Jak z sukcesem kręcić lody?

Michał Franczak
Lody Bonano są dostępne już w 7 województwach i na Słowacji
Lody Bonano są dostępne już w 7 województwach i na Słowacji
Specjalnie na upały obalamy stereotypy dotyczące prowadzenia lodziarni.

Firma Multi Ice, własciciel marki Lody Bonano, niedawno zajęła pierwsze miejsce w kategorii "Usługi - mała firma" w rankingu Innowacje 2010 - za unikalną recepturę i menu (28 rodzajów lodów z jednej maszyny). Gdy, jeszcze w kwietniu przedstawialiśmy Multi Ice przy okazji naszego konkursu, sieć lodziarni składała się z 10 placówek w naszym regionie oraz w województwie mazowieckim i miała plany na następne. O ich realizacji i prognozach na przyszłość z właścicielem Multi Ice, Radosławem Charubinem rozmawia Michał Franczak:

MF: Jak rozwija się sieć lodziarni Bonano?

Radosław Charubin, właściciel Multi Ice: W tym roku otworzyliśmy 12 punktów w ciągu trzech miesięcy i już mamy umowy na następne. Nowe lokale powstają przede wszystkim poza naszym województwem - intensywnie rozwijamy sieć w innych regionach Polski. Mamy też pierwszą lodziarnię za granicą - w Humenne na Słowacji, kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Polską. Planujemy wejść także na rynek brytyjski.

Czyli sukces?

Tak, można wręcz powiedzieć, że jest boom na lody Bonano.

Pomaga w tym ciepła aura...

Tak, ale nie należy zapominać, że sezon kiedyś się skończy. Gdy lato minie, ludzie nie będą tak skłonni kupować lodów w punktach zewnętrznych. Dlatego chcemy otwierać wyspy w galeriach handlowych. Mamy już gotowy projekt takiego punktu. Pierwsze wyspy powstaną we wrześniu, w ramach franczyzy.

 

Lodowa wyspa w galerii - wizualizacja. Źródło: Multi Ice.

Franczyzodawcy się przekonali do marki?

Teraz tak. Najtrudniejszy był okres, gdy mieliśmy mniej niż siedem punktów. Wtedy traktowano nas z rezerwą - czemu nie należy się dziwić. W tej branży wiele jest osób, które chcą rozdawać franczyzy. Istnieją nawet tacy, którzy nie prowadzą żadnego punktu. Jednak pokonaliśmy tę barierę i obecnie mamy bardzo wielu zainteresowanych potencjalnych franczyzobiorców.

Zobacz także: Gorący biznes - kto zarabia na upałach?

Czy do prowadzenia lodziarni Bonano niezbędne jest doświadczenie w branży?

Niekoniecznie. Wręcz preferujemy tych, którzy raczej nie prowadzili wcześniej lodziarni, bo takim osobom możemy zaoferować największą pomoc, nie musimy walczyć ze stereotypami. Z naszego doświadczenia wynika, że osoby, które prowadziły kiedyś lodziarnie nie lubią zbyt skomplikowanych produktów i wielu opcji, bo spowalnia to obsługę klientów i zmniejsza liczbę wydanych lodów. Jednak, gdy przychodzi załamanie pogody, w tych lodziarniach, gdzie oferta jest prosta, ale uboga, zaczyna świecić pustkami, a przy lodach Bonano nadal ustawiają się kolejki.

Na co może liczyć franczyzobiorca?

Oferujemy pełną pomoc. Podpowiadamy, jak najszybciej zrobić lodziarnię, doradzamy w sprawie przepisów sanitarnych i przy dokumentacji HACCP. Przygotowujemy obrandowanie, montujemy i dostarczamy maszyny oraz koncentrat lodowy według naszej receptury.

Czy lodziarnię opłaca się zakładać w małym mieście, czy warto celować w duże ośrodki?

Do tej pory mieliśmy założenie, że w miastach poniżej 20 tys. mieszkańców może być problem z utrzymaniem lodziarni. Ten pogląd zweryfikowały kilkunastotysięczne Mońki. Lodziarnia Bonano funkcjonuje tam świetnie i ludzie czekają w kolejce, by dostać nasze produkty. Na dziś jednak nie we wszystkich miastach można otworzyć lodziarnię Bonano. W niektórych miejscowościach podpisaliśmy z franczyzobiorcami umowy na wyłączność. Wymaga to deklaracji od franczyzobiorcy, że będzie otwierał kolejne punkty z lodami Bonano. Taka strategia nam odpowiada - wolimy mieć franczyzobiorców, którzy będą w swych rękach skupiać po kilka punktów - to ułatwia zarządzanie i późniejsze kontakty.

W centrum Białymstoku również jest punkt z lodami Bonano. Jednak tutaj o smakoszy walczy dużo więcej graczy - jest Bella Vita, deserami kusi Wedel. To nie przeszkadza w rozwoju?

Konkurencja na Rynku Kościuszki nie jest utrudnieniem, wręcz przeciwnie. W Białymstoku tworzy się swego rodzaju "centrum lodowe" - w jednym miejscu mieszkańcy mogą znaleźć szeroki wybór deserów. Im więcej automatów i lodziarni pojawia się w okolicy, tym notujemy większe utargi.

Dziękuję za rozmowę.

Michał Franczak, komentarz: Rynek lodów 2011

Ubiegły rok nie był zbyt pomyślny dla rynku lodów - katastrofa smoleńska, niesprzyjająca aura, powodzie w wielu częściach kraju spowodowały, że rynek był w stagnacji, a nawet - w ujęciu ilościowym - nieznacznie zmalał (-0,6 proc.). W tym roku eksperci przewidują jednak powrót dobrej passy. Wartość rynku może się zwiększyć o ponad 7 proc., do niemal 1,5 miliarda złotych. O rynek lodów impulsowych walczy m.in Grycan (93 punkty) i Unilever z siecią lodziarni Carte D'Or (20 lokali). Na rynek wchodzi też Zielona Budka, która w tym roku otworzyła swój pierwszy lokal franczyzowy. Zapowiada się, że konkurencja będzie ostra. Z korzyścią dla klientów oczywiście.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

...

28 smakow z jednej maszyny! Ciekawe gdzie???!!! Serwuja dwa smaki smietanke i czekolade a reszta to dodatki!!! Poza tym wcale nie dziwie sie ze uderzaja z franczyza do ludzi, ktorzy nie maja o tej dzialalnosci zielonego pojecia, bo kazdy czlowiek z branzy w zyciu by nie wszedl w franczyze z nimi!

H
Hieniek

Każdy franczyzodawca zapewnia, że koszty zwrócą się po 2-5 miesiącach. Każdy. Zmówili się, czy co? Za co żyć przez te 5 miesięcy?

Dodaj ogłoszenie