Artur Klinau – Mińsk. Przewodnik po Mieście Słońca. Ani słowa o Łukaszence

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz
Artur Klinau – Mińsk. Przewodnik po Mieście Słońca
Artur Klinau – Mińsk. Przewodnik po Mieście Słońca Wydawnictwo Czarne
Artur Klinau, białoruski pisarz, scenarzysta i architekt, przygląda się stolicy Białorusi z niezwykłą czułością. Jak poeta wraca do krainy dzieciństwa, jednocześnie nie stroniąc od ważnych historycznych informacji.

Niech nikogo nie zmyli umieszczony w podtytule „przewodnik”. Jeśli już- to przewodnik po życiu Artura Klinau, ale też życiu całej Białorusi. Jej narodzinach, wzlotach, upadkach podczas kilkusetletniej historii. Przy tym podany w niezobowiązującej formule gawędy prowadzonej pięknym językiem. Bo Klinau umie opowiadać jak mało kto. Wystarczy, że zadrze głowę do góry.

Dziwne było niebo nad Miastem Słońca. Lubiłem je, kiedy nasycało się głębokim kobaltem. Uroczyście płynęły po nim wówczas niezliczone białe posągi bogów z waty, zadziwiająco harmonizujące z architekturą Miasta, z pustymi korynckimi kolumnadami, potężnymi łukami i obeliskami nie do końca zrozumiałego dla mnie porządku sakralnego.

pisze Klinau.

Artur Klinau pisze o celowym zniszczeniu starożytnej tkanki Mińska, o szerokich ulicach, dzielnicach przemysłowych, ale wspomina też wydarzenia z historii Związku Sowieckiego. Programowy ateizm skonfrontowany ze wstydem po prawosławnym pochówku babci, szczęście i dumę z lotu Gagarina i siebie – chłopca, który jako nieliczny nie chciał zostać kosmonautą, tylko malarzem. I został. A jego artystyczna dusza pokazuje Mińsk, owe Miasto Słońca, jak mityczną krainę, która ukazana na autorskich zdjęciach pisarza jeszcze bardziej fascynuje swoją nierealnie socrealistyczną architekturą. A ileż tu dygresji, które dają pełny obraz i życia w samym Mińsku i przemian na całej Białorusi. Klinau nie zajmuje się doczesną polityką. Czuć, że komunizmu i jego spadkobierców serdecznie nie cierpi, ale nie przesłana mu to uczucie miłości do rodzinnego miasta. I tak, my, mieszkańcy Zachodu – powinniśmy wjeżdżać do niego od strony zachodniej. A co nas czeka?

Artur Klinau w „Mińsku. Przewodniku po Mieście Słońca” zachęca do otwarcia się na Białoruś, architekturę, historię. Bez uprzedzeń, z prawdziwym mistrzostwem słowa przełożonym przez Małgorzatę Buchalik. Polecam.

Najlepszy polski sędzia nie jedzie na Euro

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie