Jedziesz bez prawa jazdy. Ubezpieczyciel ściągnie od ciebie fortunę nawet za drobną stłuczkę: 7.12.2021

OPRAC.:
Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
Zgodnie z prawem ubezpieczyciel przejmuje na siebie od sprawcy wypadku odpowiedzialność do 5,21 mln euro w przypadku szkód osobowych (to te związane ze zdrowiem poszkodowanych) i do 1,05 mln euro za zniszczone mienie. W skrajnej sytuacji nawet takiego rachunku za wypadek musi spodziewać się sprawca nieposiadający prawa jazdy!
Zgodnie z prawem ubezpieczyciel przejmuje na siebie od sprawcy wypadku odpowiedzialność do 5,21 mln euro w przypadku szkód osobowych (to te związane ze zdrowiem poszkodowanych) i do 1,05 mln euro za zniszczone mienie. W skrajnej sytuacji nawet takiego rachunku za wypadek musi spodziewać się sprawca nieposiadający prawa jazdy! Piotr Krzyżanowski/Polska Press
Udostępnij:
Jeżeli kierowca jadący bez uprawnień spowoduje wypadek, poszkodowani dostaną pieniądze z jego polisy OC. Ubezpieczyciel zwróci się jednak do sprawcy po zwrot wypłaconego odszkodowania – są tylko dwa wyjątki od tej reguły. W niektórych sytuacjach jazda bez prawa jazdy może też uniemożliwić wypłatę odszkodowania z polisy autocasco (AC).

W 2020 roku prawo jazdy straciło 106,7 tys. kierowców, z czego większość to posiadacze uprawnień w kat. B – podaje policja i szacuje, że co najmniej połowa z nich… i tak korzysta z samochodu. Za jazdę bez uprawnień pomimo sądowego zakazu grożą surowe kary, m.in. do 5 lat więzienia i nawet 15-letni zakaz prowadzenia pojazdów (art. 244 Kodeksu karnego). Kto nigdy nie zdał egzaminu na kierowcę, a wyjeżdża na drogę, naraża się na grzywnę w przedziale od 500 do 5000 zł (art. 94 Kodeksu wykroczeń).

Jeździsz bez „prawka”? Ubezpieczyciel wystawi ci rachunek za wypadek…

W razie wypadku jazda bez ważnego prawa jazdy wiąże z o wiele poważniejszymi, choć mniej oczywistymi, konsekwencjami dla portfela.

- Należy o tym głośno mówić, że jeżeli sprawca wypadku jechał bez uprawnień, to nie chroni go obowiązkowe ubezpieczenie OC. Polskie prawo jest w tym zakresie jednoznaczne: ubezpieczyciel wypłaci oczywiście pieniądze poszkodowanemu, ale zaraz potem zwróci się do sprawcy po zwrot całej sumy. W zależności od skali zdarzenia może to być kilkaset, kilkadziesiąt tysięcy, ale i parę milionów złotych. Znam i takie przypadki. Krótko mówiąc: kierowca jadący bez uprawnień naraża się na potężne koszty – ostrzega Damian Andruszkiewicz, odpowiedzialny za ubezpieczenia komunikacyjne w Compensa TU S.A. Vienna Insurance Group.

Zgodnie z prawem ubezpieczyciel przejmuje na siebie od sprawcy wypadku odpowiedzialność do 5,21 mln euro w przypadku szkód osobowych (to te związane ze zdrowiem poszkodowanych) i do 1,05 mln euro za zniszczone mienie. W skrajnej sytuacji nawet takiego rachunku za wypadek musi spodziewać się sprawca nieposiadający prawa jazdy!

Dwa wyjątki: ratowanie życia i pościg za przestępcą

Zasady działania polisy OC określa ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych . W art. 43 czytamy, że ubezpieczycielowi przysługuje prawo dochodzenia od sprawcy zwrotu odszkodowania w czterech sytuacjach, gdy kierujący:

  • •wyrządził szkodę umyślnie, w stanie po użyciu alkoholu lub nietrzeźwości albo po użyciu środków odurzających, substancji psychotropowych lub innych tego rodzaju,
  • •prowadził pojazd, w którego posiadanie wszedł wskutek przestępstwa,
  • •nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdu, z wyjątkiem przypadków, gdy chodziło o ratowanie czyjegoś życia ludzkiego lub mienia albo o pościg za przyłapanym na gorącym uczynku przestępcą,
  • •zbiegł z miejsca zdarzenia.

