Białostockie hospicjum Dom Opatrzności Bożej z ponad milionową stratą. Wszystko przez pandemię koronawirusa (zdjęcia)

Izolda Hukałowicz
Izolda Hukałowicz
Konferencja prasowa Towarzystwa Przyjaciół Chorych "Hospicjum" w Białymstoku (26.03.2021 r.)
Konferencja prasowa Towarzystwa Przyjaciół Chorych "Hospicjum" w Białymstoku (26.03.2021 r.) Wojciech Wojtkielewicz
Udostępnij:
Tak źle nie było od dawna. Hospicjum "Dom Opatrzności Bożej" w Białymstoku boryka się z niedoborem pieniędzy rzędu 1 mln 200 tys. złotych. Straty to efekt pandemii i związanej z nią mniejszej liczby pacjentów. A jest ich mniej o ponad 30 proc. Placówka robi wszystko, aby mienia nie zajął komornik.

Ogromne niedobory z powodu pandemii

Już dawno nie było tak, że do białostockiego hospicjum stacjonarnego praktycznie nie ma kolejek. Pacjenci przyjmowani są na bieżąco. To dobra wiadomość dla chorych oraz ich rodzin, jednak dla hospicjum - niekoniecznie.

W ubiegłym roku mieliśmy znaczenie mniej chorych kierowanych do nas ze szpitali i od lekarzy rodzinnych. Natomiast NFZ finansował jedynie tych pacjentów, których przyjmowaliśmy. W związku z tym powstała taka sytuacja, że nasze niedobory wyniosły 1 mln 200 tys. złotych - mówi dr Tadeusz Borowski-Beszta, prezes Towarzystwa Przyjaciół Chorych "Hospicjum".

Mniejsza liczba pacjentów w hospicjum to skutek pandemii koronawirusa. Konieczność wprowadzenia zakazu odwiedzin sprawiła, że rodziny niechętnie "oddają" bliskich, na których czeka łącznie 70 miejsc w hospicjum stacjonarnym.

W ubiegłym roku mieliśmy ok. 600 chorych, wcześniej przyjmowaliśmy ok. 900 - szacuje Jolanta Iwanowska, wiceprezes TPCh "Hospicjum". - Przede wszystkim zmniejszyła się liczba pacjentów onkologicznych. Natomiast, obserwujemy, że w tym roku struktura chorych zmienia się. Chorych onkologicznie przybywa, ale przybywa też osób z rozpoznaniem przewlekłej niewydolności oddechowej w wyniku COVID-19.

Hospicjum szuka możliwości, aby zachować stan posiadania. Wyjściem byłoby zredukowanie personelu na czas pandemii, ale placówka zdaje sobie sprawę, że potem może go nie odzyskać. Zwłaszcza pielęgniarek, które na rynku polskiej opieki zdrowotnej są „towarem” deficytowym. A hospicjum zatrudnia ich aż 70.

Dzięki temu, że rok wcześniej zakończyliśmy inwestycje, mogliśmy zaoszczędzić trochę pieniędzy i pokrywać straty. Gdyby nie to, groziłby nam komornik - mówi Tadeusz Borowski-Beszta. - A nie możemy do tego dopuścić, bo hospicjum to wspólne dzieło lokalnego społeczeństwa.

Białostockie hospicjum istnieje już ponad 30 lat. Zaczynało od 5 łóżek, potem zwiększyło bazę do 20, a po dobudowie kolejnego budynku dysponuje teraz 70 miejscami. Wszystkie inwestycje, które powstawały w hospicjum były finansowane z darowizn lokalnej społeczności.

Politechnika Białostocka zaprojektuje logo

Jedną z instytucji, która wesprze hospicjum jest Politechnika Białostocka. Towarzystwo Przyjaciół Hospicjum zwróciło się z prośbą do uczelni o opracowanie nowego logo placówki. Grafiki, które wykorzystuje teraz, są nie do końca odpowiednie merytorycznie, prawnie i estetycznie. Uczelnia zgodziła się i już niedługo ogłosi konkurs na opracowanie identyfikacji graficznej wśród studentów Wydziału Architektury.

