Branża kurierska nie czuje żadnego kryzysu

pwalczak
Polski rynek przesyłek kurierskich jest coraz dojrzalszy. Najwięksi światowi gracze są już na polskim rynku obecni, a małe podmioty nie mają realnej szansy, aby stać się tak dużymi jak oni. Mogą natomiast szukać niszy rynkowej, np. w ramach obsługi konkretnych sektorów bądź konkretnych rodzajów przesyłek.
Polski rynek przesyłek kurierskich jest coraz dojrzalszy. Najwięksi światowi gracze są już na polskim rynku obecni, a małe podmioty nie mają realnej szansy, aby stać się tak dużymi jak oni. Mogą natomiast szukać niszy rynkowej, np. w ramach obsługi konkretnych sektorów bądź konkretnych rodzajów przesyłek. Siódemka
Firmy działające w branży kurierskiej wciąż odnotowują spektakularne wzrosty sprzedaży. Jak podaje „Rzeczpospolita”, polski rynek usług kurierskich szacowany jest na 4,2 mld zł.

- Siódemka za pierwszy kwartał 2012 r. uzyskała niemal 50 proc. wzrostu sprzedaży w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku - mówi Marcin Kruszyński z Siódemki. Jego zdaniem mimo sygnałów z rynków zagranicznych dotyczących spowolnienia gospodarczego, rodzima branża KEP (usługi kurierskie, ekspresowe i paczkowe - red.) będzie w dalszym ciągu wzmacniała swój potencjał.

Także inni mogą pochwalić się znakomitymi wynikami. Rafał Brzoska, prezes Grupy Integer.pl, która prowadzi m.in. usługi Paczkomatów InPost, pierwszy kwartał tego roku zalicza do udanych. Firma zwiększyła przychody o niemal 32 procent w porównaniu do pierwszych trzech miesięcy 2011 r. Z kolei w całym ubiegłym roku przychody Opek były o ponad 11 proc. wyższe niż w 2010 r.

Rafał Brzoska wyjaśnia, że w przypadku Grupy Integer.pl w kwestii usług kurierskich kluczowe było zdobycie przewagi konkurencyjnej nad firmami działającymi już od wielu lat w tym sektorze. I tak powstał pomysł, by wdrożyć na polskim rynku Paczkomaty, czyli samoobsługowe automaty do nadawania i odbierania przesyłek, 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę, w wybranej przez klienta lokalizacji  Z takim rozwiązaniem firma jest pewna o swoją pozycję w sektorze usług kurierskich, bez względu na to ilu i jakich graczy już na nim działa. Jako efekt działalności Grupy Integer i spółki InPost na rynku kurierskim w 2011 r. zaliczyć należy wzrost - o 400 proc. w porównaniu z rokiem 2010 - liczby dostarczonych paczek. Jednocześnie liczba sprzedawców oferujących usługę paczkomatową wzrosła do 3000 w porównaniu do 1000 e-sklepów rok wcześniej. Obecnie w Polsce jest  około 500 Paczkomatów InPost. Do końca roku rozlokowanych ma zostać ponad 1000 maszyn, w tym 300 w Polsce, 400 w Rosji, 200 na Ukrainie oraz ponad 100 w Czechach i na Słowacji. Plan zakłada rozlokowanie w ciągu 4 lat 16 tys. Paczkomatów w całej Europie, na które pozyskano m.in. amerykańskie fundusze - cały projekt wart jest 300 mln euro.

Prognozy rozwoju branży kurierskiej w Polsce (w proc.)

Źródło: Rzeczpospolita, fot. Opek

Przedstawiciele branży kurierskiej przekonują, że głównym powodem wzrostu zysków jest rozwój polskich przedsiębiorstw, które zwiększają skalę swojej działalności, a także wprowadzają rozwiązania usprawniające logistykę. Trendem, który będzie się rozwijał jest outsourcing usług logistycznych i przekazywanie obsługi wysyłek wyspecjalizowanym firmom. Marcin Kruszyński wyjaśnia, że przedsiębiorstwa, które outsourcują usługi logistyczne, sprawniej obsługują swoich klientów, porządkują cały proces oraz co istotne, mogą skoncentrować się bardziej na swojej działalności. Ważny jest także stały i dynamiczny wzrost sektora e-commerce. Usługi firm kurierskich podążają za rozwojem oferty sklepów internetowych i samych technologii - mobilnych oraz internetowych. Innowacje w zakresie logistyki dostaw, rozwiązań narzędziowych oraz usług dodatkowych są determinowane upowszechnianiem nowych kanałów komunikacji.

Poczta o swoje się nie boi

O ile dynamiczny rozwój firm kurierskich może być zagrożeniem dla Poczty Polskiej, ta nie obawia się ich. Jej przedstawiciele zapewniają, że Poczta kładzie duży nacisk na zmianę oferty, tak by dopasować ją do oczekiwań rynku. Świadczyć ma o tym m. in ostatni kontrakt podpisany z firmą Avon na dostarczanie przesyłek. Rozpoczyna także intensywne prace nad rozwojem całego obszaru e-usług.  W najbliższych latach zamierza skupić się też na poprawie swojej pozycji, wykorzystując przede wszystkim potencjał rynku e-commerce. Tendencją na rynkach światowych jest zastępowanie spadających przychodów z tradycyjnych usług pocztowych przychodami z usług paczkowych i logistycznych czy bankowo-ubezpieczeniowych. Poczta będzie podążała podobną drogą, ale rozwój tradycyjnych usług pocztowych, które generują większość przychodów, jest nadal bardzo istotnym elementem.

