Białostockie galerie handlowe w tarapatach. Zaszkodził kryzys

Wojciech Nowicki
"Gdy upadną obecni najemcy firma Carrefour będzie miała problemy ze znalezieniem kolejnych. (...) Ten proces już się rozpoczął" - z pisma kupców z Galerii Zielone Wzgórza do zarządu Carrefour Polska.
"Gdy upadną obecni najemcy firma Carrefour będzie miała problemy ze znalezieniem kolejnych. (...) Ten proces już się rozpoczął" - z pisma kupców z Galerii Zielone Wzgórza do zarządu Carrefour Polska. Fot. Anatol Chomicz
Bieda zajrzała w oczy drobnym przedsiębiorcom. Przenieśli się z centrum miasta do centrów handlowych. Ale zamiast wzrostu obrotów i tłumu klientów gniotą ich niebotycznie wysokie czynsze, choć kupujących jak na lekarstwo. - Jeśli się nie dogadamy, wyjdziemy na ulice - mówi jeden z najemców. - Dlaczego tylko my musimy płacić za kryzys? Poniżej rozmowa z jednym z nich.

Kurier Poranny: Jak trudna jest sytuacja właścicieli sklepów i butików w galeriach?

Właściciel sieci sklepów ulokowanych w galeriach, który chce zachować anonimowość: Ludzie nie mają już z czego płacić czynszu. Bo w ostatnim czasie kurs euro mocno poszedł w górę, a rozliczają się z galeriami właśnie w tej walucie. Rozmowy nie przynoszą żadnych efektów, a sklepy zaczynają umierać.

Dla białostockich kupców inwestycja w lokal w galerii to zwykle pierwszy interes. Jeśli ten proces nie zostanie zahamowany, doprowadzi do upadku wielu przedsiębiorstw, w Białymstoku i nie tylko. Bo w całym kraju problem jest ten sam.

Jesteście zdesperowani, chcecie działać wspólnie. Założyliście już jakieś stowarzyszenie?

- Próby zrzeszania się przebiegają powoli. Bo tak naprawdę nie mamy do kogo się zwrócić. Organizacje biznesowe są średnio zainteresowane naszymi kłopotami. Ani państwo, ani władze miast nie starają się nas zrozumieć.

Rozmawiamy więc między sobą i próbujemy jednoczyć. Bo przychodząc do rozmów z marketem czy galerią w pojedynkę, najemca słyszy, że tylko on narzeka. Ale gdy zgromadzi się setka takich osób, znika anonimowość i nie można już zwalić winy na nieudolność jednego przedsiębiorcy.

Wspominał Pan o kłopotach również z bankami. Na czym one polegają?

- Aby działać w centrum handlowym potrzebne są gwarancje bankowe. A gdy sklep ma straty, bank odmawia kredytu. I problem narasta - brakuje pieniędzy na bieżącą działalność, a galeria domaga się odszkodowania za brak tej gwarancji czy niepłacenie w terminie.

Stąd wynika nasza potrzeba zaangażowania wielu instytucji. Tymczasem wszyscy chowają głowę w piasek.

Co w związku z tym konkretnie robicie?

- Ślemy oficjalne pisma, chociaż do rozmów nie udało nam się na razie doprowadzić. Ale właśnie po to zrzeszamy się, by skuteczniej naciskać i takich nacisków szefowie galerii nie będą mogli zlekceważyć.

Na razie zasłaniają się umowami i ryzykiem gospodarczym, z jakim każdy biznesmen musi się liczyć. Tylko zapominają, że zawierali te umowy w bardzo dobrej sytuacji ekonomicznej.

Opracowaliście już jakiś konkretny plan?

- Na razie chcemy oznakować sklepy, którym grozi bankructwo. Ale ludzie mówią, że to za mało, aby protest stał się widoczny. Niewykluczone, że dojdzie do zaostrzenia akcji.

Kiedy zaczęły się te kłopoty?

- Wyprzedaże w grudniu ubiegłego roku, kiedy ceny obniżano o 60-70 proc. nie były czymś normalnym. Przy takich przecenach nie chodziło już o przyciągnięcie klientów.

To było zwykłe czyszczenie magazynów i sprzedaż towaru poniżej kosztów zakupu. I to odzwierciedla nastroje w firmach.

Jak bardzo spadły obroty w Pańskim białostockim sklepie?

- O 50 do 70 procent. W sklepach w większych miastach nieco mniej - od 20 do 25 procent w dół. Oczywiście w Złotych Tarasach czy Centrum Mokotów w stolicy takich spadków nie widać.

