Fundacja Mam Marzenie spełniła marzenie Radka

(uk)
Radek bardzo ucieszył się z sesji fotograficznej z Anną Moniuszko, Miss Podlasia 2012. Dziewczyna pozowała do specjalnego kalendarza pomagającego spełnić marzenie chłopca. Ta dwójka od razu się zrozumiała i przypadła sobie do gustu.
Radek bardzo ucieszył się z sesji fotograficznej z Anną Moniuszko, Miss Podlasia 2012. Dziewczyna pozowała do specjalnego kalendarza pomagającego spełnić marzenie chłopca. Ta dwójka od razu się zrozumiała i przypadła sobie do gustu. Wojciech Wojtkielewicz
8-latek wyjechał w góry i do Krakowa. Jeździł na skuterze śnieżnym, próbował sił na nartach. Widział Smoka Wawelskiego, był na musicalu i mówi, że długo nie zapomni tej wyprawy.

Podobało mi się wszystko - zapewnia Radek. - I góry, i Kraków, i Smok Wawelski. Ale chyba najbardziej góry. Szczególnie okolice Morskiego Oka.

Chłopiec razem z rodzicami i Martą Sasimowicz, wolontariuszką z białostockiego oddziału Fundacji Mam Marzenie spędził kilka dni z dala od domu. To była jego pierwsza taka podróż. A zarazem wielkie marzenie. Chciał zobaczyć góry. W spełnieniu tego pragnienia, poza fundacją, pomogła restauracja Tanoshii, jej klienci oraz nasi Czytelnicy.

Historię chłopca, który jest chory na mukowiscydozę opisywaliśmy w styczniu. Wtedy dotarło do nas wiele e-maili od naszych Czytelników, którzy deklarowali chęć pomocy 8-latkowi w spełnieniu tego marzenia. Wczoraj Radek opowiadał nam o wyjeździe.

- Jechaliśmy pociągiem - mówił 8-latek. - Fajnie było, tylko trochę nudno. Ale później było już ciekawie. Długo nie zapomnę tego wyjazdu.
Radek w górach jeździł skuterem śnieżnym i pierwszy raz w życiu miał na nogach narty. Zapewnia, że jakbym mógł gdzieś jeszcze kiedyś pojechać, to wybrałby morze. Kto wie? Może również to marzenie chłopca się spełni.

- W imieniu Radka i naszej fundacji chciałabym podziękować wszystkim, którzy nam pomogli - mówi Marta Sasimowicz, wolontariuszka z białostockiego oddziału Fundacji Mam Marzenie. - Mam tu na myśli między innymi restaurację Tanoshii, która sprzedawała specjalne kalendarze, cegiełki, żeby uzbierać odpowiednią kwotę na wyjazd.

Okazało się, że mnóstwo ludzi i firm postanowiło pomóc chłopcu, by mógł zobaczyć wymarzone góry. Pan Przemysław z Białegostoku np. przeczytał artykuł i udostępnił apartament w Zakopanem. Tam Radek i osoby, które mu towarzyszyły mogli się zatrzymać przez kilka dni.

Wyjazd był również atrakcyjny dla rodziców chłopca. Pani Dorota z mężem - Krzysztofem są z niego bardzo zadowoleni i nigdy już nie zwątpią w to, że marzenia się spełniają.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie