbym bez wątpienia „Księżyc myśliwych”. Oszczędna w słowa proza w nieuświadomiony zrazu sposób buduje we wrażliwym czytelniku gotowe obrazy. Zresztą z czasem autorki przyznają się, że ich filmowymi mistrzami byli Bergman i Tarkowski. Spowita mgłami, pogrążająca się w zimowym mroku niemiecka wyspa Sylt na Morzu Północnym istnieje w rzeczywistości, a przywoływane w książce wydarzenia i fakty miały miejsce. Ale zanim poznamy historię nieukaranego kata Warszawy, winnego śmierci przynajmniej 50 tys. cywili SS-Gruppenführera Heinza Reinefartha, który po II wojnie światowej z wspomnianej wyspy uczynił kurort, przez wiele stron możemy chłonąć jej klimat. Żegnać lato, zakładać swetry, chodzić pustym brzegiem morza i stopniowo odkrywać tajemnice mieszkańców.

Oni też żyją w spokoju, niewiele mówią, a dni i lata płyną. Jak u Bergmana. I jak u tego reżysera – Bóg milczy, kiedy hitlerowscy siepacze gotują na Ziemi zagładę. Z kart powieści wypływają wręcz obrazy szarych poranków i dni, pofalowanej tafli morza, jakbyśmy oglądali dodatkowe sceny z czarno-białych filmów Tarkowskiego. Jest też u kilkorga bohaterów świadomość nadchodzącej zagłady ludzkości, krytyka kultu pieniądza, przemysłowej tandety, jakby autorki chciały zacytować „Odkupienie” rosyjskiego reżysera. Podnoszący głowy neonaziści zostają niemal bezkarni, a morze nadal odmierza czas przypływami i odpływami flirtując z fazami Księżyca.

„Księżyc myśliwych” to wyjątkowo udana porcja prozy z historią i ekologią w tle. Zagadka kryminalna i mroczne tajemnice wojny są tylko przyprawami do plastycznych kadrów, które same rodzą się przed oczami czytelników. Wystarczy odrobina wrażliwości i podbudowanej wiedzą ogólną, wyobraźni.

polecane: Flesz: Pszczoły wymierają. Czy grozi nam głód?

Wideo

Materiał oryginalny: Katarzyna Krenz, Julita Bielak – Księżyc myśliwych - Kurier Poranny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3