https://poranny.pl
reklama

Gmina Choroszcz. Ktoś zostawił w lesie śmieci. Sprawą zajęła się policja

Tomasz Mikulicz
Tak wyglądają śmieci leżące w lesie nieopodal Barszczewa.
Tak wyglądają śmieci leżące w lesie nieopodal Barszczewa. fot. Wojciech Wojtkielewicz
Meble, gąbka, plastiki, ubrania - m.in. takie odpady ktoś wyrzucił w lesie nieopodal Barszczewa. Nasz Czytelnik twierdzi, że poinformował o tym gminę. Do urzędu nie wpłynęło jednak żadne oficjalne pismo, stąd urząd się tym nie zajął. Rzeczniczka burmistrza Choroszczy mówi, jednak że sprawą zajmuje się policją, którą powiadomił właściciel działki, na której leżą śmieci.

To nie do pomyślenia. Ktoś jak gdyby nigdy nic wywiózł do lasu śmieci. Zadzwoniłem w tej sprawie do gminy. Dowiedziałem się tylko, że działka jest prywatna - skarży się nasz Czytelnik.

W lesie niedaleko Barszczewa (gm. Choroszcz) ktoś wyrzucił śmieci. - Wskazana działka jest rzeczywiście działką prywatną i zgodnie z prawem właściciel działki powinien utrzymywać porządek na swojej posesji - mówi rzeczniczka burmistrza Choroszczy Urszula Glińska.

Czytaj też: Dzikie wysypisko pod Michałowem. Policja ustaliła mężczyznę, który wyrzucił śmieci do lasu (zdjęcia)

Twierdzi, że urząd do tej pory nie zajął się sprawą, bo nie otrzymał żadnej formalnej interwencji. Do urzędu nie wpłynęło żadne pismo czy to zarówno w formie tradycyjnej – papierowej czy też elektronicznej.

quiz

Jak dobrze znasz gwarę swojego regionu? Cz. 3

1/14

"Pokaż mnie tę batarejkę" oznacza "Pokaż mi tę..."


- Jedyna interwencja dotycząca tej działki i tej sprawy to była prośba mieszkańca, który chciał w tej kwestii nagłośnić problem w lokalnych mediach. I rzeczywiście, taki komunikat powstał: w dn. 10.09.2020 został opublikowany przez „Gazetę w Choroszczy” - podkreśla Urszula Glińska.

Czytaj też: Wielkie porządki w lesie Zwierzynieckim. Za sprzątanie wzięli się mieszkańcy. Żeby pomóc sobie i przyrodzie

Dodaje, że z informacji jakimi dysponuje urząd wynika, że właściciel działki zgłosił sprawę na policję.

- Mamy więc nadzieję, że kwestią czasu będzie zlokalizowanie sprawcy i ukaranie go. Nie może być bowiem tak, że niektórzy z nas wolą zaoszczędzić czas i parę złotych na wywiezienie śmieci w miejsce do tego przeznaczone, a wyrzucają je gdziekolwiek, rujnując tym samym przyrodę i fundując wszystkim dzikie wysypiska śmieci w lasach, czy na prywatnych posesjach - podkreśla urzędniczka.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

Koronawirus – nowe objawy

Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny