Ekspresowa diagnoza w Breast Cancer Unit. Jak wygląda leczenie raka piersi w BCO?

Izolda Hukałowicz
Izolda Hukałowicz

Wideo

Zobacz galerię (30 zdjęć)
Dzień Kobiet to znakomita okazja, aby przypomnieć kobietom, że największym prezentem, jaki mogą sobie ofiarować jest zadbanie o własne zdrowie. Pomaga im w tym Breast Cancer Unit, specjalna komórka organizacyjna Białostockiego Centrum Onkologii, gdzie od stycznia działa szybka ścieżka diagnostyczna nowotworów piersi. Jak teraz wygląda leczenie raka piersi w Białymstoku?

Ekspresowa diagnostyka

8 marca 2021 roku w Białostockim Centrum Onkologii miała miejsce konferencja poświęcona leczeniu raka piersi. Data spotkania była nieprzypadkowa. Jak mówi Magdalena Joanna Borkowska, dyrektor BCO:

W Dzień Kobiet każda z nas chce się czuć wyjątkowo, pragnie być piękna. Atrybutem kobiety są m.in. piersi i dlatego pokazujemy, że stworzyliśmy bardzo dobrą ścieżkę, która daje szansę, abyśmy były zdrowsze. Jako BCO chcielibyśmy pochwalić się tym, że zorganizowaliśmy szybką ścieżkę dla pacjentek chorych na nowotwory piersi. Jest ona krótsza o 4 dni. To już nie 14, a 10 dni diagnostyki. To powoduje, że każda z pacjentek będzie szybko wiedziała, jaki proces leczenia ją czeka. To o 4 dni mniej stresów, nerwów i obawy o swój stan zdrowia.

Breast Cancer Unit został zakontraktowany przez NFZ od 1 stycznia. To jeden z nielicznych szpitali w Polsce, który oferuje taką formę leczenia.

- Pracowaliśmy nad nią około pół roku - opowiada Magdalena Joanna Borkowska. - To nie tylko komórka organizacyjna naszego centrum, ale też sposób postępowania z pacjentką, która się do nas zgłasza. Może za pośrednictwem call center zadzwonić, powiedzieć, jakie ma objawy i automatycznie wchodzi w pilotaż onkologiczny związany z kompleksową opieką. Jest pod opieką chirurga, onkologa klinicznego, radioterapeuty, psychologa, słowem - wszystkich specjalistów.

Zobacz, jak wygląda leczenie w Breast Cancer Unit:

Leczenie raka piersi dawniej i teraz

Podczas dzisiejszej konferencji w Centrum Profilaktyki Onkologicznej BCO specjaliści opowiadali, jak wygląda obecnie leczenie raka piersi. Wspominali też, jak z tym nowotworem walczono dawniej:

- Kiedyś leczenie raka piersi było bardzo radykalne - opowiadała dr Bogumiła Czartoryska-Arłukowicz, koordynatorka BCU. - Chirurg był bogiem, podejmował wszystkie decyzje, a mimo to u 75 proc. pacjentek występowały potem przerzuty, które są główną przyczyną zgonów. Przełom nastąpił, gdy do leczenia zostali włączeni inni specjaliści. Wprowadzono leczenie systemowe, czyli obok zabiegów chirurgicznych również chemioterapię - głównie po leczeniu operacyjnym, ale w niektórych przypadkach też przed zabiegiem, oprócz tego - radioterapię, hormonoterapię. Dziś chirurg nadal jest bogiem, ale musi współpracować z innymi specjalistami. Liczymy na siebie i wzajemnie sobie pomagamy.

Jak podkreślała Czartoryska-Arłukowicz, początki leczenia chemioterapeutycznego były również "agresywne":

Chemioterapia ma mnóstwo działań obocznych. Początkowo strzelaliśmy armatą na wróble. Z czasem to się zmieniło. Dziś wiemy, że każdy przypadek raka piesi jest inny, biologia nowotworu piersi u każdej kobiety jest odmienna. Dlatego też leczenie jest spersonalizowane, dostosowane indywidualnie do każdej pacjentki.

