Białystok. Prokuratura odpowiedziała nam w sprawie aborcji, choć długo odpowiedzi unikała

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Archiwum: um.bialystok.pl
W poniedziałek (15.02) rzecznik Prokuratury Okręgowej w Białymstoku poinformował nas, że śledczy odmówili wszczęcia postępowania w sprawie zabiegów aborcji w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym. Na odpowiedź czekaliśmy prawie tydzień, choć z rzecznikiem próbowaliśmy kontaktować się wielokrotnie. Także wtedy, gdy decyzja o odmowie już zapadła, a wymusiła ją Prokuratura Krajowa.

W zeszłym tygodniu pisaliśmy o postępowaniu w sprawie aborcji w USK. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyła 20 stycznia, w białostockiej prokuraturze Fundacja Pro - Prawo do Życia. Doniesienie dotyczyło pięciu przypadków przerwania ciąży z powodu wad genetycznych płodu. Miało do nich dojść po wyroku Trybunału Konstytucyjnego (z 22.10.2020 r.), ale przed jego ogłoszeniem (27.01.2021 r.)

Prokuratura zawiadomienie przyjęła i prowadząc postępowanie sprawdzające zażądała od dyrekcji Uniwersyteckiego Szpitala w Białymstoku, by udostępniła śledczym pełne dane pacjentek (z historia choroby), które przeszły zabieg przerywania ciąży.

8 lutego wielokrotnie próbowaliśmy skontaktować się telefonicznie z rzecznikiem Prokuratury Okręgowej w Białymstoku. Wysłaliśmy mu też mailem pytania. Chcieliśmy wiedzieć, czy chodzi o postępowanie przygotowawcze czy sprawdzające, na jakiej podstawie śledczy wystąpili o dane pacjentek oraz czy sprawdzane są inne podlaskie szpitale.

Czytaj również: Białostoccy prokuratorzy - po donosie Fundacji Pro - sprawdzają aborcje po 23 października. Prawnik: Nie mają podstaw (zdjęcia)

Niestety rzecznik milczał. Także dwa dni później, gdy okazało się, że po publikacjach mediów działalnością białostockich śledczych zainteresowała się Prokuratura Krajowa. Jej stanowisko wydane 9 lutego było jednoznaczne i druzgocące. Prokuratura Krajowa uznała, że białostocka okręgówka "błędnie rozpoczęła czynności uznając, że w związku z zawiadomieniem zachodzi potrzeba sprawdzenia zdarzeń w nim opisanych". Przypomniała śledczym, że
wyrok TK obowiązuje od jego publikacji, a nie od wydania. Wytknęła też Prokuraturze Regionalnej w Białymstoku, że podległa jej prokuratura okręgowa działała nieprawidłowo.

I nastała cisza. A gdy już wszyscy o sprawie zapomnieli, w poniedziałek 15 lutego odezwał się rzecznik Prokuratury Okręgowej w Białymstoku. Prokurator Łukasz Janyst odpowiadając na nasze pytania z 8 lutego poinformował, że: po pierwsze, postępowanie sprawdzające PO I Ds. 4.2021 zostało wszczęte z zawiadomienia pełnomocnika jednej z organizacji społecznych, ale zakończyło się 9 lutego - odmową wszczęcia śledztwa.

Czytaj również: Białostoccy śledczy nie będą już sprawdzać przypadków aborcji. Prokuratura Krajowa: To działania błędne i nieuzasadnione

Po drugie, prokuratura wystąpiła do szpitala o dane pacjentek na pdst. dwóch artykułów ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. A wystąpiła o dane dlatego, że (i to po trzecie) "w zawiadomieniu wskazano na możliwość popełnienia przestępstwa na terenie jednego szpitala i tego też podmiotu dotyczyło postępowanie sprawdzające".

Warto dodać, że prokuratorzy bez mrugnięcia okiem uznali argumenty Fundacji, według której wszystkie zabiegi terminacji ciąży wykonane po wydaniu orzeczenia TK (ale przed jego publikacją) były nielegalne. Tymczasem, jeszcze w październiku 2020 roku wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko informowała w Sejmie, że nowe prawo dotyczące aborcji wejdzie w życie dopiero, gdy wyrok TK zostanie opublikowany! To zaś stało się 27 stycznia, czyli tydzień po złożeniu przez Fundację Pro zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.

Tokio Raport - rozmowa z Karoliną Pęk

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Mecenas Giertych już zapowiedział powrót do polityki li-tylko po to, żeby sprawdzić i odziobrzyć KAŻDEGO prokuratora. W Białymstoku wielu nie zostanie.

G
Gość

czy to ta sama prokuratura co wymyslila ze swastyka to symbol szczescia?

a
adam

EGZEKUTYWA SYNÓW byłych członków pzpr z prokuratury podjęła uchwałę o ściganiu PSK........

Dlaczego w wielu sprawach prokuratura działa jak jej poprzedniczka czyli PZPR ?

Przecież tam pracują ludzie , to nie PROKURATURA tylko jeden/jedna menda z tej firmy podjeła decyzję . Dla mnie za dużo tam politykierów i kanalii , a za mało mądrych , światłych ludzi . Tu ścigają za legalną aborcję , ale nie potrafili zatrzymać mordercy co zabił 3 kobiety , bo prokurator leń nie poszedł do sądu i kobiety nie zyją . Gardzę prokuratorami , im polityka i szef z Krakowa w tyłkach poprzewracał . Podajcie NAZWISKO typ co wysłał pismo w imieniu prokuratury ?

Dodaj ogłoszenie