Ale to wyjątki. Co gorsza, wszystko wskazuje na to, że spadek obrotów będzie się pogłębiać.

Ilu was jest w Białymstoku i do kogo chcecie się tutaj zwrócić?

- Myślę, że zbierze się ok. 50 osób, właścicieli butików i sklepów. Podobnie w innych miastach. A zamierzamy zainteresować naszą biedą władze miasta. Oczekujemy od nich przede wszystkim zrozumienia, że wszystkim nam przyszło zmierzyć się z kryzysem. W związku z tym trzeba natychmiast działać i ratować, co się da.

Nie chodzi o to, żeby dać jednemu czy drugiemu kilkaset złotych na przetrwanie. Chcemy opracowania strategii długofalowej.

Zwykli ludzie widzą jednak dobrej klasy samochody przedsiębiorców, zagraniczne wycieczki, bankiety. Jak im wytłumaczycie, że akurat wam źle się dzieje? To trąci hipokryzją.

- Ludzie postrzegają nas z perspektywy sprzed dwóch lat, z okresu gospodarczego boomu. Ale to się zmieniło. Każdy, kto musi dokładać do interesu po kilka tysięcy miesięcznie, zaczyna od cięcia osobistych wydatków. Przecież nie zwolni jedynego sprzedawcy.

Nam nie chodzi o pieniądze na nowy model mercedesa. Kupcy nie mają z czego żyć. Grozi im utrata firmy, na którą pracowali nieraz całe życie. Ale skala problemu jest dużo większa. Miasto też przestanie funkcjonować, jeśli upadnie w nim cały handel detaliczny.

A jeśli nic się nie zmieni, w mojej ocenie w ciągu kilku miesięcy może paść nawet połowa firm z branży. Jak wtedy poradzi sobie miasto z niepokojami społecznymi, falą bezrobocia.

I obniżenie czynszu rozwiąże ten problem?

- Od czegoś trzeba zacząć. Dlaczego nie od rozmowy dwóch współpracujących ze sobą podmiotów - najemcy i dzierżawcy. A czynsz - niejednokrotnie stanowi 70-80 proc. kosztów prowadzenia działalności w centrum handlowym - jest kwestią jedną z najważniejszych.

Chodzi nam o zmianę mentalności i sposobu myślenia właścicieli galerii. Bo na razie stawki ustalone kilka lat temu, są wyższe w Białymstoku niż na Piątej Alei w Nowym Jorku. Ale w międzyczasie zmieniły się warunki. W kryzysowej zaś sytuacji gospodarczej nie może być tak, że jedna strona zarabia, a druga tylko ponosi koszty.

Dziękuję za rozmowę.

W Auchan źle się dzieje

Najemcy lokali z centrum Auchan przy ul. Produkcyjnej zwracają uwagę, że ich przychody spadły w wyniku niezależnych od nich okoliczności.

Załamała się bowiem koniunktura gospodarcza, wzrosły koszty pracy, a po wprowadzeniu strefy Schengen zamarł handel ze Wschodem. Zmuszeni są wobec tego ograniczać zakup towarów, co doprowadzić ma do jeszcze większego spadku obrotów, zaległości czynszowych i, w rezultacie, do upadku ich firm.

"Nie jesteśmy w stanie rozwiązać wszystkich problemów samodzielnie, wobec czego uważamy, że konieczne jest podjęcie rozmów z Państwem" - czytamy w ich piśmie skierowanym do zarządu Auchan Polska w Warszawie z 15.01.2009.

Najemcy proponują spotkanie wszystkich zainteresowanych stron na terenie C.H. Auchan 10 lutego.

Pobierałeś zasiłki w czasie epidemii? To musisz wiedzieć

Wideo

Komentarze 67

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
PRZEDSIEBIORCA

GALERIA SANDECJA W NOWYM SACZU JEST NASTĘPNYM OBIEKTEM-NIEWYPAŁEM.
CZYNSZE W EURO, OBROTY SPADAJĄ A LUDZI JAK NIE BYLO TAK NIE MA. DOPŁATA CO MIESIĄC A ROZMOWY Z ZARZĄDEM NIE PRZYNOSZĄ SKUTKÓW. CZY NIE MA ZADNEGO WYJSCIA? CZY POPROSTU ODRĄ CIĘ Z CAŁEGO ZYCIOWEGO MAJĄTKU I ZOSTANIESZ BEZ GROSZA W NAJLEPSZYM WYPADKU PO 10 LATACH STRAT? POMOCY SZUKAM NIE WIADOMO DO KOGO SIE ZGŁOSIĆ. PRZECIEZ TAK SIE DŁUZEJ NIE DA.