Dr Leszek Kozłowski, konsultant wojewódzki w dziedzinie chirurgii onkologicznej, który pracuje w BCO, podkreślał, jak ważna jest wczesna diagnostyka:

Przez pierwsze trzy miesiące pandemii, kiedy wprowadzono obostrzenia, diagnostyka była ograniczona. Praktycznie nie zgłaszały się do nas kobiety z wczesnymi rakami. To była tragedia. A rak piersi to zabójca numer jeden wśród wszystkich nowotworów u kobiet.

Kozłowski zwracał też uwagę, że leczenie chirurgiczne to nie tylko mastektomia:

Wykonujemy też zabiegi rekonstrukcyjne u pań, które kiedyś zostały okaleczone. Kiedyś był tylko jeden typ zabiegów - mastektomia. Teraz mamy 160 typów różnych zabiegów, które nie tylko ratują życie, ale też pozwalają kobiecie czuć się piękną.

O tym, jak wyglądało kiedyś leczenie raka piersi wie dobrze Ewa Jabłońska-Grzelak, prezes Klubu Amazonek w Białymstoku, która walczyła z rakiem piersi dwukrotnie: 36 i 20 lat temu. Jak mówi, leczenie nowotworu piersi dawniej i dziś to jak niebo i ziemia:

Po pierwszej operacji praktycznie nie było żadnej rehabilitacji. Po wniosek do sanatorium trzeba było jechać do centrum onkologii do Warszawy. Po drugiej operacji już miałam rehabilitację, ale i tak teraz jest o niebo lepiej. Pomoc, którą oferuje obecnie BCO jest znakomita. To dbanie o pacjenta, wychodzenie naprzeciw jego potrzebom już od pierwszego dnia, szeroki wachlarz wsparcia.

Choć warunki leczenia raka piersi są obecnie o niebo lepsze niż jeszcze 20 lat temu, to Polska nadal ma wiele do nadrobienia w stosunku do innych krajów:

- Wyniki leczenia raka piersi w Polsce są złe - zauważa dr Czartoryska-Arłukowicz. - Jesteśmy nadal w ogonie Europy. Wynika to w dużej mierze z niskiej zgłaszalności kobiet na badania profilaktyczne, czyli mammografię. Dlatego gorąco zachęcamy, aby panie korzystały z niej jak najszerzej.

Kobiety wspierają się wzajemnie

Pacjentki po raku piersi starają się wspierać wzajemnie. Jak mówi Ewa Jabłońska-Grzelak, te, które są na początku swojej drogi, często czują się zagubione, nie wiedzą, gdzie mają się udać i jak postępować. Dlatego pomagają im ochotniczki z Klubu Amazonek:

- Nasze ochotniczki chodziły na oddziały onkologiczne i rozmawiały z koleżankami, które są na początku drogi i dodawały im otuchy, dzieliły się swoim doświadczeniem.

W białostockim klubie amazonek zrzeszonych jest ponad 180 kobiet. Tak duża liczba kobiet budzi mieszane uczucia u prezes klubu:

Z jednej strony nas to cieszy, a z drugiej smuci, gdyż jest nas coraz więcej. Jako klub wspieramy od lat nasze dziewczyny poprzez rehabilitację. Każdego roku staramy się uzyskać fundusze na to. Teraz pozyskaliśmy środki na 3-letni projekt "Rehabilitacja poprawą jakości życia kobiety", z którego mogą korzystać panie z Białegostoku. Dzięki niemu amazonki będą mogły uczestniczyć w zajęciach gimnastycznych, rehabilitacji na basenie masaży limfatycznych, nordic walking. Mamy też spotkania z lekarzem rehabilitantem oraz psychologiem, a także ćwiczenia oddechowe z elementami jogi. Staramy się wspierać wzajemnie i pokazywać, że życie po raku piersi może być piękne i wartościowe.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Abadon

NFZ zaleca ograniczenie w robieniu zabiegów, operacji i diagnostyki. Dlaczego? Bo kasa jest na pacjentach kowidowych... Czy to nie faszyzm?

P
Paweł

jaśnie Państwa na pierwszym planie maseczki nie obowiązuja?? czy sami sobie kwita wystawili, że nosić nie muszą... ??

Dodaj ogłoszenie