Warto dodać, że jeśli kierowca odmawia zwrotu wartości odszkodowania, sprawa przeważnie trafia do sądu.

Co z odszkodowaniem z AC?

Brak uprawnień do prowadzenia pojazdu wpływa także na polisy AC. W tym przypadku poszkodowanym jest sam właściciel pojazdu – najczęstsze przykłady szkód to: wandalizm, kradzież pojazdu, zniszczenie spowodowane złymi warunkami atmosferycznymi i uszkodzenia powstałe przez nieuwagę kierującego pojazdem.

Prowadzenie auta czy motocykla bez prawa jazdy to jedno z wyłączeń odpowiedzialności ubezpieczyciela. W praktyce oznacza to, że kierowca, który nie przejmuje się brakiem dokumentów i wyjeżdża na ulicę, a następnie np. „parkuje” na znaku drogowym lub zarysowuje samochód o parkingowy słupek, nie dostaje odszkodowania i naprawia pojazd za własne pieniądze.
Źródło: Compensa TU S.A. Vienna Insurance Group

***

Przykłady sytuacji, w których policja zatrzymuje prawo jazdy

(źródło: Prawo o ruchu drogowym)

  • •Występuje uzasadnione podejrzenie, że kierujący pojazdem jest pod wpływem alkoholu lub innych substancji odurzających.
  • •Upłynął termin ważności dokumentu.
  • •Nastąpiło przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o minimum 51 km/h.
  • •Kierujący przekroczył liczbę 24 punktów karnych w ciągu roku lub 20 punktów karnych w ciągu pierwszego roku od dnia otrzymania uprawnień.
  • •Pojazdem jedzie więcej osób, niż jest to wskazane w dowodzie rejestracyjnym (więcej niż 2 osoby nadprogramowe w osobówce i więcej niż 5 w autobusie).

Wideo

Materiał oryginalny: Jedziesz bez prawa jazdy. Ubezpieczyciel ściągnie od ciebie fortunę nawet za drobną stłuczkę: 7.12.2021 - Strefa Biznesu

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
30 listopada, 9:39, Stasia Zołza:

To jest pokrętne prawo. Skoro OC jest obowiązkowe i za okres zatrzymania prawa jazdy też musi być zapłacone to dlaczego ubezpieczyciele załatwili sobie taki złodziejski zapis a wybrańcy narodu go przegłosowali. Przecież po tych trzech miesiącach prawko wraca do własciciela bez żadnego sprawdzania czy nie zapomniał przepisów i jak się jeździ.

Podobnie jest jak przeglądu nie masz ważnego .... oj bieda.

G
Gość
30 listopada, 9:39, Stasia Zołza:

To jest pokrętne prawo. Skoro OC jest obowiązkowe i za okres zatrzymania prawa jazdy też musi być zapłacone to dlaczego ubezpieczyciele załatwili sobie taki złodziejski zapis a wybrańcy narodu go przegłosowali. Przecież po tych trzech miesiącach prawko wraca do własciciela bez żadnego sprawdzania czy nie zapomniał przepisów i jak się jeździ.

Prawo chroni tych którym szkodę zrobiłeś.

To się nazywa regres ... od kiedy pamiętam jest to. Czytaj co podpisujesz .. ja wiem że idioci nie czytają .. a auto już w cenie roweru można kupić.

A od paru lat koszty leczenie to też z OC idzie .... wiec można popłynąć z tym alkoholem za kierownicą.

Nawet jak uszkodziłeś komuś auto na parkingu .. nie warto zostawiać karteczek ... bo nie jeden tak musiał oddawać kasę z OC.

S
Stasia Zołza
To jest pokrętne prawo. Skoro OC jest obowiązkowe i za okres zatrzymania prawa jazdy też musi być zapłacone to dlaczego ubezpieczyciele załatwili sobie taki złodziejski zapis a wybrańcy narodu go przegłosowali. Przecież po tych trzech miesiącach prawko wraca do własciciela bez żadnego sprawdzania czy nie zapomniał przepisów i jak się jeździ.
Dodaj ogłoszenie