https://poranny.pl
reklama

Białystok. Prezydent nie daje za wygraną w sprawie planu miejscowego okolic ulicy Jurowieckiej i Nowogródzkiej. Gra o teren zajezdni

oprac. wal
27-06-2022 bialystok bkm zajezdnia jurowiecka nowogrodzka z lotu fot. wojciech wojtkielewicz / kurier poranny / gazeta wspolczesna / polska press
27-06-2022 bialystok bkm zajezdnia jurowiecka nowogrodzka z lotu fot. wojciech wojtkielewicz / kurier poranny / gazeta wspolczesna / polska press fot. Wojciech Wojtkielewicz
Zwrot akcji w sprawie sprzedaży terenu zajezdni Komunalnego Zakładu Komunikacyjnego. Po tym, jak tydzień temu radni nie dali zielonego światła do takiej transakcji, sprawą uchwalenia planu zagospodarowanie terenów przy Jurowieckiej i Nowogródzkiej zajmie się komisja zagospodarowania przestrzennego rady miasta.

- Dziwi mnie ogromny pośpiech, który towarzyszy procedowaniu tego planu. Tak jakby od dawna na ten teren czekał jakiś kupiec – mówi radny Maciej Biernacki, przewodniczący komisji infrastruktury komunalnej.

Chodzi o obszar położony między ulicami Ciepłą, Nowogródzką, Poleską, Jurowiecką. Większość terenów w tej części osiedla należy do Białostockiej Spółdzielni Mieszkaniowej, w zasobach gminy pozostaje przedszkole, DPS oraz niektóre (inne są prywatnymi kamienice wzdłuż ulicy Jurowieckiej).

Są też miejsca na usługi, wśród nich zajezdnia Komunalnego Zakładu Komunikacyjnego. Spółka miejska planuje przenieść się w rejony ul. Zacisze. Nie będzie to możliwe, jeśli nie znajdzie źródeł finansowania. Tymi jest sprzedaż terenu obecnej zajezdni. To łakomy kąsek dla deweloperów. By odbył się przetarg nieograniczony potrzebna jest wycena gruntu, a co za tym idzie plan zagospodarowania. Obecny nie dopuszcza zabudowy mieszkaniowej.

quiz

Jak dobrze znasz gwarę swojego regionu? Cz. 3

1/14

"Pokaż mnie tę batarejkę" oznacza "Pokaż mi tę..."


Projekt planu przewidywał, że w centralnym miejscu zajezdni będą mogły powstać wolnostojące budynku o wysokości maksymalnie 35 metrów. Wzdłuż ul. Jurowieckiej nie przekroczą 18 metrów, a od Nowogródzkiej - 21 metrów. Ponadto urbaniści dopuszczali możliwość handlu wielkopowierzchniowego.

- Realia gospodarcze są takie, że za pół roku ceny gruntu mogą spaść. Bo w górę nie pójdą ze względu na rosnące stopy procentowe. Jeśli ktoś ma dziś zasoby, to by nie stracić na inflacji, spienięży je w Warszawie. U nas nikt nie kupi - tłumaczył prezydent tydzień temu na sesji [27.06.2022] jeden z powodów rozpatrywania już teraz projektu uchwały.

Jednak w ostatecznym głosowaniu radni nie podzielili punktu widzenia prezydenta. Przede wszystkim propozycji prezydenta nie poparł jego własny klub. Taki wynik oznaczał, że projekt planu upadł.

Dalsza część materiału pod wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych

Okazuje się jednak, że po tygodniu prezydent ponownie przesłał wniosek do rady miasta. W odróżnieniu od sytuacji sprzed tygodnia, tym razem pochyli się nad nim komisja zagospodarowania przestrzennego i środowiska. Jej przewodnicząc Katarzyna Bagan-Kurluta posiedzenie w trybie zdalnym zwołała na wtorek 5 lipca.

Prezydent przyznaje, że poprzednio radni mieli za mało informacji, a procedura była zbyt szybka.

- W zależności od tego, jaki będą kształtować się głosy na wtorkowym posiedzeniu komisji, będzie zależało, czy zostanie zwołana sesja nadzwyczajna – tłumaczy Tadeusz Truskolaski.

Maciej Biernacki, który jest także członkiem komisji zagospodarowania, sądzie, że większość mieszkańców ma dość zabudowywania każdej wolnej przestrzeni.

- I nie chodzi o to, że ludziom przeszkadza wysoka zabudowa w centrum miasta – podkreśla radny Polski 2050.

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

J
Janusz
Jakiś dziwny układ się szykuje bo prezydent aż się pali żeby jak najszybciej pozytywnie zakończyć tą sprawę. Pytanie brzmi. Dla kogo pozytywnie a dla kogo nie?
Polecane oferty
Wróć na poranny.pl Kurier Poranny