G
Gość

Problem w tym że właściciele centrów handlowych budowali je za kredyty w EUR. Więc obniżka czynszów nie wchodzi w grę. Poprostu nie mieliby wówczas z czego spłacać kredytów i ryzykowaliby wypowiedzeniem umów przez banki. Sytuacja jest więc bardzo skomplikowana.

m
mario

Macie swoja ,,Europe" i schengen! jeszcze troche czasu a z polski stanie sie Afryka!.

b
bartol

Gosc z wywiadu narzeka, znam takich, pracowalem u takiego, jak maja ponizej 5000 na m-c, to mowia ze na chleb nie maja, a w sezonie wychodzi im po kilkadziesiat tysi i tez placza, przez lata kieszenie napelniali a teraz pierwszy m-c gorzej sie dzieje i placza, trzeba zostac pracownikiem i nie stekac, ze do biznesu trzeba dokladac, glodni zysku kal z pod siebie by polkneli. Obnizenie cen wynajmu, bo kryzys-bzdura? To co jak ktos kupil nieruchomosc w ubieglym roku to teraz bank ma mu raty zmniejszyc bo wartosc nieruchomosci spadla?

J
Ja
CYTAT(Mariusz @ 23.01.2009, 19:58)
I bardzo dobrze, to prawa rynku dają znać o sobie. A bezmyślni "bizmesmeni", którym słoma z butów wystaje niedługo zaczną żądać by państwo ratowało ich przed kryzysem. O nie nie pozwoliy się okradać!


Człowieku, nie wypowiadaj się o czymś, o czym nie masz ZIELONEGO pojęcia.
Już po Twoim komentarzu widać, że to Tobie wystaje słoma z butów...
Polacy jak zawsze są życzliwi. WSTYD, wielki WSTYD!!!
Ty nawet nie stałeś przy biznesmenie, skoro tak się wypowiadasz!!!
s
ssssssssyyyyyyyyk

Piep..... a nie temat na styczeń.
Jak ktos ma coś wspólnego z handlem to wie iż styczeń to zero interesu. Kupujacy wydali wszystko w okresie światecznym i teraz robia bilans ile zbędnych przedmiotów mają. I nie trzeba płakać . Bo ZNTK w Łapach to maja powód , ale handlarze nie. Wiem że idzie czy jest kryzys , ale te spodnie , sukienki i skarpetki do marca sie poprzecieraja i ludzie kupować bedą nowe.

~dorota~

jaki kryzys? czy ktos z normalnych ludzi odczuwa kryzys? te same pieniadze na wyplate , takie same ceny w sklepach, nie wiem jak zwyklych ludzi dotyka kryzys

m
mka
CYTAT(? @ 28.01.2009, 12:13)
A kim Ty jesteś? Siedzisz z rozplaszczonym zadem na posadce? Bo jeżeli prowadziłabyś/ prowadziłbyś swoją firmę i musiał zainwestować wszystko co masz to nie obrażałbyś/obrażałabyś ludzi którzy nie bali podjąć się ryzyka i pracować sami dla siebie. Postawienie w życiu wszystkiego na jedną kartę nie jest łatwe. Ludzie którzy to zrobili, zasługują na szacunek a nie na pogardę. Białostoczan, którym udało się wejść do galerii jest garstka, bo musieli przejść przez niezłe sito. Dzisiaj mogą stracić wszystko. Ale dla ciebie to powód do radości. Zazdrość i radość z niepowodzeń innych to zapewne to co wprowadza ciebie w lepszy nastrój, tak jak i większość z tych którzy wygaszają tu słowa krytyki pod adresem przedsiębiorców. CZY TY MIAŁBYŚ POMYSŁ NA URUCHOMIENIE SKLEPU W GALERII, KTÓRY ZOSTAŁBY ZAAKCEPTOWANY PRZEZ GALERIĘ ORAZ ZNALAZŁ FINANSOWANIE INWESTYCJI. SKORO MYŚLISZ, ŻE TO TAKIE PROSTE TO SPRÓBUJ!!! i NIE OBRAŻAJ LUDZI, KTÓRZY PRZEZ TO PRZESZLI. Pieniądze same z nieba nie spadają. Nie zazdrość tym którzy je mają, bo nie wiesz ile kosztowało ich zarobienie.