- Konkurujemy skutecznie na rynku usług listowych i KEP nie tylko ceną produktu, ale także dostępnością usług poprzez sieć placówek pocztowych - mówi Zbigniew Baranowski, rzecznik prasowy Poczty.

Sposobami na konkurencyjność Poczty ma być choćby udostępnienie klientom możliwości ustalania statusu przesyłek rejestrowanych w systemie śledzenia na stronie internetowej. Kolejnym ważnym krokiem jest elektronizacja procesów nadawczych, usprawniająca i ułatwiająca korzystanie z usług Poczty. Firma usprawniła proces nadawania przesyłek poleconych, wprowadzając nową nalepkę R z kodami kreskowymi.

- Jeżeli chodzi o rynek KEP, to w styczniu tego roku zaproponowaliśmy klientom nową ofertę paczkową: przesyłkę gabarytową i biznesową - dodaje Zbigniew Baranowski. - Obecnie modyfikujemy usługę kuriersko-ekspresową Pocztex, z którą wejdziemy w nowej odsłonie we wrześniu tego roku. Nasze usługi dodane do KEP to m.in. mobilne powiadomienia SMS o planowanym doręczeniu przesyłki.

Zdaniem przedstawiciela Siódemki Poczta Polska nie jest bezpośrednim konkurentem dla firm kurierskich, ponieważ jest to odrębny segment rynku. Można natomiast spodziewać się, że dzięki zapowiadanej od dłuższego czasu liberalizacji rynku pocztowego,  zyska ona konkurentów, co będzie korzystne dla samych klientów. 

- Poczta Polska - przez długie lata przyzwyczajona do swej monopolistycznej pozycji - nie dbała o to, by zabiegać o nowych klientów, bo nie było takiej firmy, która nie korzystałaby z jej usług. To też osłabiło czujność zarządu operatora narodowego, który zakładał, że prowadzenie biznesu w zakresie usług pocztowych wymaga od lat budowanych struktur, więc nikt nie jest w stanie zagrozić jej pozycji. I to był błąd. Wystarczyło 5 lat, by InPost przejął od Poczty aż 14 proc. należącego wyłącznie do niej rynku - mówi z kolei Rafał Brzoska. - Kilka lat zajęło monopoliście uświadomienie sobie, że InPost jest poważną, bo zdeterminowaną i prężnie działającą konkurencją. Mamy absolutną świadomość tego, że - by cokolwiek osiągnąć w tym biznesie - nie można czekać do całkowitego uwolnienia rynku, bo wtedy będzie już za późno na sukcesy. Walkę o polski rynek pocztowy zaczęliśmy na 7 lat przed liberalizacją, dzięki czemu nasza pozycja w tym sektorze wydaje się być niezagrożona, zarówno ze strony rodzimych, jak też zagranicznych firm.

Nisze rynkowe sposobem na sukces

Trzeba podkreślić, że najwięksi światowi gracze branży kurierskiej są już obecni na polskim rynku, a małe podmioty nie mają dużej szansy, aby stać się tak dużymi, jak one. Mogą natomiast szukać niszy rynkowej, np. w ramach obsługi konkretnych sektorów bądź konkretnych rodzajów przesyłek. Barierą dla nowych firm jest w Polsce m.in. poziom średnich cen usług oraz zaangażowanie inwestycyjne. Musiałoby być ono bardzo duże, aby firma mogła zaistnieć na rynku.

- Widać to na przykładzie nowego gracza na polskim rynku - firmy FedEx - która nie zdecydowała się na rozwijanie sieci dystrybucyjnej na własną rękę, ale postanowiła kupić istniejący na rynku podmiot (mowa o Opek - red.) - wyjaśnia Marcin Kruszyński.

Analizy i szacunki Grupy Integer.pl pokazują, że branża pocztowo-kurierska będzie jednym z najszybciej rozwijających się sektorów w przyszłości. Hipoteza ta odnosi się zwłaszcza do procesów logistycznych, związanych z obsługą paczek.

- Mało osób zdaje sobie sprawę z tego, że największy portal zakupowy w Chinach, czyli Alibaba, generuje 48 tys. paczek na minutę. Niemniej w tej branży przetrwają tylko najwięksi - potwierdza Brzoska. - Rynek pocztowo-kurierski to nie tylko logistyka. Tu trzeba mieć pomysł. Grupa Integer.pl szuka nisz, które nie są jeszcze zagospodarowane przez konkurencję. Dlatego jako pierwsi weszliśmy między innymi w sektor social-commerce, która dodatkowo generuje 5 proc. wolumenu paczek doręczanych za pośrednictwem Paczkomatów InPost, co pozwala nam walczyć o udział w rynku, o którym inni nie pomyśleli.

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kizia
może brzoska się chwalić :) tylko niech zainteresowani tym tematem , wejdą na portal gowork.pl i poczytaja o całęj grupie : integer , inpost , itd ... oraz o firmach współpracujących z nimi :) pożal sie Boże firma krzak :) ktos kiedyś napisał na forach "PR niezły , ale wewnątrz : bagno ,i kilka metrów mułu" . taka prawda . 
Dodaj ogłoszenie