Zawsze chętnie włączamy się w takie inicjatywy – zapewnia dr hab. inż. arch. Aleksander Asanowicz, dziekan Wydziału Architektury Politechniki Białostockiej. - Na naszym wydziale kształcimy nie tylko przyszłych architektów, ale też grafików. Nasi studenci opracują wiele wariantów znaków graficznych i będzie to nasz niewielki kamyczek pomocy i wsparcia. My - jako wydział - jesteśmy wdzięczni hospicjum. W ubiegłym roku jedna z naszych koleżanek musiała korzystać z opieki hospicjum i niestety, odeszła.

Kto trafia do hospicjum i jak zgłosić pacjenta?

Białostockie hospicjum udziela pomocy w trzech formach: opieki stacjonarnej (pacjenci przebywają w hospicjum przy ul. Sobieskiego 1), opieki domowej (zespół specjalistów opiekuje się chorym w domu) oraz opieki wytchnieniowej (czasowe zastępowanie i wyręczanie opiekuna osoby niepełnosprawnej w dni robocze lub przez dłuższy okres - do dwóch tygodni w ośrodku stacjonarnym).

Opiekę hospicyjną mogą uzyskać osoby z następującymi wskazaniami: choroby nowotworowe, schorzenia będące następstwem chorób zapalnych ośrodkowego układu nerwowego, układowy zanik pierwotny, zajmujący ośrodkowy układ nerwowy, choroba wywołana przez wirus ludzki upośledzenia odporności (HIV), kardiomiopatie, niewydolność oddechowa, owrzodzenia odleżynowe.

Aby zgłosić pacjenta do hospicjum potrzebne jest:

  1. skierowanie do hospicjum domowego lub stacjonarnego od lekarza specjalisty opiekującego się chorym,
  2. w przypadku chorób nowotworowych, informacja o zakończeniu leczenia przyczynowego,
  3. dowód osobisty chorego,
  4. legitymacja ubezpieczeniowa, ostatni odcinek renty bądź emerytury z aktualnym numerem ubezpieczenia lub inny dokument potwierdzający prawo do świadczeń zdrowotnych.

Osoby zainteresowane ta formą opieki proszone są o kontakt z hospicjum stacjonarnym „Dom Opatrzności Bożej” tel. 85 741 72 52 w. 23 lub 660 128 159.

Jak wesprzeć hospicjum?

Hospicjum "Dom Opatrzności Bożej" przy ul. Sobieskiego 1 w Białymstoku można wesprzeć:

  • wpłacając darowiznę na konto PKO BP IO/Białystok 85 1020 1332 0000 1802 0026 1628
  • odpisując 1 proc. podatku z rozliczenia PIT. Należy wpisać w rozliczeniu numer KRS 0000057571
  • dzieląc się darami rzeczowymi; hospicjum przyjmuje: niewykorzystane leki, środki higieniczne, pościel, ręczniki, piżamy.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
28 marca, 12:53, Abadon:

Najpierw maski potem opaski później do gazu ludzie otwórzcie myślenie bo to jest wojna śmiercionki są kulą

Nawet tutaj , gdzie jest mowa o upadku obowiązków państwa i problemach ludzi niezwykłych lokalna glizda musi zrobić swą umysłową kupę .

Od rana do wieczora

[email protected] Adolfa abadona

wyobraźnia bardzo chora

Od roku w urojeń swych blasku

rzuca się do kompa o brzasku

psychol codziennie stęka

jak dostępność szczepień

to dla niego wielka m0rdęga

Nikt nie chce takiego głąba szczepić

Bo po co ratować takiego w..uja

co całe dnie po necie się buja

Świat więc ma go w swej doopie

a on codziennie w delirium

sadzi swe teksty głupie

wiecznie toczy pianę

kłapie pyskiem psychozą najaranem

klei bezrozumnie bzdury z netu

będąc tylko tępym , antysemickim baranem .

Braki edukacji to rzecz straszna

robi z idioty netowego mesjasza

jęczy "gdzie jest wolność nasza"

łże , pomawia i ludzi przestrasza .

Szuka popleczników ta rozumu mara

wszak debilów w sieci jest co niemiara.

Takie nawiedzone dzbany w necie

to żadna w tych czasach nowina

nikomu na pewno nie będzie żal

zgonu tego antyszczepionkowego sk.syna .

Dodaj ogłoszenie