zgadzam sie z toba.... ja podziwiam ludzi ktorzy nie bali sie zaryzykowac i postawic caly swoj dobytek na jedna karte... ALE...

nie moga teraz sie skarzyc ze im nie wychodzi i kazac panstwu im pomoc... co to za strachy ze wyjda na ulice??

i temu taki bulwers wsrod forumowiczow...
m
mka
CYTAT(KOMORNIK @ 24.01.2009, 14:54)
UWAŻAJ JAK BEDA LECIEC CI SŁABSI,ŻEBYŚ NIE POLECIAŁ Z NIMI I TY PRZYPADKIEM. TE CHUJOWE LIBERALNE POWIEDZONKO: SILNIEJSZY ZWYCIĘZA ODNOSI SIĘ DO TYCH SILNYCH- SPECYFICZNIE - BEDACYCH W WIEEEEELKICH UKŁADACH! NA PEWNO TAM JUZ JESTEŚ? PO PRZYJĘŁO!


bez brzydkich wyrazow prosze bo robi sie niesmacznie...
G
Gość

Jeśli otwierasz działalność, to musisz brać pod uwagę, że może nie wyjść. Też jestem handlowcem, ale kalkuluję, na co mnie stać, na jakie ryzyko. Jeżeli podpisałeś umowę z galerią, to chyba liczyłeś tylko na zarobek, czyli nie przemyślałeś że może przyjść załamanie. Nie jest samym celem wymyślenie "biznesu" i wejście z nim do galerii, ale rozważenie co mi się opłaci i jakie ryzyko ponoszę, ile mogę zarobić a ile stracić. Nie uważam żeby płacić i pomagać komuś, kto nie doczytał umowy albo myślał, że "jakoś to będzie". Jeśli stawia się wszystko na jedną kartę wynajmując w takiej cenie i na takich warunkach lokal to chyba też należy wkalkulować w to ryzyko niepowodzenia. Jeśli się nie udaje nam zarobić to albo szukamy nowego pomysłu i branży, albo szukamy kogoś na nasze miejsce w galerii, ale nie możemy WYMAGAĆ by ktoś był za nas odpowiedzialny.

?

A kim Ty jesteś? Siedzisz z rozplaszczonym zadem na posadce? Bo jeżeli prowadziłabyś/ prowadziłbyś swoją firmę i musiał zainwestować wszystko co masz to nie obrażałbyś/obrażałabyś ludzi którzy nie bali podjąć się ryzyka i pracować sami dla siebie. Postawienie w życiu wszystkiego na jedną kartę nie jest łatwe. Ludzie którzy to zrobili, zasługują na szacunek a nie na pogardę. Białostoczan, którym udało się wejść do galerii jest garstka, bo musieli przejść przez niezłe sito. Dzisiaj mogą stracić wszystko. Ale dla ciebie to powód do radości. Zazdrość i radość z niepowodzeń innych to zapewne to co wprowadza ciebie w lepszy nastrój, tak jak i większość z tych którzy wygaszają tu słowa krytyki pod adresem przedsiębiorców. CZY TY MIAŁBYŚ POMYSŁ NA URUCHOMIENIE SKLEPU W GALERII, KTÓRY ZOSTAŁBY ZAAKCEPTOWANY PRZEZ GALERIĘ ORAZ ZNALAZŁ FINANSOWANIE INWESTYCJI. SKORO MYŚLISZ, ŻE TO TAKIE PROSTE TO SPRÓBUJ!!! i NIE OBRAŻAJ LUDZI, KTÓRZY PRZEZ TO PRZESZLI. Pieniądze same z nieba nie spadają. Nie zazdrość tym którzy je mają, bo nie wiesz ile kosztowało ich zarobienie.

?
CYTAT(pannaNikt @ 25.01.2009, 00:09)
Do łopaty cwaniaki !!! Wychodźcie na ulicę...Jakich argumentów użyjecie ?
F
Fan PIS

Tu właśnie widzimy wredny charakter POLAKA. Jeśli ktoś ma problem i o tym mówi to reszta zawistników się cieszy. Podobnie to wygląda za granicą. Polak Polakowi wilkiem. Cieszycie się Państwo jeśli komuś się noga powinie. Polak się modli: Panie Boże spraw żeby mojemu sąsiadowi nie powodło się :)

n
niepoważny

Dobrze napisane !

g
gadu gadu

Galerie won z mojego miasta ! i zabierzcie Tadzia z PO

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3