Człowiek z trumną przyczepioną do roweru przemierza Podlasie. Nazywa się "Martwym Obywatelem" (ZDJĘCIA)

Olga Goździewska
Olga Goździewska
"Martwy Obywatel" w Białymstoku. W trumnie wozi dorobek swojego życia Wojciech Wojtkielewicz
"Martwy Obywatel" dotarł na Podlasie, ciągnąc za sobą trumnę. Przemierza region w ramach swojej rozpaczliwej "pielgrzymki". To człowiek, który w życiu stracił wszystko. Od kilku lat walczy z polskim wymiarem sprawiedliwości. Kim jest Tomasz Stupnowicz?

Kiedy Tomasz Stupnowicz pojawił się na białostockim Rynku Kościuszki, wzrok przechodniów przyciągnęła jego trumna. Niektórzy patrzyli z ciekawością, inni byli wyraźnie zszokowani. Nie codziennie widzi się trumnę w centrum miasta. A już na pewno nie przyczepioną do niepozornego, czerwonego roweru z trzema kołami.

Mój dorobek życia mieści się w trumnie

"Martwy Obywatel" wzbudza emocje. Stracił w życiu wszystko co miał: firmę, mieszkanie, pieniądze, status społeczny, adres zameldowania. Wcześniej był brokerem ubezpieczeniowym w Warszawie. Specjalizował się w obsłudze ubezpieczeniowej rynku budowlanego. Żył na wysokim poziomie, podróżował do najdalszych zakątków świata. Wszystko zmieniło się w 2011 roku.

Zobacz też: alu-frost podzieli się zyskiem z Mazaka. Fajna akcja społeczna podlaskiej firmy

- To wynik zmowy biznesowej pomiędzy moim klientem a dużą firmą ubezpieczeniową. Nie otrzymałem należnego mi wynagrodzenia za czteroletni kontrakt, wynegocjowany przez moją firmę. To wartość około 11 milionów złotych. Chciałem sprawiedliwości, poszedłem do sądu po pieniądze z kontraktu, które mi się należały - tłumaczy Tomasz Stupnowicz, znany w sieci jako "Martwy Obywatel". - Niestety postępowanie trwające latami doprowadziło moją firmę do bankructwa. Zostałem upokorzony, proces był farsą. Wiele razy trafiałem do szpitala, podupadłem na zdrowiu. Koszty procesu pochłonęły moje oszczędności, sprzedałem mieszkanie. Ale cały czas miałem nadzieję na uczciwy proces i sprawiedliwość - tłumaczy mężczyzna.

W 2012 roku złożył pierwszy pozew do sądu gospodarczego – o zapłatę należnego wynagrodzenia – prowizji za zrealizowany kontrakt. W roku 2015 wystąpił z kolejnym, tym razem o naprawienie szkód przez klienta, z powodu bezprawnego zerwania współpracy.

"Martwy Obywatel" na Podlasiu

Jeden proces zakończył się oddaleniem powództwa w 2019 roku. Drugi, dotyczący samego odszkodowania, jeszcze się tli, ale mężczyzna nie widzi większych szans na wygraną. Koszty sądowe obu spraw pochłonęły dotychczas kwotę rzędu 300 tys. złotych.

Stupnowicz nie zamierza się jednak poddać. Chce skierować skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego. A także zażalenie na działanie Państwa Polskiego do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

W 2020 roku rozpoczął również bardzo osobistą kampanię społeczną. Wyruszył pieszo w dramatyczną "pielgrzymkę z trumną". Napotkanym osobom opowiada swoją historię. Na trumnie umieścił swoje zdjęcie i napis "dorobek mojego życia". W tym roku przyczepił trumnę do roweru i przemierza kraj. Wyruszył z Płocka. Dotychczas pokonał 300 kilometrów. Dłuższy przystanek planuje na Podlasiu. Jak sam mówi, to miejsce go oczarowało i niesprawiedliwie nazywane jest "Polską B". Szczególnie urzekła go gościnność mieszkańców. W najbliższych dniach planuje odwiedzić m. in. Korycin i Wasilków.

W przyszłości chciałby, ze swoją trumną, odwiedzić urzędy Unii Europejskiej. Po to, by politycy i urzędnicy unijni, a przede wszystkim obywatele wspólnoty, poznali "prawdziwe oblicze polskiego wymiaru sprawiedliwości i zdali sobie sprawę, jak bardzo jest on nieefektywny i niesprawiedliwy".

Więcej o Tomaszu Stupnowiczu przeczytasz w magazynie Gazety Współczesnej i Kuriera Porannego (wydanie 30 lipca).

Pocovidowa łysina

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Niech się zapisze do PO. Nie wie podstawowych rzeczy to sam sobie winien.
G
Gość
gostek zarabiał miliony a teraz udaje strasznie pokrzywdzonego przez los

ciekawe co mają powiedzieć ludzie bez pracy w biedastoku, albo co tyrają za 2 k ,albo musieli wyjechać za godną pracą
G
Gośc
Trzeba do roboty się wziąć a nie walać "duraka"
J
Jaśku
Ciekawe czy jak zarabiał te miliony to był takim samym spolegliwym gościem czy pyszałkiem jak większość buraków z kasą?

Jak czytam to główny zarzut o zapłatę został odsłony więc coś musiało być na rzeczy,że sąd tak postąpił....

W każdym bądź razie historia nie do pozazdroszczenia.
Dodaj ogłoszenie