Dziecięcy szpital kliniczny radzi sobie z leczeniem małych pacjentów

MG
Gabriel Zabrocki (na zdjęciu z prawej) i Mateusz Saciłowski od kilku dni są pacjentami Dziecięcego Szpitala Klinicznego. Ich najbliżsi zapewniają, że w DSK nie ma w tej chwili problemów z opieką nad dziećmi.
Gabriel Zabrocki (na zdjęciu z prawej) i Mateusz Saciłowski od kilku dni są pacjentami Dziecięcego Szpitala Klinicznego. Ich najbliżsi zapewniają, że w DSK nie ma w tej chwili problemów z opieką nad dziećmi. Fot. Wojciech Oksztol
Są wolne łóżka, a poradnie działają dłużej. Na razie Dziecięcy Szpital Kliniczny radzi sobie z opieką nad małymi pacjentami. Od miesiąca, po zamknięciu pediatrii przy Wołodyjowskiego, to jedyny szpital dla najmłodszych w Białymstoku.

Razem z pacjentami DSK przejęło od szpitala wojewódzkiego kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. - Teraz wszystko jest w porządku. Ale mam obawy, że kiedy pacjentów będzie więcej, jeden szpital może sobie nie poradzić z opieką - mówi mama jednej z pacjentek szpitala dziecięcego.

Tego niepokoju nie podziela doc. Wojciech Dębek, szef kliniki chirurgii w DSK. - Jeszcze nam się nie zdarzyło, byśmy nie przyjęli potrzebującego dziecka. Minął miesiąc od zamknięcia oddziału przy ul. Wołodyjowskiego, a nadal są u nas wolne łóżka. Z 36 dostępnych wykorzystanych jest 25 - podkreśla doc. Dębek. - W ciągu tego miesiąca przybyło nam pacjentów w poradni chirurgicznej. Teraz przyjmujemy dziennie ok. 40 - 50 dzieci, ale dajemy sobie radę - zapewnia.

Tym bardziej, że w poradni chirurgicznej i ortopedycznej szpital wydłużył godziny pracy.

- Teraz są otwarte do godz. 18. Na razie testujemy, czy taka wydłużona praca jest potrzebna - dodaje Janusz Pomaski, p.o. dyrektora DSK. - Teraz opracowujemy statystykę lipca. Za kilka dni dowiemy się, ilu konkretnie przybyło nam pacjentów. Ale rodzice mogą być spokojni. Wolne łóżka są nie tylko na chirurgii, ale też na ortopedii, laryngologii - dodaje dyrektor DSK.

Choć od likwidacji pediatrii przy ul. Wołodyjowskiego minął miesiąc, sprawa nie jest jeszcze ostatecznie zakończona. Nie uprawomocnił się jeszcze wyrok wojewódzkiego sądu administracyjnego, który uznał, że decyzja radnych nie naruszyła prawa. Tak uważał wojewoda, prokurator i szpitalne związki zawodowe.

- Czekamy na pisemne uzasadnienie wyroku. Dopiero wtedy zdecydujemy o ewentualnym odwołaniu się od decyzji sądu - mówi Jolanta Gadek, rzeczniczka wojewody.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Iza
Oczywiscie DSK przyjmuje malych pacjentow ale biada temu kto obudzi lekarke na nocnym dyzurze.

Jak się stwarza warunki to dlaczego nie mają spać.Pokoje lekarskie wyposażone są w wersalki, takie same są u kierowników klinik którzy nawet po sobie nie zaścielą wyra tylko robi to "służba". Oj w tej grupie zawodowej długo nie dojdzie do normalności, uznają oni siebie za coś wyższego od pozostałych. Kasa lepi się do nich z każdej strony!!
f
fun

"(codziennie ostry dyżur)", za które to dyżury lekarze oczywiście dostali podwyżki, ale już o reszcie personelu zapomniano. Często dwie pielęgniarki bez sanitariusza z 30-toma małymi pacjentami, w tym kilkoma po operacjach i stosem papierów do wypełnienia. Akredytowany szpital niespełniający norm UE. Czemu o tym nie porozmawia z dyrekcją profesjonalny dziennikarz? O dorabianiu dyrektora w innej placówce nie wspominając. A może on dorabia w DSK, a tam ma stałe stanowisko?

G
Gość
Oczywiscie DSK przyjmuje malych pacjentow ale biada temu kto obudzi lekarke na nocnym dyzurze.

To w pracy można spać?
k
kasia

Oczywiscie DSK przyjmuje malych pacjentow ale biada temu kto obudzi lekarke na nocnym dyzurze.

g
gość
porozmawiajcie z wieloma pacjentami i ich rodzicami a nie z jedną matką i dyrektorem.. tyle to ma wspólnego z rzeczywistością...

Rzeczywistość od 01.07.10.: poradnia UDSK czynna pon-pt 8.00-18.00. Przyjmuje 45-50 pacjentów codziennie, bez kolejki, na bieżąco. Na oddziale 20-27 pacjentów (36 łóżek). Rano - zabiegi planowe, po południu przypadki nagłe (codzienny ostry dyżur). Nawet przysłowiowa drzazga w d.... nie zostaje odesłana i nie czeka (jako przypadek nagły)
e
elo

porozmawiajcie z wieloma pacjentami i ich rodzicami a nie z jedną matką i dyrektorem.. tyle to ma wspólnego z rzeczywistością...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3