Jagiellonia Białystok. Podrażnili ambicję Jagi

Tomasz Dworzańczyk
Tomasz Dworzańczyk
Jacek Góralski (na żółto-czerwono) i jego koledzy mają coś do udowodnienia po porażce w Gdańsku
Jacek Góralski (na żółto-czerwono) i jego koledzy mają coś do udowodnienia po porażce w Gdańsku Piotr Hukało
Paradoksalnie, przegrana z Lechią Gdańsk może wyjść na dobre jagiellończykom. Rywale już mówią o białostoczanach w nieco lekceważącym tonie.

Z całym szacunkiem do Jagiellonii, nie uważam, że ma jakiekolwiek szanse na mistrzowski tytuł. Naszymi najgroźniejszymi konkurentami w tym sezonie pozostają Lechia Gdańsk i Lech Poznań - powiedział w niedzielę piłkarz Legii Miroslav Radovic, który był gościem programu „Liga + Ekstra”.

Takie opinie nie są odosobnione. W relacji pomeczowej na jednej ze stron Lechii, można przeczytać tytuł „Pozorancki lider rozstrzelany”, sugerujący, że żółto-czerwoni nie byli godni tego miana. Potwierdzają to zresztą komentarze pod artykułem.

- Jaga nie będzie się liczyć w ogóle. Walka o tytuł rozstrzygnie się między zespołami na „L” - pisze m.in. jeden z użytkowników serwisu lechia-gdansk.pl.

Takie komentarze, choć niepochlebne, nie powinny jednak zbytnio martwić białostockich kibiców. Piłkarze Jagi na pewno nie czują się dobrze z wynikiem, jaki przywieźli z Gdańska i będą chcieli pokazać, że za szybko ich skreślono z walkę o najwyższe cele. A lekceważący ton rywali, może tylko podrażnić ambicję białostoczan i jeszcze bardziej ich zdopingować. Trener Michał Probierz bezpośrednio po meczu mówił, że mimo porażki jest spokojny, bo widział w szatni sportową złość.

Jagiellonia rozmawia z napastnikami

- Musimy ten wynik przyjąć na klatę i spokojnie wyjść na miasto, a nie chować się po domach - zakomunikował szkoleniowiec.

I słusznie, bo przegranie jednego spotkania, w dodatku na wyjeździe z bardzo mocnym kadrowo zespołem, nie może zburzyć tego, nad czym tak długo pracowano. Jagiellonia co prawda straciła fotel lidera, ale nadal ma niewielką przewagę nad Legią, czy Lechem. A trzeba zauważyć, że do końca rundy zasadniczej białostoczanie już z żadnym z tych zespołów nie zagrają, natomiast rywali czekają mecze między sobą, w których punkty ktoś musi stracić.

Dodatkowo, jak wszyscy podkreślają, walka o tytuł rozegra się w ostatnich siedmiu kolejkach, po podziale punktów. Dlatego ważne jest, by formą imponować w maju, a nie w lutym. I wcale nie jest powiedziane, że za ponad dwa miesiące w meczu Jagi z Lechią wynik nie będzie odwrotny niż w niedzielę.

Jagiellonia Białystok. Gdzie są byłe gwiazdy Jagi? Zobacz ic...

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
KibiC
Jagiellonia ma przeciętnych piłkarzy/ poza 2-3/ i trener Probierz wycisnął z nich 100% możliwości, długo takiej presji nie wytrzymają i huśtawka formy będzie im towarzyszyć , tym większa im bliżej zakończenia rozgrywek.
Dodaj ogłoszenie