MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Na nowoczesny sprzęt i rozwój. Do POZ trafią duże pieniądze

Agata Sawczenko
Agata Sawczenko
Żeby dobrze działać, potrzebujemy finansowego wsparcia - podkreśla lekarka rodzinna Joanna Zabielska-Cieciuch
Żeby dobrze działać, potrzebujemy finansowego wsparcia - podkreśla lekarka rodzinna Joanna Zabielska-Cieciuch Wojciech Wojtkielewicz
To naprawdę duża skala pomocy. Taki niewielki gabinet jak mój, może otrzymać dotację, która by wystarczyła na zakup aparatu USG - mówi Joanna Zabielska-Cieciuch, białostocka lekarka rodzinna.

Chodzi o ponad miliard zł, jakie Unia Europejska chce przeznaczyć na wsparcie gabinetów i poradni podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) w całej Polsce.

O dotacje z tej puli będzie mógł się starać każdy gabinet czy przychodnia POZ, która ma podpisaną umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia, a także nowo powstające placówki. Pieniądze mogą być przeznaczone na inwestycje. Ważne, by poszerzały ofertę świadczeń: profilaktycznych, diagnostycznych, leczniczych, opieki domowej i środowiskowej w POZ.

Zrzeszająca lekarzy rodzinnych w całej Polsce Federacja Porozumienie Zielonogórskie zabiegała o te fundusze przez wiele lat.

- Zależy nam na poprawie realizacji populacyjnych programów badań́ przesiewowych w kierunku raka szyjki macicy i piersi u kobiet oraz raka jelita grubego, edukacjį w zakresie profilaktyki onkologicznej oraz rekrutacjį na badania cytologiczne, mammografię i kolonoskopię na poziomie POZ - tłumaczy Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie. - Naszym celem jest także poprawa wykrywalności czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych oraz wczesnego wykrywania i leczenia dyslipidemii, otyłości, nadciśnienia tętniczego i cukrzycy. Cieszy nas to, że w ramach opieki koordynowanej dostaliśmy już część narzędzi. Personel medyczny POZ ma teraz większe możliwości diagnostyki oraz konsultacji z innymi specjalistami - kardiologiem, pulmonologiem, endokrynologiem, diabetologiem i nefrologiem.

W dokumentach dla Komisji Europejskiej Porozumienie Zielonogórskie podkreślało także, że konieczne jest stworzenie kompleksowej opieki medycznej nad osobami starszymi i chorymi przewlekle, w miejscu zamieszkania, połączonej z opieką̨ pielęgnacyjną i socjalną, wykorzystującą̨ nowoczesne narzędzia telemedyczne.

Joanna Zabielska-Cieciuch w zarządzie federacji

Jak mówi Joanna Zabielska-Cieciuch, ekspertka Porozumienia Zielonogórskiego, białostocka lekarka rodzinna i prezes Zarządu Podlaskiego Związku Lekarzy Pracodawców Porozumienie Zielonogórskie, to pieniądze bardzo POZ-om potrzebne.

Lekarz zmarł, nie ma chętnych, by go zastąpić. Pacjenci z Trzciannego muszą dojeżdżać do Moniek

- Szpitale ze strony Unii Europejskiej i samorządów dostają ogromne dofinansowania na remonty, na zakup sprzętów. POZ natomiast musi to wszystko robić za pieniądze, które dostaje ze sprzedaży usług - podkreśla. I tłumaczy: - Już od kilku lat Światowa Organizacja Zdrowia daje wytyczne, że w obliczu kryzysu ekonomicznego państwa powinny inwestować w opiekę podstawową, bo zgodnie z zaleceniami 80 proc. potrzeb pacjentów powinno być realizowanych w POZ, a nie na wyższych szczeblach - bo szpitale są najdroższe.

Jak przekonuje, POZ najmniej kosztuje państwo i to w nią powinno się inwestować.

- Bo żeby dobrze działać, potrzebujemy wsparcia finansowego - podkreśla.

Na jakich warunkach pieniądze trafią do lekarzy pierwszego kontaktu, na razie jeszcze nie wiadomo. - Kwoty dofinansowania będą uzależnione od liczby pacjentów, od wielkości placówki - mówi Joanna Zabielska-Cieciuch. I wymienia, na co pieniądze będą mogły być przeznaczone. To na przykład zakup aparatów USG, spirometry, holtery. Lekarze rodzinni czekają przede wszystkim na ten sprzęt najdroższy, czyli aparaty USG. - Wydatek ok. 100 tys. zł na aparat USG przy stawce 17 zł miesięcznie za jednego pacjenta naprawdę się dziś nie opłaca - przyznaje Zabielska-Cieciuch.

Jednocześnie podkreśla, że sprzęt na co dzień jest bardzo potrzebny, bo wiele gabinetów dąży do tego, by na miejscu zapewnić pacjentom jak najszerszą diagnostykę. - Nie chcemy zastępować radiologów. Ale od niedawna wykonywanie USG mamy już w zakresie naszej specjalizacji. Bo głowice USG zaczynają nam już powoli zastępować stetoskopy. To zupełnie inna jakość usług.

Joanna Zabielska-Cieciuch: Nie każdy pacjent z COVID-19 wymaga wizyty u lekarza

Lekarze POZ chcą przede wszystkim wykonywać USG brzucha, które pozwala szybko ocenić, czy problemy leżą w nerkach , rozwikłać problem kamicy żółciowej. Sprzęt ma tez służyć do diagnozowania zakrzepicy oraz badania zmian w tarczycy, ale i płuc u dzieci. – Za pomocą głowicy przyłożonej w okolicy międzyżebrowej można stwierdzić zmiany zapalne, których nie słychać na słuchawce i nie widać w rentgenie.

"Zdarzają się oszczerstwa i życzenie śmierci". Jak wygląda praca lekarzy rodzinnych w dobie pandemii?

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Najlepsze produkty spożywcze dla kobiet 40+

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny