Białystok. Ulica Lipowa pustoszeje. Coraz więcej opuszczonych lokali. Nie, to nie jest wina pandemii koronawirusa (zdjęcia)

Bartosz Wacławski
Bartosz Wacławski
W centrum Białegostoku na każdym kroku widać szyld - lokal do wynajęcia. Mnóstwo jest ich na samej Lipowej. Wojciech Wojtkielewicz
Znikają banki, sklepy odzieżowe i biura podróży. Na Lipowej w Białymstoku jest coraz mniej przedsiębiorców. I coraz więcej pustych witryn z napisami "DO WYNAJĘCIA". Winni: galerie handlowe i brak parkingów - uważają specjaliści.

- Najważniejszy problem to oczywiście brak parkingów - przyznaje Andrzej Sapoćko z Białostockiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Próbuje wynająć dwa lokale na Lipowej - jeden około 80-metrowy, drugi nieco mniejszy. Zainteresowanie jest, ale na razie bez konkretów.

- A galerie? - pytam. - To też, ale przede wszystkim te parkingi - odpowiada przedstawiciel BSM. Kłopot jest też z sąsiedztwem. W lokalach nie mogą być prowadzone działalności uciążliwe dla okolicznych mieszkańców. Czyli bank - pracujący od 9 do 17 był idealny. Ale już knajpa nie wchodzi w grę. Już z producentem precli, który jest tuż obok był kłopot, bo mieszkańcy protestowali.

- Mieliśmy lokale na Pałacowej czy Krakowskiej i wszystkie poszły w tydzień. Tu tak łatwo nie jest - przyznaje Andrzej Sapoćko.

Oba lokale są po bankach i oba zostały opuszczone w trakcie pandemii. Ale z koronawirusem nie ma to nic wspólnego. Umowy zostały wypowiedziane wiele miesięcy przed kłopotami. Ceny wywoławczej nie ma - wynajmie ten, kto po prostu da więcej.

Nie przegap:Białystok: Palmy na Piasta. Koło bloku wyrosły dwie dorodne palmy kanaryjskie, z kokosami. Białostoczanie przyjeżdżają i robią sobie selfie

Cena jest za to w lokalu przy ul. Lipowej 24. Markbud, który jest właścicielem nieruchomości chce 80 zł za metr kwadratowy. I też działalność nie może być uciążliwa. - Kancelaria, albo jakieś biuro - zastanawia się Urszula Kurowska z Markbudu.

Tu też był bank, ale wyprowadził się dawno temu. To też nie ma nic wspólnego z koronawirusem. Ale pracownica Markbudu widzi jednak związek z pandemią. - Ano taki, że ostatnio pojawiło się kilka telefonów. W trzy tygodnie ze trzy, ale wcześniej nie dzwonił nikt - mówi Urszula Kurowska. Ma nadzieję, że lokal da się wynająć.

Zobacz koniecznie nasz serwis: Wspieramy Lokalny Biznes

- Z pięć telefonów ostatnio odebrałem - mówi pan Grzegorz. On w imieniu banku, który miał siedzibę przy ulicy Lipowej, próbuje podnająć lokal. - Odstrasza wielkość - to 110 metrów.

Do pana Grzegorza najczęściej dzwonią przedsiębiorcy, którzy w tym miejscu chcą prowadzić gastronomię. Był też jeden, który chciał otworzyć sklep obuwniczy.

Biuro powstanie w kamienicy tuż obok cerkwi. Właśnie znalazł się najemca. Tak niedawno, że właściciel kamienicy nie zdążył jeszcze zdjąć nalepek z numerem telefonu. Do niedawna było tutaj biuro podróży Rainbow Tours. Wyprowadziło się - a jakże - do jednej z galerii handlowych.

Czytaj:Street Food Młynowa w Białymstoku oficjalnie rozpoczęła sezon 2020. W food truckowym menu są nowości (ZDJĘCIA)

- Tak jak większość branż - przyznaje prawniczka, Joanna Tarnogórska. Jest właścicielką biura Alter Nieruchomości w Białymstoku. - Na Lipowej nie ma gdzie zaparkować, a w galeriach nie ma z tym problemu. 90 procent białostoczan wybierze więc galerie. Ja też - nie ukrywa.

Dla Lipowej widzi szansę. - Ale ceny muszą spaść - nie ma wątpliwości. Wtedy pojawią się tu liczne usługi. Na przykład salony fryzjerskie, kosmetyczne czy biura. - One chowają się po kątach, a powinny być wreszcie widoczne w centrum - uważa Joanna Tarnogórska. - Pamiętam czasy, gdy cena za metr kwadratowy płacono tu 130-150 złotych za metr. Ale te czasy już nie wrócą. Teraz właściciele nieruchomości muszą być elastyczniejsi.

Tu oglądasz: Prywatne testy na koronawirusa możliwe, ale drogie

🔔🔔🔔

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
27 maja, 8:47, lolek:

Lokal nie jest nic warty jeśli nie posiada możliwości dojazdu i parkingu.

27 maja, 9:16, Stanley Pan:

O to właśnie chodzi. Ludzie nie mają czasu na spacery!

ale maja czas na spacery po galeriach - wez sie puknij

sa po prostu zbyt leniwi i chca podjechac pod same drzwi

S
Stanley Pan
27 maja, 8:47, lolek:

Lokal nie jest nic warty jeśli nie posiada możliwości dojazdu i parkingu.

O to właśnie chodzi. Ludzie nie mają czasu na spacery!

G
Gość

Więcej butelkomatów i pomników !!

G
Gość

Butelkomat ekonom galerii ponastawiał ,a teraz płacz że wszyscy przenieśli się do galerii .Tam są przynajmniej darmowe parkingi !!

G
Gość
27 maja, 7:47, lolek:

Lokal nie jest nic warty jeśli nie posiada możliwości dojazdu i parkingu.

niezapomnij dodac ze pod samymi drzwiami

zlituj sie i nie p... ze na Lipowej nie ma mozliwosci dojazdu i zaparkowania

G
Gość

Pierwsza rzecz to parkingi, dzisiaj praktycznie każdy ma samochód i jeździ nim wszędzie gdzie się da (niektórzy to i parkowaliby najchętniej pod samymi drzwiami), na nic zdadzą się wołania o ekologiczność itd. taki jest fakt i tego nie zmienimy. Druga to oczywiście ceny - lepiej nie wynajmować za 80 zł m2 czy wynajmować za np 60 zł m2 ? Jednak niezaprzeczalnie galerie to potężny konkurent - zadaszone parkingi, od sklepu do sklepu bez kurtki czy parasola, można zjeść obok itd. itp.

l
lolek

Lokal nie jest nic warty jeśli nie posiada możliwości dojazdu i parkingu.

G
Gość

wiecej galerii, koniecznie wiecej galerii !!!

G
Gość

zlikwidowali fajne sklepy na rzecz banków, to teraz nie ma co się dziwić

Dodaj ogłoszenie