Fałszywi wnuczkowie skazani. Okradli prawie 20 osób w całej Polsce, zwrócą pieniądze.

Magdalena Kuźmiuk
Tadeusz K. To jemu sąd wymierzył najsurowszą karę - pięciu lat więzienia
Tadeusz K. To jemu sąd wymierzył najsurowszą karę - pięciu lat więzienia Fot. mw/MoDo
Metodą na wnuczka okradli prawie dwadzieścia osób w całej Polsce. Pokrzywdzeni stracili ponad 180 tysięcy złotych. W piątek Sąd Okręgowy w Białymstoku skazał Tadeusza K., Sylwestra P. i Patryka G.

Oszukiwali osoby w podeszłym wieku. Wykorzystywali ich ufność, a także miłość, którą darzyli najbliższych, która sprawiała, że chcieli nieść im pomoc. Pokrzywdzeni tracili oszczędności całego życia, by pomóc wnuczkowi, który, w ich przekonaniu, pilnie potrzebował pieniędzy - podkreślał w piątkowym uzasadnieniu wyroku sędzia Sławomir Wołosik.

Najsurowszą karę - pięciu lat więzienia, sąd wymierzył 26-letniemu Tadeuszowi K. To on popełnił najwięcej przestępstw, a także zwerbował do szajki pozostałych dwóch oskarżonych. 22-letni Sylwester P. i 28-letni Patryk G. zostali w piątek skazani na półtora roku bezwzględnego pozbawienia wolności.

Dodatkowo, zgodnie z wolą sądu, oskarżeni będą musieli zwrócić pokrzywdzonym skradzione pieniądze.

Oszuści działali od 2008 roku. Metodą na wnuczka okradli prawie 20 osób w całej Polsce, także z Podlasia. Śledczy wiedzą, że oprócz oskarżonych, w szajce działał też Daniel Ł., który jest poszukiwany listem gończym. Wiadomo także, że nad wszystkim czuwał jeszcze inny mężczyzna, którego oskarżeni określali mianem "szef", "boss".

Ich ofiarami padały osoby starsze. Oszuści wyszukiwali je w książkach telefonicznych. Potem jeden z oszustów dzwonił, podając się za jej wnuczka. Często udawał chorobę gardła, maskując swój naturalny głos. Żalił się, że jest w trudnej sytuacji i szybko potrzebuje większej gotówki. Gdy pokrzywdzeni godzili się, oświadczał, że po odbiór pieniędzy przyjdzie kolega.

O tym, że zostali oszukani, pokrzywdzeni dowiadywali się najczęściej po kilku godzinach, w czasie rozmów z członkami rodziny. Oszuści wpadli po tym, jak na spotkanie z Tadeuszem K. pokrzywdzona przyszła z policjantami.

Wyrok nie jest prawomocny.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie