Białystok. 33-latek oskarżony o ucieczkę z budynku prokuratury i rozbój z nożem w ręku (zdjęcia)

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Maciej D. był poszukiwany listem gończym. Został zatrzymany po pięciu dniach. Ukrywał się w pustostanie w pow. monieckim. KWP Białystok
Maciejowi D. grozi kara do 12 lat więzienia. Inna jednostka bada kwestie ewentualnych zaniedbań funkcjonariuszy, które umożliwiły ucieczkę podejrzanego. To postępowanie wciąż jest w toku.

Wszystko zaczęło się 31 stycznia br. To wtedy, jak wynika z ustaleń śledczych, Maciej D. dokonał rozboju z sklepie na os. Kawaleryjskie. Był uzbrojony w nóż kuchenny. Zażądał od pracownicy pieniędzy. Chwilę później wybiegł ze sklepu z kasetką z pieniędzmi. W środku było około 2,4 tys. zł.

Tamtego wieczoru już po kilku minutach przy sklepie pojawiły się policyjne patrole. Mundurowi z białostockiej trójki zatrzymali mężczyznę, który odpowiadał rysopisowi podanemu przez pracownicę sklepu. Próbował jeszcze uciekać, gdy tylko zobaczył radiowóz. Policjanci znaleźli również skradzioną kasetkę z pieniędzmi.

Czytaj też: Paweł G. zatrzymany. Uciekł w klapkach i kajdankach z prokuratury (zdjęcia, wideo)

Podejrzany trafił do policyjnego aresztu, a 2 lutego został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe przy ul. Mickiewicza 103. Pokój przesłuchań znajduje się na parterze. Policjanci zostali na korytarzu. Maciej D. był przesłuchiwany przez prokuratora w obecności obrońcy. Gdy w pewnym momencie śledczy wyszedł z pomieszczenia, 33-latek wyskoczył przez okno.

Od tamtej pory był poszukiwany listem gończym. Sąd zastosował wobec niego areszt tymczasowy, a za zgodą prokuratury w mediach opublikowano wizerunek Macieja D. z prośbą do mieszkańców o przekazywanie informacji o miejscu pobytu zbiega. 2 lutego na drogach w Białymstoku i jego okolicach rozstawiono policyjne blokady. Mundurowi kontrolowali samochody w poszukiwaniu zbiega. Te kroki nie przyniosły jednak efektów. Skupino się na działaniach operacyjnych.

33-latek został zatrzymany po 5 dniach na terenie powiatu monieckiego, w pustostanie, w którym się ukrywał. Prócz rozboju z użyciem noża, za co grozi mu kara od 3 do 12 lat więzienia, usłyszał również dodatkowy zarzut samouwolnienia się w postaci ucieczki z pokoju przesłuchań. Za to przestępstwo może spędzić za kratami dodatkowe 2 lata.

- Oskarżony przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do popełniania zarzuconych mu czynów - informuje Wojciech Zalesko, szef Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe. Ta właśnie zakończyła śledztwo. Akt oskarżenia został skierowany do Sądu Okręgowego w Białymstoku. Maciej D. na proces czeka w tymczasowym areszcie.

Niezależnie od tego, w Prokuraturze Rejonowej w Łomży prowadzone jest postępowanie mające ocenić, czy w ramach ucieczki podejrzanego nie doszło do zaniedbań ze strony funkcjonariuszy.

- Postępowanie jest w toku. Nadal wyjaśniamy okoliczności tego zdarzenia i zbieramy materiał dowodowy - mówi prokurator Rafał Kaczyński, zastępca Prokuratora Okręgowego w Łomży.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

a to nie pedofil? bo takich zboczeńców wyszukują

P
Pod rozwagę

Nie należy w tym przypadku winić policjantów TYLKO "śledczego ".

Przesłuchiwanie albo sra....

Dodaj ogłoszenie